W ostatnich miesiącach inflacja stała się jednym z najgorętszych tematów. Nic dziwnego, bo wynik ten jest wyraźnie wyższy od odnotowanego w grudniu (3,4 proc.), przebił także oczekiwania analityków (4,2 proc.).
Wzrost cen towarów i usług badanych przez GUS w ujęciu miesięcznym wyniósł natomiast 0,9 proc. wobec oczekiwanych 0,6 proc. Styczniowa roczna dynamika inflacji na poziomie 4,4 proc. rok do roku oznacza najwyższy poziom od grudnia 2011 r. (4,6 proc.)
Ceny żywności, napojów bezalkoholowych i alkoholowych oraz wyrobów tytoniowych wzrosły o 6,7 proc. w ujęciu rocznym. Zwiększyły się także wydatki związane z mieszkaniem (4,9 proc.) i transportem (1,9 proc.).
Inflacja powyżej 4 proc. oznacza pierwsze od 2012 r. przekroczenie górnej granicy odchyleń celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego (2,5 proc. +/- 1 punkt procentowy). Na taki scenariusz w ubiegłym tygodniu opinię publiczną starała się przygotować Rada Polityki Pieniężnej.
"Bieżące prognozy wskazują, że w najbliższych miesiącach inflacja może przekroczyć górną granicę odchyleń od celu inflacyjnego. Do przejściowego wzrostu dynamiki cen przyczynią się czynniki o charakterze podażowym i regulacyjnym, a więc pozostające poza bezpośrednim wpływem krajowej polityki pieniężnej" – napisano w komunikacie po posiedzeniu RPP.