
L'Oréal z siedzibą w Paryżu nie jest jedyną firmą, która uzależnia rozwój biznesu od Chin. Podobnie działa LVMH, Gucci i jej właściciel Kering oraz Hermes International - jedne z wiodących firm na świecie.
- To jest prawdziwy apetyt młodego pokolenia w Chinach, aby przejść bezpośrednio do tych luksusowych marek. Dla nas to naprawdę pozytywna informacja - skomentował Jean-Paul Agon, CEO koncernu.
Przychody L'Oréala w pierwszym kwartale wzrosły o 7,7 proc, wyłączając zmiany kursów walut, do 7,55 mld euro (8,53 mld dolarów), przekazał największy producent kosmetyków na świecie po oświadczeniu o zamknięciu rynków w Paryżu. Analitycy przewidywali 7,4 mld euro.
Akcje L'Oréala wzrosły aż o 1,6 proc. do 244,20 euro w środę w Paryżu. Akcje spółki wzrosły o 21 proc. w tym roku. W ubiegłym tygodniu spółka przeskoczyła giganta gazowego Total SA, stając się drugą pod względem wartości rynkowej firmą we Francji.