StoryEditor
Producenci
09.05.2019 00:00

Dove walczy z uprzedzeniami wobec fryzur czarnych kobiet

Badania wykazały, że czarnoskóre kobiety częściej zmieniają swoje naturalne fryzury, aby pasowały do ​​norm kulturowo-społecznych. Z powodu typu włosów są uważane za mniej profesjonalne w pracy.

Według nowych badań Dove, czarne kobiety w USA są o 30 proc. bardziej narażone na problemy związane z polityką formalnego wyglądu w miejscu pracy.

Badanie przeprowadzone w ramach programu Crown Coalition wykazało, że fryzury związane z kolorowymi grupami etnicznymi - na przykład dredy, warkoczyki i loki - są postrzegane jako mniej profesjonalne.

2000 kobiet pracujących w biurach w wieku od 25. do 64. lat zostało zakwalifikowanych do testów w celu zbadania uprzedzeń wobec włosów czarnych kobiet.

Kiedy pokazano dwa zdjęcia tej samej fryzury na czarnoskórej i białej kobiecie, biała była o 25 proc. lepiej postrzegana w zakresie „gotowości do pracy”. Tymczasem naturalne fryzury czarnoskórych zostały ocenione najniżej w „gotowości do pracy”. Czarne kobiety przyznały również, że są o 80 proc. bardziej skłonne do zmiany swoich naturalnych włosów, aby dopasować się do norm społecznych.

- Jak podkreślają badania, jest jeszcze wiele do zrobienia, ale jesteśmy zobowiązani do zapewnienia, że ​​każdy z nas postrzega siebie jako pięknego i celebruje naszą różnorodną gamę kształtów, rozmiarów, odcieni skóry, grup etnicznych, tekstur włosów i stylów - powiedziała Esi Eggleston Bracey, dyrektor Beauty and Personal Care dla Unilever w Ameryce Północnej.

Na początku tego roku Dove rozpoczął kampanię #MyHairMyCrown, która promuje prawodawstwo mające na celu zakończenie dyskryminacji na tle rasowym w szkołach i w miejscach pracy. W ramach tej  inicjatywy marka nawiązała współpracę z byłą członkinią zespołu Destiny’s Child, Kelly Rowland i wydała singiel zachęcający kobiety do nabrania pewności siebie.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
21.02.2025 14:27
Natura & Co rozważa sprzedaż międzynarodowych operacji Avonu
Natura & Co

Brazylijski gigant kosmetyczny Natura & Co ogłosił, że prowadzi wyłączne rozmowy z funduszem zarządzającym aktywami IG4 na temat potencjalnej sprzedaży operacji Avonu poza Ameryką Łacińską. Informacja ta, podana w czwartek, wywołała pozytywną reakcję rynku – akcje spółki wzrosły o około 3,5 proc., co uczyniło Naturę jednym z liderów wzrostu na indeksie Bovespa, który pozostawał w tym czasie na stabilnym poziomie.

Plany dotyczące restrukturyzacji Avonu firma ogłosiła na początku 2024 roku, rozważając różne opcje, w tym sprzedaż, nawiązanie partnerstwa lub wydzielenie działalności w osobną spółkę. Proces ten został jednak tymczasowo wstrzymany po tym, jak amerykańska jednostka Avonu, Avon Products (API), złożyła wniosek o ochronę przed upadłością na podstawie rozdziału 11 amerykańskiego kodeksu upadłościowego. W grudniu 2024 roku Natura ponownie podjęła analizę strategicznych opcji dla swojego biznesu poza Ameryką Łacińską.

Obecne negocjacje z IG4 znajdują się na wczesnym etapie, a Natura & Co podkreśla, że wciąż rozważa inne alternatywy strategiczne. Analitycy JPMorgan uznali tę decyzję za istotny krok w kierunku uproszczenia struktury biznesowej spółki, co wpisuje się w jej strategię inwestycyjną. Według nich Natura powinna dążyć do sprzedaży międzynarodowego segmentu Avonu w krótkim terminie, zwłaszcza po zakończeniu procesu restrukturyzacyjnego API.

Potencjalna sprzedaż Avonu poza Ameryką Łacińską może mieć istotne konsekwencje finansowe dla Natura & Co. Z jednej strony firma mogłaby skoncentrować się na bardziej dochodowym rynku latynoamerykańskim, generując stabilny przepływ gotówki i zwiększając potencjał wypłaty dywidend. Z drugiej strony, decyzja o sprzedaży lub innym rodzaju restrukturyzacji może wpłynąć na globalną pozycję marki Avon, która od lat zmaga się z wyzwaniami w konkurencyjnym sektorze kosmetycznym.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
20.02.2025 12:41
Hermès odnotowuje silny wzrost pomimo niepewności gospodarczej
Hermès

14 stycznia 2025 roku Axel Dumas, dyrektor zarządzający Hermès, podsumował wyniki finansowe za 2024 rok, podkreślając odporność modelu biznesowego marki. W obliczu niepewnej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej firma utrzymała stabilny wzrost, co świadczy o sile jej strategii oraz elastyczności zespołów.

Silne wyniki odnotowano na wszystkich rynkach, w tym w Azji, gdzie zrealizowano szereg modernizacji i rozbudowy sklepów. W Chinach ponowne otwarcie sklepu w centrum handlowym MixC w Shenyang w grudniu oraz wcześniejsze modernizacje w Shenzhen i Pekinie przełożyły się na wzrost sprzedaży o 8,9 proc. w czwartym kwartale. Największy wzrost w skali roku zanotowano w Japonii (+22,5 proc.), a kolejne miejsca zajęły Stany Zjednoczone (+15 proc.) oraz Europa (+19 proc. bez Francji). Sama Francja, tradycyjnie istotny rynek dla Hermès, odnotowała wzrost o 13 proc.

Pod koniec 2024 roku wszystkie działy firmy, z wyjątkiem zegarmistrzostwa, zanotowały solidny wzrost. Sukces ten był wynikiem strategii opierającej się na wartościach marki oraz zwiększeniu mocy produkcyjnych. Hermès kontynuował także politykę zatrudnienia, przyjmując do pracy 2 300 nowych pracowników, co sprawiło, że globalna liczba zatrudnionych przekroczyła 25 000 osób.

Mimo globalnych wyzwań firma pozostaje optymistyczna i potwierdza ambitne cele dotyczące dalszego wzrostu przychodów. Na tle konkurencji Hermès wyróżnia się solidnymi wynikami – dla porównania LVMH zanotował wzrost przychodów o zaledwie 1 proc. (84,7 miliarda euro), a Kering odnotował spadek o 12 proc., do poziomu 17,1 miliarda euro. Takie wyniki potwierdzają dominującą pozycję Hermès na rynku luksusowym i skuteczność jego strategii.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
23. luty 2025 12:35