StoryEditor
Twarz
06.07.2021 00:00

Żywe kamienie – źródło witaminy D. Nowy naturalny składnik kosmetyczny

Witamina D ma do wykonania ważne zadania w obszarze skóry – wpływa na zdrowy koloryt, młodzieńczy blask, właściwe nawilżenie i napięcie. Niestety w naszej szerokości geograficznej nie trudno o jej niedobory. Na szczęście dostawcy substancji kosmetycznych wciąż pracują nad nowymi składnikami, które dodane do produktów kosmetycznych wpływają na zwiększenie poziomu witaminy D w skórze. Ostatnio firma biotechnologiczna Vytrus Biotech ogłosiła, że taką substancję znalazła w roślinnych komórkach macierzystych żywych kamieni – roślin występujących na pustyniach Afryki.   

Światło słoneczne jest niezbędne, aby ludzka skóra produkowała witaminę D. A tylko wtedy ma szansę na zachowanie nawilżenia, elastyczności i młodzieńczego blasku. Niestety poziom tej witaminy w naszych organizmach jest krytycznie obniżony ze względu na coraz bardziej ograniczony dostęp do słońca. Wpływa na to nie tylko mała liczba słonecznych dni (tak mamy w Polsce), ale także styl życia – coraz więcej czasu spędzamy w pomieszczeniach, a jeśli wychodzimy na słońce to zabezpieczamy się kremami z przeciwsłonecznymi filtrami.

Aby temu zaradzić przemysł kosmetyczny już od pewnego czasu oferuje preparaty ze składnikami aktywnymi, które stymulują receptory VRD w skórze do wytwarzana witaminy D (należy przy tym pamiętać, że – wedle prawa – czystej witaminy D w kosmetykach stosować nie wolno). Ostatnio firma biotechnlogiczna Vytrus Biotech postanowiła sobie za cel odnalezienie naturalnego składnika, który będzie miął umiejętność stymulowania syntezy witaminy D przez komórki naskórka.

Jej technologów zainspirowały żywe kamienie – sukulenty naturalnie występujące na pustyniach południowej Afryki. Zauważyli oni, że te rośliny z rodzaju litopsów są ekspertami w zarządzaniu wodą, przestrzenią i światłem w bardzo ekstremalnych warunkach. Z ich komórek macierzystych pozyskali nektar komórkowy (Nectaria Lithops), który optymalizuje mikrośrodowisko skóry, zwiększając tym samym syntezę witaminy D.

Nectaria Lithops zawiera glikokoniugaty (mucyny, glikoproteiny, proteoglikany, glikolipidy), cukry złożone (fruktooligosacharydy), polifenole i kwasy organiczne. Te same składniki ma glikokaliks, czyli warstwa otaczająca każdą komórkę ludzkiej skóry. Nektar z komórek macierzystych żywych kamieni chroni i naprawia tę warstwę, przez co stwarza idealne warunki dla biosyntezy witaminy D i zwiększenia jej poziomu w skórze. Skutkuje to poprawą nawilżenia w najgłębszych jej warstwach, poprawą jędrności i kolorytu oraz rozświetleniem.

Składnik działa antyoksydacyjnie w stopniu porównywalnym do działania witaminy C. Hamuje aktywność kolagenazy. Jego umiejętność do hamowania peroksydacji lipidów jest porównywalna z działaniem pochodnych witaminy E. Zwiększa zdolność do rozmnażania się fibroblastów o 26 proc. a w nich syntezę witaminy D zwiększa o ponad 100 proc. Syntezę tej witaminy w keratynocytach zwiększa natomiast o ponad 50 proc. Zwiększa też syntezę lumisterolu, będącego „rezerwuarem” witaminy D.

W efekcie (badania in vivo) zwiększa się nawilżenie skóry do 93 proc., a zdolność do zatrzymywania wody w naskórku o 39 proc. Cera zyskuje na rozświetleniu o 17 proc., z jednoczesnym zmniejszeniem wydzielania sebum. Badania wskazały też na zwiększenie objętości policzków o 3 proc.( a warto zauważyć, że iniekcje z kwasem hialuronowym powodują wzrost objętości o 5 proc.). Poprawia się mikrokrążenie (o 16 proc.) i dotlenienie tkanek (o 34 proc.)

Nektar z komórek macierzystych żywych kamieni przeznaczony jest do stosowania w produktach silnie nawilżających przeznaczonych do skóry suchej i bardzo suchej, ale też antyoksydacyjnych, rewitalizujących, wypełniających i zwiększających objętość dla cer dojrzałych. Sprawdzi się też w produktach rozświetlających i dodających blasku zarówno pielęgnacyjnych jak i makijażowych.  

Producent poleca też składnik do stosowania w preparatach przeznaczonych do ochrony przeciwsłonecznej pod hasłem: „dlaczego wybierać między ochroną skóry a jej zdrowiem, weź wszystko!”.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
03.03.2025 19:43
Modelka Sylwia Butor – twarzą najnowszego serum Garnier z witaminą C
Pierwsza moja myśl po tym jak dowiedziałam się o współpracy z Garnier to flashback do sytuacji sprzed kilkunastu już lat, kiedy to twarzą Garnier była Anna Przybylska – mówi Sylwia Butor, nowa twarz markiGarnier Skincare

Do serii Garnier Vitamin C, która oferuje kompleksową pielęgnację z witaminą C, właśnie dołączyła nowa, ulepszona odsłona jednego z kosmetyków – Garnier Vitamin C+, serum na przebarwienia. Ambasadorką została Sylwia Butor – modelka i influencerka.

Jako twarz nowego Garnier Vitamin C+ serum na przebarwienia Sylwia będzie miała okazję prezentować, jakie efekty pozwoliła jej uzyskać udoskonalona formuła.

Sylwia Butor przekonała już do siebie setki tysięcy osób, które obserwują ją w mediach społecznościowych. Modelka na swoich kanałach sporo uwagi poświęca tematyce beauty. Za jej urodowymi wskazówkami stoi ogromne doświadczenie: Sylwia bazuje bowiem nie tylko na własnych testach, ale również współpracy z cenionymi wizażystami i wizażystkami w życiu zawodowym. Dzięki wiedzy i praktyce jest w stanie polecać obserwującym najlepsze rozwiązania, które udało jej się odkryć, a piękna cera, lśniące włosy czy dopracowany makijaż tylko potwierdzają, że jest osobą, której w tym temacie warto zaufać, jak mało komu.

Sylwia Butor to inspirująca kobieta, która nieprzypadkowo jest nazywana polską it-girl. Jej autentyczność przyciągnęła setki tysięcy osób w mediach społecznościowych, a urodowe wybory chwalą nie tylko obserwatorki, ale również redaktorki z cenionych magazynów. Wniosła zupełnie nową jakość, która doskonale współgra z tym, co stoi za naszym nowym Garnier Vitamin C+ serum na przebarwienia. Chcemy, żeby z naszą pomocą można było pielęgnować zarówno cerę, jak i naturalność, dokładnie tak, jak robi to Sylwia Butor – wyjaśnia Karolina Szczepanowska, Advocacy Brand Manager Garnier Skincare HUB Poland & Baltics.

Współpraca marki Garnier z Sylwią Butor właśnie w kontekście nowego serum z witaminą C nie jest przypadkowa. Skóra modelki to na co dzień jej wizytówka, a działanie serum skupia się na dwóch ważnych obszarach i przynosi szybki efekt. Potwierdzona klinicznie skuteczność wskazuje na konkretne przedziały czasowe, podczas których można zaobserwować zmiany (pierwsze efekty są widoczne już po kilku dniach). Do tego witamina C jako antyoksydant działa przeciwstarzeniowo w myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć. 

Czytaj też: Witamina C potrzebna jest skórze szczególnie zimą

Efekty, które uzyskała Sylwia, można zobaczyć w kampanii z jej udziałem.

Seria Garnier Vitamin C jest istotna dla marki, a pochodzące z niej serum to światowy bestseller. Jego nowa wersja z przełomową formułą, zawierającą opatentowany składnik, Melasyl, który jest rezultatem 18 lat badań i stanowi dowód na to, że marka nie stoi w miejscu i nieustannie dba, żeby dostarczać swoim klientom najlepsze produkty – komentuje Zuzanna Radys, Brand Manager Garnier Skincare HUB Poland & Baltics. Jak dodaje, wybór Sylwii Butor na ambasadorkę tego kosmetyku nie jest przypadkowy: modelka także stale się rozwija i inspiruje do tego innych. Jest autentyczna i pewna siebie, a piękna cera, o którą teraz dba także z pomocą serum Garnier Vitamin C+, tylko to potęguje 

Pierwsza moja myśl po tym jak dowiedziałam się o współpracy z Garnier to flashback do sytuacji sprzed kilkunastu już lat, kiedy to twarzą Garnier była Anna Przybylska. Pamiętam jak dziś tę współpracę, podczas której Ania zmieniła kolor włosów na blond. Byłam pod wrażeniem tej metamorfozy i obserwowałam to bacznie jako fanka jej urody. Miałam wtedy około 18 lat, kończyłam szkołę. KOMPLETNIE nic (nawet moje marzenia) nie zapowiadały tego, że kiedyś to ja dostanę taka propozycję – podsumowała współpracę z Garnier Sylwia Butor.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
24.02.2025 19:44
Gillian Anderson – nową globalną ambasadorką L’Oréal Paris
56-letnia Gillian Anderson będzie twarzą najnowszej kampanii kosmetyków z linii Age PerfectCass Bird dla L‘Oréal Paris

Koncern L’Oréal Paris podjął współpracę z aktorką, pisarką i aktywistką Gillian Anderson. 56-letnia gwiazda, pamiętna agentka Scully z serialu “Z Archiwum X”, będzie twarzą najnowszej kampanii kosmetyków z linii Age Perfect.

Kobiety są niezwykłe: wyjątkowe, złożone, błyskotliwe, piękne wewnętrznie i zewnętrznie, w każdym wieku. Jednak otaczająca je narracja i starzenie się niezwykle rzadko, o ile w ogóle, to odzwierciedla – podkreśla Gillian Anderson. – L’Oréal Paris od dziesięcioleci wspiera kobiety w każdym wieku, jestem podekscytowana tym, że ​​mogę do tego dołączyć, ponieważ marka inspiruje kobiety do wyzwolenia się ze stereotypów i postawienia siebie w centrum własnych historii – wyjaśnia aktorka.

Kampania Age Perfect, do której sesję w Paryżu wykonał amerykański artysta Cass Bird, podkreśla celebrowanie pełni życia. 

L‘Oréal Paris uzasadnia zaangażowanie Anderson jej postawą, która “głęboko rezonuje” z podstawowymi wartościami marki, takimi jak wspieranie i wzmacnianie roli kobiet, zrównoważony rozwój oraz inkluzywność.

Jesteśmy zaszczyceni, że możemy powitać Gillian Anderson w L’Oréal Paris. Nie tylko jest ona prawdziwą ikoną z trwającą od kilkudziesięciu lat karierą w filmie i w teatrze, ale również podziela ona misję L’Oréal Paris, aby umożliwić kobietom cieszenie się własnym pięknem niezależnie od wieku – komentuje Delphine Viguier-Hovasse, globalna prezes L’Oréal Paris. 

Urodzona w Chicago, wychowana w Londynie i Michigan, Anderson zyskała największą sławę jako agentka Dana Scully w serialu “Z Archiwum X”. Media przypominają, że rola ta zainspirowała wiele kobiet do podjęcia kariery w medycynie i nauce, a zjawisko to stało się znane jako “efekt Scully”. 

Aktorka zagrała wiele silnych, niezależnych postaci kobiecych – w ostatnich latach mogliśmy ją oglądać w takich serialach jak “Sex education” czy “The Crown”, gdzie mistrzowsko wcieliła się w postać byłej premier Wielkiej Brytanii – Margaret Thatcher.

Anderson działa ponadto jako feministka i orędowniczka praw kobiet, wspierając wiele kobiecych organizacji. Jest również współautorką książki “We: A Manifesto for Women Everywhere” i autorką podcastu What Do I Know?!

Czytaj też: 

Supermodelka Paulina Porizkova po 30 latach powraca do współpracy z Estée Lauder

56-letnia Kelly Rutherford zachwyca naturalną urodą w kampanii Caudalie

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. kwiecień 2025 16:33