StoryEditor
Twarz
15.04.2017 00:00

Skoncentrowane na zadaniu

Serie kosmetyczne do pielęgnacji cery coraz częściej uzupełniane są produktami w postaci serum – z pipetką lub w ampułkach. Formuły tych preparatów zawierają znacznie większe stężenie substancji aktywnych niż krem na dzień czy na noc, a nawet maseczki z tej samej linii. Przeznaczone są dla tych konsumentek, które oczekują szybkich i widocznych efektów.

Na co liczą klientki salonów kosmetycznych? – Przede wszystkim chodzi im o natychmiastowy efekt – mówi Anna Szczepaniak, szkoleniowiec firmy Clarena. Stąd popularność zabiegów opartych o wysoce skoncentrowane formuły kosmetyków profesjonalnych, ale także produktów o zbliżonych parametrach, przeznaczonych do użytku domowego.

Serum, bo o takich preparatach tu mowa, przy dużych dawkach substancji aktywnych i silnie działających kompozycjach składników, mają z reguły lekką konsystencję. Idealnie się wchłaniają, a przy tym ich formuła – najczęściej w postaci emulsji lub żelu – idealnie nadaje się do wykonania masażu twarzy. Warto o tym wspomnieć klientkom. Bo o ile w gabinetach kosmetycznych wprowadzenie substancji aktywnych w głąb skóry jest wspomagane np. zabiegiem jonoferezy czy zastosowaniem ultradźwięków, to w warunkach domowych składnikom serum warto pomóc dostać się w głębsze warstwy naskórka właśnie poprzez – choćby minutowy – masaż.

Precyzyjna aplikacja

W większości serii kosmetycznych serum oferowane jest w opakowaniu z pipetką, dzięki której odpowiednią porcję kosmetyku można przenieść na dłoń, bez kontaktu z pozostałą częścią preparatu pozostającą w buteleczce. To higieniczne rozwiązanie nie zabezpiecza jednak wrażliwych substancji przed utlenianiem się. Gdy zawartość buteleczki kończy się, produkt może już nie mieć wszystkich swoich właściwości. Stąd rosnące zainteresowanie terapiami w ampułkach. Tylko wtedy, kiedy produkt po otwarciu zużywany jest w całości, konsument ma gwarancję nie tylko sterylnej czystości, ale także zawartości składników w ich maksymalnych dawkach. Do tego terapia w ampułkach gwarantuje, że za każdym razem na skórę nałożona jest właściwa ilość preparatu. Ampułki gwarantują też odpowiednią długość terapii, która z reguły zaplanowana jest na 7 lub 14 dni. – Ciężko podczas stosowania kuracji ampułkowych „przedobrzyć” – potwierdza Magdalena Szłyk, PR & development manager w firmie Pierre René. – Nasze kuracje zostały tak pomyślane, by skóra otrzymywała odpowiednią, nie za małą i nie za dużą, dawkę substancji aktywnych. Nie ma potrzeby przedłużania terapii. Dobrze jest natomiast stosować je zamiennie. Po zakończeniu kuracji ampułkami z kwasem hialuronowym warto zacząć kurację kolagenową, a jeszcze potem potraktować skórę peptydami. Przyniesie to najbardziej pożądane efekty – zapewnia.

Szybkie rezultaty

Skoncentrowane preparaty, w zależności od zastosowanych składników aktywnych mają rozmaite działanie – nawilżające, przeciwzmarszczkowe, uszczelniające naczynka czy regulujące wydzielanie sebum. Warto je polecać zawsze na skórę problemową. – Serum z definicji jest kosmetykiem zawierającym substancje aktywne w wyższych stężeniach, przez co działa intensywniej niż jakikolwiek krem. Dlatego rezultatów jego działania można spodziewać się szybciej – mówi Monika Krzyżostan, główny technolog Laboratorium Kosmetycznego Ava. Serum i ampułki mogą stosować nawet bardzo młode dziewczyny, których skóra potrzebuje wsparcia np. w terapii przeciwtrądzikowej.

Uwaga na zalecenia producentów

Choć serum i ampułki przeznaczone do sprzedaży drogeryjnej są zupełnie bezpieczne, to producenci przestrzegają, by zawsze ściśle trzymać się zaleceń dotyczących częstotliwości, pory dnia, stanu skóry i zalecanych sposobów aplikacji. – Serum ma więcej substancji wodnych niż krem. W związku z tym zimą, przed wyjściem na zewnątrz, po nałożeniu serum trzeba odczekać chwilę, aż preparat zostanie całkowicie wchłonięty. Jeśli tak nie postąpimy, będzie zamarzał na skórze – przestrzega Patrycja Węglarz, kosmetolog z działu naukowo-szkoleniowego firmy Oceanic. Trzeba też uważać na preparaty z retinolem czy niektórymi kwasami owocowymi. Zaleca się używanie ich w okresie jesienno-zimowym, aby uniknąć reakcji uczuleniowych związanych z działaniem promieniowania UV.

Preparatów niwelujących objawy dermatoz, takich jak trądzik zwykły i różowaty, rozszerzone naczynka czy atopia, nie powinno się używać poza okresami występowania zmian na skórze. Natomiast przy skórze reaktywnej, skłonnej do alergii warto przeprowadzić test i sprawdzić, czy preparat nie wywołuje reakcji alergicznych. Niektóre substancje w dużych stężeniach lub stosowane często mogą podrażniać skórę.

Główne rodzaje serum:

  • anti-aging (kolagenowe, peptydowe) – do cery dojrzałej. Redukują istniejące oznaki starzenia się (zmarszczki, utrata jędrności) oraz poprzez działanie antyoksydacyjne i nawilżające chronią przed powstawaniem nowych
  • nawilżające (np. wyciągi z roślin, kwas hialuronowy) – do pielęgnacji szczególnie suchej skóry
  • witaminowe (np. witamina A, E, C, K) – pobudzają procesy odnowy komórkowej, działają przeciwzmarszczkowo (zwłaszcza te z retinolem) i odnawiająco
  • uszczelniające naczynia (np. wyciąg z korzenia astragalusa, ekstrakt z kasztanowca, oczaru wirginijskiego, arniki górskiej) – przeznaczone są dla osób z rozszerzonymi naczynkami oraz skórą skłonną do czerwienienia się
  • regulujące wydzielanie sebum i obkurczające rozszerzone pory (kwas aleanolowy, salicylowy, mlekowy) – dla osób z cerą tłustą i mieszaną

Charakterystyczne cechy preparatów w postaci serum

  • zawierają większe niż krem ilości substancji aktywnych lub silnie działające kompozycje składników
  • mają lekką i dobrze wchłaniającą się konsystencję, idealnie nadająca się do wykonania masażu podczas aplikacji
  • nie stosuje się ich solo – zawsze w towarzystwie kremu aplikowanego po wchłonięciu się serum
  • intensyfikują działanie kuracji, zwłaszcza wtedy, gdy są odpowiednio dobrane do pozostałych preparatów – najlepiej, gdy należą do jednej linii pielęgnacyjnej

Wybierając skoncentrowane terapie, pamiętaj o:

  • odpowiednim doborze preparatu do potrzeb skóry – rodzaju, wieku, problemu
  • kompatybilności z pozostałymi kosmetykami używanymi do oczyszczania i pielęgnacji cery
  • stosowaniu się do zaleceń producenta dotyczących częstotliwości i pory dnia stosowania
  • przy skórze reaktywnej, skłonnej do występowania alergii przeprowadź test na małej partii skóry przez dwa kolejne dni, aby sprawdzić, czy preparat nie wywołuje reakcji alergicznej
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
03.03.2025 19:43
Modelka Sylwia Butor – twarzą najnowszego serum Garnier z witaminą C
Pierwsza moja myśl po tym jak dowiedziałam się o współpracy z Garnier to flashback do sytuacji sprzed kilkunastu już lat, kiedy to twarzą Garnier była Anna Przybylska – mówi Sylwia Butor, nowa twarz markiGarnier Skincare

Do serii Garnier Vitamin C, która oferuje kompleksową pielęgnację z witaminą C, właśnie dołączyła nowa, ulepszona odsłona jednego z kosmetyków – Garnier Vitamin C+, serum na przebarwienia. Ambasadorką została Sylwia Butor – modelka i influencerka.

Jako twarz nowego Garnier Vitamin C+ serum na przebarwienia Sylwia będzie miała okazję prezentować, jakie efekty pozwoliła jej uzyskać udoskonalona formuła.

Sylwia Butor przekonała już do siebie setki tysięcy osób, które obserwują ją w mediach społecznościowych. Modelka na swoich kanałach sporo uwagi poświęca tematyce beauty. Za jej urodowymi wskazówkami stoi ogromne doświadczenie: Sylwia bazuje bowiem nie tylko na własnych testach, ale również współpracy z cenionymi wizażystami i wizażystkami w życiu zawodowym. Dzięki wiedzy i praktyce jest w stanie polecać obserwującym najlepsze rozwiązania, które udało jej się odkryć, a piękna cera, lśniące włosy czy dopracowany makijaż tylko potwierdzają, że jest osobą, której w tym temacie warto zaufać, jak mało komu.

Sylwia Butor to inspirująca kobieta, która nieprzypadkowo jest nazywana polską it-girl. Jej autentyczność przyciągnęła setki tysięcy osób w mediach społecznościowych, a urodowe wybory chwalą nie tylko obserwatorki, ale również redaktorki z cenionych magazynów. Wniosła zupełnie nową jakość, która doskonale współgra z tym, co stoi za naszym nowym Garnier Vitamin C+ serum na przebarwienia. Chcemy, żeby z naszą pomocą można było pielęgnować zarówno cerę, jak i naturalność, dokładnie tak, jak robi to Sylwia Butor – wyjaśnia Karolina Szczepanowska, Advocacy Brand Manager Garnier Skincare HUB Poland & Baltics.

Współpraca marki Garnier z Sylwią Butor właśnie w kontekście nowego serum z witaminą C nie jest przypadkowa. Skóra modelki to na co dzień jej wizytówka, a działanie serum skupia się na dwóch ważnych obszarach i przynosi szybki efekt. Potwierdzona klinicznie skuteczność wskazuje na konkretne przedziały czasowe, podczas których można zaobserwować zmiany (pierwsze efekty są widoczne już po kilku dniach). Do tego witamina C jako antyoksydant działa przeciwstarzeniowo w myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć. 

Czytaj też: Witamina C potrzebna jest skórze szczególnie zimą

Efekty, które uzyskała Sylwia, można zobaczyć w kampanii z jej udziałem.

Seria Garnier Vitamin C jest istotna dla marki, a pochodzące z niej serum to światowy bestseller. Jego nowa wersja z przełomową formułą, zawierającą opatentowany składnik, Melasyl, który jest rezultatem 18 lat badań i stanowi dowód na to, że marka nie stoi w miejscu i nieustannie dba, żeby dostarczać swoim klientom najlepsze produkty – komentuje Zuzanna Radys, Brand Manager Garnier Skincare HUB Poland & Baltics. Jak dodaje, wybór Sylwii Butor na ambasadorkę tego kosmetyku nie jest przypadkowy: modelka także stale się rozwija i inspiruje do tego innych. Jest autentyczna i pewna siebie, a piękna cera, o którą teraz dba także z pomocą serum Garnier Vitamin C+, tylko to potęguje 

Pierwsza moja myśl po tym jak dowiedziałam się o współpracy z Garnier to flashback do sytuacji sprzed kilkunastu już lat, kiedy to twarzą Garnier była Anna Przybylska. Pamiętam jak dziś tę współpracę, podczas której Ania zmieniła kolor włosów na blond. Byłam pod wrażeniem tej metamorfozy i obserwowałam to bacznie jako fanka jej urody. Miałam wtedy około 18 lat, kończyłam szkołę. KOMPLETNIE nic (nawet moje marzenia) nie zapowiadały tego, że kiedyś to ja dostanę taka propozycję – podsumowała współpracę z Garnier Sylwia Butor.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
24.02.2025 19:44
Gillian Anderson – nową globalną ambasadorką L’Oréal Paris
56-letnia Gillian Anderson będzie twarzą najnowszej kampanii kosmetyków z linii Age PerfectCass Bird dla L‘Oréal Paris

Koncern L’Oréal Paris podjął współpracę z aktorką, pisarką i aktywistką Gillian Anderson. 56-letnia gwiazda, pamiętna agentka Scully z serialu “Z Archiwum X”, będzie twarzą najnowszej kampanii kosmetyków z linii Age Perfect.

Kobiety są niezwykłe: wyjątkowe, złożone, błyskotliwe, piękne wewnętrznie i zewnętrznie, w każdym wieku. Jednak otaczająca je narracja i starzenie się niezwykle rzadko, o ile w ogóle, to odzwierciedla – podkreśla Gillian Anderson. – L’Oréal Paris od dziesięcioleci wspiera kobiety w każdym wieku, jestem podekscytowana tym, że ​​mogę do tego dołączyć, ponieważ marka inspiruje kobiety do wyzwolenia się ze stereotypów i postawienia siebie w centrum własnych historii – wyjaśnia aktorka.

Kampania Age Perfect, do której sesję w Paryżu wykonał amerykański artysta Cass Bird, podkreśla celebrowanie pełni życia. 

L‘Oréal Paris uzasadnia zaangażowanie Anderson jej postawą, która “głęboko rezonuje” z podstawowymi wartościami marki, takimi jak wspieranie i wzmacnianie roli kobiet, zrównoważony rozwój oraz inkluzywność.

Jesteśmy zaszczyceni, że możemy powitać Gillian Anderson w L’Oréal Paris. Nie tylko jest ona prawdziwą ikoną z trwającą od kilkudziesięciu lat karierą w filmie i w teatrze, ale również podziela ona misję L’Oréal Paris, aby umożliwić kobietom cieszenie się własnym pięknem niezależnie od wieku – komentuje Delphine Viguier-Hovasse, globalna prezes L’Oréal Paris. 

Urodzona w Chicago, wychowana w Londynie i Michigan, Anderson zyskała największą sławę jako agentka Dana Scully w serialu “Z Archiwum X”. Media przypominają, że rola ta zainspirowała wiele kobiet do podjęcia kariery w medycynie i nauce, a zjawisko to stało się znane jako “efekt Scully”. 

Aktorka zagrała wiele silnych, niezależnych postaci kobiecych – w ostatnich latach mogliśmy ją oglądać w takich serialach jak “Sex education” czy “The Crown”, gdzie mistrzowsko wcieliła się w postać byłej premier Wielkiej Brytanii – Margaret Thatcher.

Anderson działa ponadto jako feministka i orędowniczka praw kobiet, wspierając wiele kobiecych organizacji. Jest również współautorką książki “We: A Manifesto for Women Everywhere” i autorką podcastu What Do I Know?!

Czytaj też: 

Supermodelka Paulina Porizkova po 30 latach powraca do współpracy z Estée Lauder

56-letnia Kelly Rutherford zachwyca naturalną urodą w kampanii Caudalie

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. kwiecień 2025 04:28