StoryEditor
Twarz
31.10.2016 00:00

Pogotowie dla zmęczonej skóry

Pielęgnacja warstwowa uwzględniająca stosowanie wielu uzupełniających się kosmetyków to aktualny trend w pielęgnacji twarzy. Modne stają się też preparaty anti-pollution, których zadaniem jest ochrona skóry m.in. przed zanieczyszczeniami pochodzącymi z miejskich spalin, ale nie tylko. Działanie wszystkich kosmetyków ma prowadzić do jednego – szybkiej regeneracji zmęczonej skóry i utrzymania jej jak najdłużej w dobrej kondycji.

Piękna, jasna, czysta cera – tego przede wszystkim pragną kobiety. Makijaż jest istotnym, ale jednak dodatkiem. Kosmetykami kolorowymi modelujemy owal twarzy i podkreślamy swoje atuty. Przede wszystkim chcemy jednak, żeby nasza skóra jak najdłużej wyglądała świeżo i świetliście, bo taka jest synonimem młodości. Europejkom coraz bliżej do azjatyckiego myślenia o pielęgnacji skóry – tej czynności poświęcamy coraz więcej uwagi i stosujemy coraz więcej kosmetyków.

– Zmieniają się trendy na rynku, modne składniki, formy podania, rytuały, ale cel pozostaje niezmienny: zdrowa, młoda, promienna cera – mówi Izabela Łopińska, dyrektor rozwoju oferty produktowej w Laboratorium Kosmetycznym Farmona. – Jednym z najnowszych trendów jest pielęgnacja rozbudowana, oparta na kilku krokach, oraz tzw. pielęgnacja warstwowa. Dziś coraz więcej kobiet zdaje sobie sprawę, że nawet najlepszy krem solo będzie mniej efektywny, niż gdy wpleciemy go w codzienny rytuał pielęgnacji – dodaje. Sięgamy nie tylko po podstawowe kremy i produkty do demakijażu, ale też po maseczki, mgiełki, ampułki i inne skondensowane kuracje. Coraz popularniejsze stają się także urządzenia do przeprowadzania zabiegów pielęgnacyjnych w domu.

– Kobiety nie byłyby kobietami, gdyby nie szukały nowych propozycji i nie inwestowały w nowe produkty. To właśnie ciągle niezaspokojone potrzeby konsumentek napędzają rozwój przemysłu kosmetycznego. Na pewno każda z nas ma w swojej łazience podstawę, bez której nie umie żyć, czyli te ulubione i sprawdzone, nawet w najtrudniejszych momentach, kosmetyki. Ale jesteśmy też otwarte na takie „wynalazki”, o których nasze babcie czy mamy nawet nie śniły – mówi Monika Orłowska, starszy specjalista ds. marketingu w firmie Floslek.

Anti-pollution, czyli ochrona przed zanieczyszczeniami

Jednym z najnowszych nurtów jest pielęgnacja anti-pollution – ochrona przed tym, co szkodzi skórze. Badania, na które powołuje się marka SVR, prowadzone nad wpływem osadzających się na naskórku cząsteczek pyłu i metali ciężkich udowodniły ich związek z przedwczesnym pojawieniem się zmarszczek i przebarwień oraz stanami zapalnymi i rozwojem nadaktywności skóry. Coraz większe zanieczyszczenie powietrza zaburza naturalne procesy odnowy i regeneracji skóry. Promienie UV dodatkowo przyspieszają jej starzenie się. – Trend anti-pollution przyszedł do nas z Azji. Kosmetyki tego typu są odpowiedzią na potrzeby kobiet, których skóra codziennie jest narażona na szkodliwy wpływ czynników zewnętrznych. Wiedza z dziedziny chronobiologii pokazuje, że funkcje i potrzeby skóry podlegają zmianom w trakcie dobowego rytmu. W ciągu dnia komórki skóry nastawione są na ochronę przed agresywnymi czynnikami zewnętrznymi, takimi jak promieniowanie UV, zanieczyszczone powietrze, klimatyzacja, a kosmetyki anti-pollution, poza funkcją pielęgnacyjną, mają za zadanie wspomagać funkcje obronne – tłumaczy Monika Orłowska.

Innowacja czy zabieg marketingowy?

W przypadku większości kosmetyków pielęgnacyjnych ochrona przed czynnikami zewnętrznymi zawsze jednak była artykułowana na pierwszym miejscu. Czy faktycznie mamy więc do czynienia z kosmetycznymi nowościami, czy tylko dostępne już funkcje produktów zostały lepiej wyartykułowane i inaczej nazwane? – Pod hasłem „anti-pollution” znaleźć możemy znane już nam kremy ochronne wzbogacone filtrami UV, nawilżające – ratujące skórę narażoną na działanie klimatyzacji, czy regenerujące. Wówczas możemy mówić, że jest to nie tyle zabieg marketingowy producentów, co nowe hasło dla dotychczasowych funkcji. Warto jednak zwracać uwagę na te kosmetyki, które są wzbogacone o składniki odbudowujące warstwę ochronną skóry, np. niacynamid,  zabezpieczające powierzchnię skóry przed uszkodzeniem wywołanym przez toksyczne substancje, takie jak metale ciężkie czy gazy, oraz o kompleksy naprawcze ułatwiające jej detoksykację – tłumaczy Izabela Łopińska.

Ochrona i regeneracja

Skóra jest jak papierek lakmusowy, na twarzy widać wszystko, co nas obciąża. – Szara i pozbawiona blasku, zmęczona skóra to częsty problem przepracowanych kobiet, niezależnie od wieku. Odbijają się na niej stres, niewyspanie i przebywanie w zamkniętych, klimatyzowanych lub ogrzewanych pomieszczeniach – tłumaczy Monika Orłowska. Dlatego tak ważna jest pielęgnacja. Dobierając odpowiednie preparaty, można skutecznie i szybko poprawić jej stan. Żeby uzyskać najlepszy rezultat, warto sięgnąć po inne kosmetyki rano, a po inne wieczorem. – Wynika to z odmiennych potrzeb pielęgnacyjnych w ciągu dnia i nocy. W ciągu dnia skóra narażona jest na szkodliwy wpływ czynników zewnętrznych, dlatego kosmetyki stosowane rano muszą wykazywać działanie ochronne. Ponadto powinny optycznie korygować niedoskonałości skóry, rozświetlać cerę i przedłużać trwałość makijażu. Natomiast zadaniem kosmetyków stosowanych wieczorem jest dostarczenie skórze składników aktywnych sprzyjających intensywnej regeneracji i odnowie podczas snu, aby rano skóra była wypoczęta i wygładzona – wyjaśnia Monika Orłowska.

Co na dzień?

Poranny rytuał pielęgnacyjny należy rozpocząć od dokładnego oczyszczenia skóry z sebum i kosmetyków nałożonych wieczorem. Następny krok to tonik lub woda termalna, które ją ukoją i odświeżą. Nawilży cerę i doda jej blasku lekkie serum rozświetlające (bardzo modne jest obecnie serum w formie perełek). Natomiast dla uzyskania efektu optycznego wygładzenia powierzchni skóry i redukcji widocznych niedoskonałości takich jak zmarszczki, linie mimiczne czy rozszerzone pory warto zastosować krem z efektem blur. Następnie należy zastosować bazę, która ułatwi rozprowadzenie podkładu na twarzy i przedłuży jego trwałość. Jeśli zależy nam na bardzo naturalnym efekcie, fluid można zastąpić kremem BB, który ujednolici koloryt i ukryje drobne niedoskonałości cery. – Popularność produktów typu BB stale rośnie, a na rynku wciąż pojawiają się nowe odmiany kremów upiększających: CC, DD, a nawet EE. Sukces produktów typu BB wynika z ich szerokiego spektrum działania – jednocześnie pielęgnują skórę, maskują niedoskonałości i wyrównują koloryt. Większość z nich ma również filtry UV – podkreśla Monika Orłowska.

Co na noc?

Wieczorny rytuał pielęgnacyjny powinien bazować na preparatach zapewniających całonocne, aktywne działanie naprawcze. Właśnie podczas snu w skórze zachodzą intensywne procesy regenerujące, bardzo dobrze chłonie ona zawarte w kosmetykach odżywcze składniki. Pierwszy i najważniejszy krok w nocnej pielęgnacji to demakijaż. – W kolejnym etapie warto sięgnąć po olejek odżywczy, a jego aplikację można wspomóc relaksującym automasażem twarzy, szyi i dekoltu, który pobudzi mikrokrążenie i ujędrni skórę – podpowiada Monika Orłowska. Następny krok to krem o bogatej formule, przeznaczony do stosowania na noc. Dwa lub trzy razy w tygodniu zamiast kremu warto zastosować specjalną całonocną maskę – tego typu preparaty mają mocniejsze działanie niż krem, regenerują skórę, rano jest w zdecydowanie lepszej kondycji, promienna i wypoczęta.

Dopełnianie warstwami

Czy wiele kosmetyków nie obciąży nadmiernie cery? To pytanie, które zadają sobie kobiety, widząc tak wiele możliwości. – Rosnąca popularność warstwowej pielęgnacji potwierdza jej skuteczność i obala mit zbytniego obciążania skóry – mówi Izabela Łopińska. – Oczywiście dobór kosmetyków nie może być przypadkowy. Właściwe składniki w poszczególnych preparatach oraz odpowiednia konsystencja i kolejność stosowania powinny dawać efekt synergii. Jeśli w codziennych rytuałach uwzględnimy dobór preparatów w zależności od pory dnia, efekt mamy gwarantowany – zapewnia. Dermatolodzy przestrzegają jednak, że nadmiar kosmetyków i inwazyjne zabiegi w salonach mogą uwrażliwić skórę. A wtedy trzeba przejść na dietę kosmetyczną i pozostać tylko przy tym, co niezbędne, aż do czasu, kiedy przestanie być nadreaktywna.

EKSPERT RADZI

Maria Czech-Małasiewicz, kosmetolog, ekspert marki AA, Oceanic

Jak szybko zregenerować i rozświetlić zmęczoną skórę?

  1. Podstawą codziennej pielęgnacji cery jest jej dokładne oczyszczanie. Powinno być wykonywane zarówno wieczorem po całym dniu, jak i rano przed nałożeniem makijażu. W zależności od typu cery stosujemy odpowiednio dobrane preparaty do demakijażu i oczyszczania, takie jak płyn micelarny, mleczko, żel lub emulsja do mycia twarzy.
  2. Nic tak dobrze jak tonik nie odświeży cery i nie usunie pozostałości po kosmetykach do mycia. Toniki przywracają ponadto skórze napięcie i jędrność oraz pobudzają krążenie krwi.
  3. Jeżeli jednak naskórek jest zbyt pogrubiały, a cera zszarzała i zmęczona, warto wykonać peeling. To najszybsza metoda na wygładzenie i rozświetlenie cery. Należy dostosować peeling do stanu skóry: enzymatyczny (najłagodniejszy), z drobinkami ściernymi lub kwasami (głębsze działanie). Na każdym etapie pielęgnacji stosowane kosmetyki powinny zawierać składniki nawilżające – to podstawa.
  4. Tylko poprzez codzienne nawilżanie cery możemy zachować właściwy poziom wilgotności skóry, zapewniający jej zdrowy wygląd. Należy zatem systematycznie stosować kremy nawilżające, odpowiednie do typu cery, które nadadzą skórze miękkość i gładkość oraz zapobiegną jej przedwczesnemu starzeniu.
  5. Do delikatnej skóry wokół oczu najlepiej wybrać krem niwelujący opuchnięcia i sińce, który zawiera np. kwas hialuronowy, masło shea, składniki roślinne oraz pigmenty odbijające światło.
  6. Rozświetlone kąciki oczu to bardzo szybki sposób na dodanie świeżości nie tylko spojrzeniu, ale też całej twarzy. Niezależnie od tego, jaki make-up wykonujemy, wystarczy musnąć wewnętrzne kąciki oczu odrobiną jasnego opalizującego cienia lub korektora rozświetlającego. Biała kredka to kolejny kosmetyk z gatunku „mała rzecz, duży efekt”. Białą (cielistą lub srebrzystą) kredką prowadzimy linię po wewnętrznej stronie dolnej powieki. W ten sposób oko stanie się „bardziej otwarte”, a spojrzenie nabierze świeżości.
  7. Teraz kolej na skuteczne składniki działające odmładzająco, np. serum zawierające witaminę C, która ma działanie wielokierunkowe. Nie tylko stymuluje produkcję kolagenu, działa antyoksydacyjnie, ale i rozjaśniająco. Ważne, aby miała odpowiednio wysokie stężenie (min. 5%) oraz stabilną postać (ponieważ szybko ulega utlenieniu). Takie formy witaminy C znajdziemy w kosmetykach dostępnych w aptekach i gabinetach kosmetycznych.
  8. Kolejny etap to baza pod makijaż, która nie tylko wygładzi cerę, ale przedłuży też  jego trwałość. W przypadku zmęczonej skóry najbardziej właściwe będą bazy rozświetlające (zawierają cząsteczki odbijające światło). Takie bazy dają satynowe (półmatowe, promienne) wykończenie cery. Do cery tłustej odpowiednia będzie baza matująca.
  9. Dobrym wykończeniem makijażu będzie nałożenie różu o świeżym odcieniu lub odpowiedniej mozaiki różów i pudrów brązujących. Świeże usta to te pomalowane błyszczykiem lub szminką o soczystym, owocowym kolorze i lekkim połysku.
  10. Na stałe do regularnego stosowania należy również wprowadzić maseczki i zabiegi rozświetlające. Szczególnie te okazyjne, czyli maseczki „bankietowe”. Zazwyczaj zawierają składniki wygładzające (peptydy), rozświetlające oraz poprawiające koloryt. Zabiegi kosmetyczne na twarz o działaniu rozświetlającym opierają się zwykle na podobnym schemacie, tj. peeling, masaż, maseczka, serum i krem.
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
03.03.2025 19:43
Modelka Sylwia Butor – twarzą najnowszego serum Garnier z witaminą C
Pierwsza moja myśl po tym jak dowiedziałam się o współpracy z Garnier to flashback do sytuacji sprzed kilkunastu już lat, kiedy to twarzą Garnier była Anna Przybylska – mówi Sylwia Butor, nowa twarz markiGarnier Skincare

Do serii Garnier Vitamin C, która oferuje kompleksową pielęgnację z witaminą C, właśnie dołączyła nowa, ulepszona odsłona jednego z kosmetyków – Garnier Vitamin C+, serum na przebarwienia. Ambasadorką została Sylwia Butor – modelka i influencerka.

Jako twarz nowego Garnier Vitamin C+ serum na przebarwienia Sylwia będzie miała okazję prezentować, jakie efekty pozwoliła jej uzyskać udoskonalona formuła.

Sylwia Butor przekonała już do siebie setki tysięcy osób, które obserwują ją w mediach społecznościowych. Modelka na swoich kanałach sporo uwagi poświęca tematyce beauty. Za jej urodowymi wskazówkami stoi ogromne doświadczenie: Sylwia bazuje bowiem nie tylko na własnych testach, ale również współpracy z cenionymi wizażystami i wizażystkami w życiu zawodowym. Dzięki wiedzy i praktyce jest w stanie polecać obserwującym najlepsze rozwiązania, które udało jej się odkryć, a piękna cera, lśniące włosy czy dopracowany makijaż tylko potwierdzają, że jest osobą, której w tym temacie warto zaufać, jak mało komu.

Sylwia Butor to inspirująca kobieta, która nieprzypadkowo jest nazywana polską it-girl. Jej autentyczność przyciągnęła setki tysięcy osób w mediach społecznościowych, a urodowe wybory chwalą nie tylko obserwatorki, ale również redaktorki z cenionych magazynów. Wniosła zupełnie nową jakość, która doskonale współgra z tym, co stoi za naszym nowym Garnier Vitamin C+ serum na przebarwienia. Chcemy, żeby z naszą pomocą można było pielęgnować zarówno cerę, jak i naturalność, dokładnie tak, jak robi to Sylwia Butor – wyjaśnia Karolina Szczepanowska, Advocacy Brand Manager Garnier Skincare HUB Poland & Baltics.

Współpraca marki Garnier z Sylwią Butor właśnie w kontekście nowego serum z witaminą C nie jest przypadkowa. Skóra modelki to na co dzień jej wizytówka, a działanie serum skupia się na dwóch ważnych obszarach i przynosi szybki efekt. Potwierdzona klinicznie skuteczność wskazuje na konkretne przedziały czasowe, podczas których można zaobserwować zmiany (pierwsze efekty są widoczne już po kilku dniach). Do tego witamina C jako antyoksydant działa przeciwstarzeniowo w myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć. 

Czytaj też: Witamina C potrzebna jest skórze szczególnie zimą

Efekty, które uzyskała Sylwia, można zobaczyć w kampanii z jej udziałem.

Seria Garnier Vitamin C jest istotna dla marki, a pochodzące z niej serum to światowy bestseller. Jego nowa wersja z przełomową formułą, zawierającą opatentowany składnik, Melasyl, który jest rezultatem 18 lat badań i stanowi dowód na to, że marka nie stoi w miejscu i nieustannie dba, żeby dostarczać swoim klientom najlepsze produkty – komentuje Zuzanna Radys, Brand Manager Garnier Skincare HUB Poland & Baltics. Jak dodaje, wybór Sylwii Butor na ambasadorkę tego kosmetyku nie jest przypadkowy: modelka także stale się rozwija i inspiruje do tego innych. Jest autentyczna i pewna siebie, a piękna cera, o którą teraz dba także z pomocą serum Garnier Vitamin C+, tylko to potęguje 

Pierwsza moja myśl po tym jak dowiedziałam się o współpracy z Garnier to flashback do sytuacji sprzed kilkunastu już lat, kiedy to twarzą Garnier była Anna Przybylska. Pamiętam jak dziś tę współpracę, podczas której Ania zmieniła kolor włosów na blond. Byłam pod wrażeniem tej metamorfozy i obserwowałam to bacznie jako fanka jej urody. Miałam wtedy około 18 lat, kończyłam szkołę. KOMPLETNIE nic (nawet moje marzenia) nie zapowiadały tego, że kiedyś to ja dostanę taka propozycję – podsumowała współpracę z Garnier Sylwia Butor.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
24.02.2025 19:44
Gillian Anderson – nową globalną ambasadorką L’Oréal Paris
56-letnia Gillian Anderson będzie twarzą najnowszej kampanii kosmetyków z linii Age PerfectCass Bird dla L‘Oréal Paris

Koncern L’Oréal Paris podjął współpracę z aktorką, pisarką i aktywistką Gillian Anderson. 56-letnia gwiazda, pamiętna agentka Scully z serialu “Z Archiwum X”, będzie twarzą najnowszej kampanii kosmetyków z linii Age Perfect.

Kobiety są niezwykłe: wyjątkowe, złożone, błyskotliwe, piękne wewnętrznie i zewnętrznie, w każdym wieku. Jednak otaczająca je narracja i starzenie się niezwykle rzadko, o ile w ogóle, to odzwierciedla – podkreśla Gillian Anderson. – L’Oréal Paris od dziesięcioleci wspiera kobiety w każdym wieku, jestem podekscytowana tym, że ​​mogę do tego dołączyć, ponieważ marka inspiruje kobiety do wyzwolenia się ze stereotypów i postawienia siebie w centrum własnych historii – wyjaśnia aktorka.

Kampania Age Perfect, do której sesję w Paryżu wykonał amerykański artysta Cass Bird, podkreśla celebrowanie pełni życia. 

L‘Oréal Paris uzasadnia zaangażowanie Anderson jej postawą, która “głęboko rezonuje” z podstawowymi wartościami marki, takimi jak wspieranie i wzmacnianie roli kobiet, zrównoważony rozwój oraz inkluzywność.

Jesteśmy zaszczyceni, że możemy powitać Gillian Anderson w L’Oréal Paris. Nie tylko jest ona prawdziwą ikoną z trwającą od kilkudziesięciu lat karierą w filmie i w teatrze, ale również podziela ona misję L’Oréal Paris, aby umożliwić kobietom cieszenie się własnym pięknem niezależnie od wieku – komentuje Delphine Viguier-Hovasse, globalna prezes L’Oréal Paris. 

Urodzona w Chicago, wychowana w Londynie i Michigan, Anderson zyskała największą sławę jako agentka Dana Scully w serialu “Z Archiwum X”. Media przypominają, że rola ta zainspirowała wiele kobiet do podjęcia kariery w medycynie i nauce, a zjawisko to stało się znane jako “efekt Scully”. 

Aktorka zagrała wiele silnych, niezależnych postaci kobiecych – w ostatnich latach mogliśmy ją oglądać w takich serialach jak “Sex education” czy “The Crown”, gdzie mistrzowsko wcieliła się w postać byłej premier Wielkiej Brytanii – Margaret Thatcher.

Anderson działa ponadto jako feministka i orędowniczka praw kobiet, wspierając wiele kobiecych organizacji. Jest również współautorką książki “We: A Manifesto for Women Everywhere” i autorką podcastu What Do I Know?!

Czytaj też: 

Supermodelka Paulina Porizkova po 30 latach powraca do współpracy z Estée Lauder

56-letnia Kelly Rutherford zachwyca naturalną urodą w kampanii Caudalie

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2025 02:29