StoryEditor
Twarz
03.02.2022 00:00

Łagodzące maseczki do twarzy – kiedy skóra potrzebuje ukojenia

Maseczki do twarzy to kosmetyki, których nie może zabraknąć w naszej kosmetyczce. Są jednak tylko uzupełnieniem naszej rutyny, ponieważ nie należy stosować ich codziennie (chyba że producent zaleca inaczej). Produkty te mogą mieć różne właściwości i wręcz natychmiastowe działanie. To samo tyczy się łagodzących maseczek do twarzy. Ale kto właściwie potrzebuje tego rodzaju kosmetyków?

Dlaczego stosujemy maseczki do twarzy?

Maseczki do twarzy to produkty, które w jedną chwilę są w stanie poprawić wygląd naszej skóry. Bardzo często aplikujemy je przed ważnym wyjściem, aby dogłębnie nawilżyć naszą cerę i odżywić ją. W ten sposób aplikacja makijażu będzie o wiele łatwiejsza i przyjemniejsza. Maseczki do twarzy raczej nie są polecane do codziennego stosowania, a to głównie ze względu na ich niezwykle bogaty skład. Są raczej uzupełnieniem naszej rutyny. 

U kogo powinny być stosowane łagodzące maseczki do twarzy?

Łagodzące maseczki do twarzy to idealne uzupełnienie dla rutyny pielęgnacyjnej skóry podrażnionej. Uszkodzenie naturalnej bariery ochronnej skóry może wystąpić z wielu powodów. Czasami są to po prostu nadwrażliwość naszej cery, ale równie dobrze taki skutek wywołują też różnego rodzaju czynniki zewnętrzne oraz wewnętrzne.

Pojawia się nieznośny dyskomfort, często też uczucie pieczenia i swędzenia. Skóra wygląda na zaczerwienioną. Właśnie w takim przypadku warto sięgnąć po maseczkę o działaniu łagodzącym. W jej składzie możemy znaleźć takie dodatki, jak choćby alantoina, ceramidy, kwas hialuronowy, olej jojoba, pantenol, skwalen, ekstrakt z aloesu, alg, bawełny czy aceroli. Lista takich dodatków jest znacznie dłuższa, a produktów o takich właściwościach jest na kosmetycznym rynku bardzo wiele. Dlatego każdy z nas może znaleźć taki kosmetyk, który będzie dla niego odpowiedni. 

Jak często należy stosować łagodzące maseczki do twarzy?

Jeżeli chodzi o częstotliwość stosowania tego rodzaju produktów, to mowa o przynajmniej jednej aplikacji w ciągu siedmiu dni. Gdy jednak nasza skóra ma znacznie większe potrzeby, to ilość aplikacji możemy zwiększyć do dwóch bądź trzech w tygodniu. Dużo zależy również od formuły konkretnej maski: czy jest to kosmetyk kremowy, typu gommage, peel-off, półprodukt typu glinka czy wersja w płacie. 

Inne sposoby na łagodzenie podrażnionej skóry

Warto pamiętać, że łagodzenie podrażnień to nie tylko stosowanie maseczek. To także codzienna pielęgnacja skóry obejmująca zarówno poranną, jak i wieczorną rutynę. Warto zwracać uwagę na stosowane produkty, ponieważ niektóre z nich mogą zawierać składniki nieodpowiednie przy konkretnym problemie. Na przykład niektóre kwasy mają działanie drażniące, co skutkuje między innymi pogorszeniem stanu takiej skóry. 

Łagodzenie podrażnień nie będzie też niezbędne, jeżeli uda nam się unikać czynników powodujących dyskomfort, przesuszenie, a nawet uszkodzenie naturalnej bariery ochronnej. Zwróćmy uwagę, czy na co dzień nie mamy częstego kontaktu z niekorzystnie działającymi czynnikami zewnętrznymi. Może zbyt często przebywamy na mrozie albo w pomieszczeniu z suchym powietrzem?

materiał partnera
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
03.03.2025 19:43
Modelka Sylwia Butor – twarzą najnowszego serum Garnier z witaminą C
Pierwsza moja myśl po tym jak dowiedziałam się o współpracy z Garnier to flashback do sytuacji sprzed kilkunastu już lat, kiedy to twarzą Garnier była Anna Przybylska – mówi Sylwia Butor, nowa twarz markiGarnier Skincare

Do serii Garnier Vitamin C, która oferuje kompleksową pielęgnację z witaminą C, właśnie dołączyła nowa, ulepszona odsłona jednego z kosmetyków – Garnier Vitamin C+, serum na przebarwienia. Ambasadorką została Sylwia Butor – modelka i influencerka.

Jako twarz nowego Garnier Vitamin C+ serum na przebarwienia Sylwia będzie miała okazję prezentować, jakie efekty pozwoliła jej uzyskać udoskonalona formuła.

Sylwia Butor przekonała już do siebie setki tysięcy osób, które obserwują ją w mediach społecznościowych. Modelka na swoich kanałach sporo uwagi poświęca tematyce beauty. Za jej urodowymi wskazówkami stoi ogromne doświadczenie: Sylwia bazuje bowiem nie tylko na własnych testach, ale również współpracy z cenionymi wizażystami i wizażystkami w życiu zawodowym. Dzięki wiedzy i praktyce jest w stanie polecać obserwującym najlepsze rozwiązania, które udało jej się odkryć, a piękna cera, lśniące włosy czy dopracowany makijaż tylko potwierdzają, że jest osobą, której w tym temacie warto zaufać, jak mało komu.

Sylwia Butor to inspirująca kobieta, która nieprzypadkowo jest nazywana polską it-girl. Jej autentyczność przyciągnęła setki tysięcy osób w mediach społecznościowych, a urodowe wybory chwalą nie tylko obserwatorki, ale również redaktorki z cenionych magazynów. Wniosła zupełnie nową jakość, która doskonale współgra z tym, co stoi za naszym nowym Garnier Vitamin C+ serum na przebarwienia. Chcemy, żeby z naszą pomocą można było pielęgnować zarówno cerę, jak i naturalność, dokładnie tak, jak robi to Sylwia Butor – wyjaśnia Karolina Szczepanowska, Advocacy Brand Manager Garnier Skincare HUB Poland & Baltics.

Współpraca marki Garnier z Sylwią Butor właśnie w kontekście nowego serum z witaminą C nie jest przypadkowa. Skóra modelki to na co dzień jej wizytówka, a działanie serum skupia się na dwóch ważnych obszarach i przynosi szybki efekt. Potwierdzona klinicznie skuteczność wskazuje na konkretne przedziały czasowe, podczas których można zaobserwować zmiany (pierwsze efekty są widoczne już po kilku dniach). Do tego witamina C jako antyoksydant działa przeciwstarzeniowo w myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć. 

Czytaj też: Witamina C potrzebna jest skórze szczególnie zimą

Efekty, które uzyskała Sylwia, można zobaczyć w kampanii z jej udziałem.

Seria Garnier Vitamin C jest istotna dla marki, a pochodzące z niej serum to światowy bestseller. Jego nowa wersja z przełomową formułą, zawierającą opatentowany składnik, Melasyl, który jest rezultatem 18 lat badań i stanowi dowód na to, że marka nie stoi w miejscu i nieustannie dba, żeby dostarczać swoim klientom najlepsze produkty – komentuje Zuzanna Radys, Brand Manager Garnier Skincare HUB Poland & Baltics. Jak dodaje, wybór Sylwii Butor na ambasadorkę tego kosmetyku nie jest przypadkowy: modelka także stale się rozwija i inspiruje do tego innych. Jest autentyczna i pewna siebie, a piękna cera, o którą teraz dba także z pomocą serum Garnier Vitamin C+, tylko to potęguje 

Pierwsza moja myśl po tym jak dowiedziałam się o współpracy z Garnier to flashback do sytuacji sprzed kilkunastu już lat, kiedy to twarzą Garnier była Anna Przybylska. Pamiętam jak dziś tę współpracę, podczas której Ania zmieniła kolor włosów na blond. Byłam pod wrażeniem tej metamorfozy i obserwowałam to bacznie jako fanka jej urody. Miałam wtedy około 18 lat, kończyłam szkołę. KOMPLETNIE nic (nawet moje marzenia) nie zapowiadały tego, że kiedyś to ja dostanę taka propozycję – podsumowała współpracę z Garnier Sylwia Butor.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
24.02.2025 19:44
Gillian Anderson – nową globalną ambasadorką L’Oréal Paris
56-letnia Gillian Anderson będzie twarzą najnowszej kampanii kosmetyków z linii Age PerfectCass Bird dla L‘Oréal Paris

Koncern L’Oréal Paris podjął współpracę z aktorką, pisarką i aktywistką Gillian Anderson. 56-letnia gwiazda, pamiętna agentka Scully z serialu “Z Archiwum X”, będzie twarzą najnowszej kampanii kosmetyków z linii Age Perfect.

Kobiety są niezwykłe: wyjątkowe, złożone, błyskotliwe, piękne wewnętrznie i zewnętrznie, w każdym wieku. Jednak otaczająca je narracja i starzenie się niezwykle rzadko, o ile w ogóle, to odzwierciedla – podkreśla Gillian Anderson. – L’Oréal Paris od dziesięcioleci wspiera kobiety w każdym wieku, jestem podekscytowana tym, że ​​mogę do tego dołączyć, ponieważ marka inspiruje kobiety do wyzwolenia się ze stereotypów i postawienia siebie w centrum własnych historii – wyjaśnia aktorka.

Kampania Age Perfect, do której sesję w Paryżu wykonał amerykański artysta Cass Bird, podkreśla celebrowanie pełni życia. 

L‘Oréal Paris uzasadnia zaangażowanie Anderson jej postawą, która “głęboko rezonuje” z podstawowymi wartościami marki, takimi jak wspieranie i wzmacnianie roli kobiet, zrównoważony rozwój oraz inkluzywność.

Jesteśmy zaszczyceni, że możemy powitać Gillian Anderson w L’Oréal Paris. Nie tylko jest ona prawdziwą ikoną z trwającą od kilkudziesięciu lat karierą w filmie i w teatrze, ale również podziela ona misję L’Oréal Paris, aby umożliwić kobietom cieszenie się własnym pięknem niezależnie od wieku – komentuje Delphine Viguier-Hovasse, globalna prezes L’Oréal Paris. 

Urodzona w Chicago, wychowana w Londynie i Michigan, Anderson zyskała największą sławę jako agentka Dana Scully w serialu “Z Archiwum X”. Media przypominają, że rola ta zainspirowała wiele kobiet do podjęcia kariery w medycynie i nauce, a zjawisko to stało się znane jako “efekt Scully”. 

Aktorka zagrała wiele silnych, niezależnych postaci kobiecych – w ostatnich latach mogliśmy ją oglądać w takich serialach jak “Sex education” czy “The Crown”, gdzie mistrzowsko wcieliła się w postać byłej premier Wielkiej Brytanii – Margaret Thatcher.

Anderson działa ponadto jako feministka i orędowniczka praw kobiet, wspierając wiele kobiecych organizacji. Jest również współautorką książki “We: A Manifesto for Women Everywhere” i autorką podcastu What Do I Know?!

Czytaj też: 

Supermodelka Paulina Porizkova po 30 latach powraca do współpracy z Estée Lauder

56-letnia Kelly Rutherford zachwyca naturalną urodą w kampanii Caudalie

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
13. kwiecień 2025 00:17