StoryEditor
Twarz
29.12.2021 00:00

Jaki wybrać i jak używać płyn micelarny?

Dobre płyny micelarne na przestrzeni ostatnich kilku lat nie tylko goszczą na sklepowych półkach, ale także w naszych kosmetyczkach. To najlepszy dowód tego, że świadoma pielęgnacja to temat, w który zagłębia się coraz więcej osób, gotowych przeprowadzić prawdziwą rewolucję w swoim dotychczasowym rytuale pielęgnacyjnym. Zanim jednak ona nastąpi, warto dokładnie zapoznać się z możliwościami jednego z najpopularniejszych kosmetyków do demakijażu skóry twarzy. Eksperci z Drogerii Pigment podpowiadają, jakie właściwości powinny posiadać dobre płyny micelarne, jak i kiedy ich używać?

Czym wyróżnia się płyn micelarny posiadający dobry skład na tle innych kosmetyków do demakijażu? Płyn micelarny, zwany również wodą micelarną, zawiera w sobie mikroskopijne cząsteczki tzw. micele, które stanowią połączenie cząsteczek wodnych oraz tłuszczowych. Swoim działaniem przypominają magnes, a co za tym idzie, skutecznie przyciągają różnorodne zanieczyszczenia, które osadziły się na skórze w ciągu dnia. Mowa oczywiście o brudzie, kurzu, cząsteczkach smogu, a także warstwie sebum i pozostałościach makijażu czy produktów do pielęgnacji. Zdecydowanie warto nadmienić, że płyn micelarny, posiadający dobry skład zarówno rozpuszcza nagromadzone zanieczyszczenia, jak i pozostawia uczucie świeżości, pozwalając na zachowanie prawidłowego odczynu pH skóry.

Płyn micelarny to kosmetyk wielozadaniowy i uniwersalny kosmetyk. To jedna z wygodniejszych i delikatniejszych form oczyszczania, która sprawdzi się w przypadku każdego niezależnie od typu oraz wieku skóry. Najlepiej uwzględnić go  w wieczornym rytuale pielęgnacyjnym, aby oczyścić, a następnie przygotować cerę do aplikacji kolejnych kosmetyków.

Jak używać płynu micelarnego?
Pierwszą czynnością, jaką musisz wykonać, przystępując do demakijażu, jest naniesienie niewielkiej ilości płynu micelarnego na czysty wacik tudzież płatek. Następnie należy przetrzeć nim skórę twarzy. Krok powtarzaj do momentu, aż dokładnie usuniesz pozostałości podkładu.

Kolejny krok polega na dokładnym rozpuszczeniu makijażu oka. Ponownie nasącz wacik płynem, przyłóż go do zamkniętej powieki i poczekaj chwilę, aż kolorowe kosmetyki pod wpływem roztworu zaczną się rozpuszczać. Na koniec zetrzyj je z powieki, kierując się z góry na dół.

Warto zaznaczyć, że w przypadku kosmetyków wodoodpornych należy sięgnąć po płyn micelarny dwufazowy, charakteryzujący się silniejszym działaniem aniżeli tradycyjny produkt.

Dalsze etapy oczyszczania i demakijażu polegają na przywróceniu skórze właściwego pH i przygotowania jej do aplikacji pozostałych kosmetyków. Pomoże Ci w tym żel lub pianka, a następnie tonik/hydrolat.

Płyn micelarny – jaki wybrać?
Można powiedzieć, że dobre płyny micelarne stały się prawdziwym hitem na rynku kosmetycznym. W asortymencie drogerii stacjonarnych oraz internetowych można znaleźć coraz więcej propozycji. Nie dziwi więc, że większość klientów, nawet tych posiadających obszerną wiedzę na temat prawidłowej pielęgnacji twarzy, ma problem, aby wybrać odpowiedni płyn micelarny.

Jeśli masz skórę mieszaną, tłustą bądź trądzikową, sięgnij po preparat wzbogacony o składniki aktywne o działaniu antybakteryjnym, przeciwzapalnym, ściągającym, matującym oraz hamującym wydzielanie się łojotoku. Ponadto dobre płyny micelarne do cery trądzikowej najlepiej, aby charakteryzowały się lekką formułą. 
W przypadku skóry suchej świetnie sprawdzi się płyn micelarny, w którego składzie znalazły się substancje o działaniu nawilżającym. Z kolei właścicielom skóry wrażliwej i alergicznej szczególnie polecamy kosmetyki do demakijażu, które nie tylko skutecznie oczyszczają cerę, ale nadają uczucie ukojenia, łagodzą ewentualne podrażnienia oraz chronią przed przesuszeniem. 

Czym różni się płyn micelarny od toniku?
Przede wszystkim płyny micelarne a toniki to zupełnie dwa różne rodzaje kosmetyków. Z tego też względu nie powinny być one stosowane wymiennie, a raczej uzupełniająco. Dlaczego? Otóż płyny micelarne służą do oczyszczenia skóry z nagromadzonych zanieczyszczeń. Toniki za to stosuje się w celu przywrócenia skórze równowagi po oczyszczeniu oraz właściwego pH. Co więcej, wpływają one również na uelastycznienie cery. Ciekawym rozwiązaniem są kosmetyki, które łączą działanie obu preparatów tzw. 2w1, które zarówno usuwają brud i resztki makijażu, jak i przywracają naturalne pH skóry. 

Przeczytaj również: Naturalne polskie kosmetyki sposobem na własny sklep [WYWIAD]

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Twarz
03.03.2025 19:43
Modelka Sylwia Butor – twarzą najnowszego serum Garnier z witaminą C
Pierwsza moja myśl po tym jak dowiedziałam się o współpracy z Garnier to flashback do sytuacji sprzed kilkunastu już lat, kiedy to twarzą Garnier była Anna Przybylska – mówi Sylwia Butor, nowa twarz markiGarnier Skincare

Do serii Garnier Vitamin C, która oferuje kompleksową pielęgnację z witaminą C, właśnie dołączyła nowa, ulepszona odsłona jednego z kosmetyków – Garnier Vitamin C+, serum na przebarwienia. Ambasadorką została Sylwia Butor – modelka i influencerka.

Jako twarz nowego Garnier Vitamin C+ serum na przebarwienia Sylwia będzie miała okazję prezentować, jakie efekty pozwoliła jej uzyskać udoskonalona formuła.

Sylwia Butor przekonała już do siebie setki tysięcy osób, które obserwują ją w mediach społecznościowych. Modelka na swoich kanałach sporo uwagi poświęca tematyce beauty. Za jej urodowymi wskazówkami stoi ogromne doświadczenie: Sylwia bazuje bowiem nie tylko na własnych testach, ale również współpracy z cenionymi wizażystami i wizażystkami w życiu zawodowym. Dzięki wiedzy i praktyce jest w stanie polecać obserwującym najlepsze rozwiązania, które udało jej się odkryć, a piękna cera, lśniące włosy czy dopracowany makijaż tylko potwierdzają, że jest osobą, której w tym temacie warto zaufać, jak mało komu.

Sylwia Butor to inspirująca kobieta, która nieprzypadkowo jest nazywana polską it-girl. Jej autentyczność przyciągnęła setki tysięcy osób w mediach społecznościowych, a urodowe wybory chwalą nie tylko obserwatorki, ale również redaktorki z cenionych magazynów. Wniosła zupełnie nową jakość, która doskonale współgra z tym, co stoi za naszym nowym Garnier Vitamin C+ serum na przebarwienia. Chcemy, żeby z naszą pomocą można było pielęgnować zarówno cerę, jak i naturalność, dokładnie tak, jak robi to Sylwia Butor – wyjaśnia Karolina Szczepanowska, Advocacy Brand Manager Garnier Skincare HUB Poland & Baltics.

Współpraca marki Garnier z Sylwią Butor właśnie w kontekście nowego serum z witaminą C nie jest przypadkowa. Skóra modelki to na co dzień jej wizytówka, a działanie serum skupia się na dwóch ważnych obszarach i przynosi szybki efekt. Potwierdzona klinicznie skuteczność wskazuje na konkretne przedziały czasowe, podczas których można zaobserwować zmiany (pierwsze efekty są widoczne już po kilku dniach). Do tego witamina C jako antyoksydant działa przeciwstarzeniowo w myśl zasady, że lepiej zapobiegać niż leczyć. 

Czytaj też: Witamina C potrzebna jest skórze szczególnie zimą

Efekty, które uzyskała Sylwia, można zobaczyć w kampanii z jej udziałem.

Seria Garnier Vitamin C jest istotna dla marki, a pochodzące z niej serum to światowy bestseller. Jego nowa wersja z przełomową formułą, zawierającą opatentowany składnik, Melasyl, który jest rezultatem 18 lat badań i stanowi dowód na to, że marka nie stoi w miejscu i nieustannie dba, żeby dostarczać swoim klientom najlepsze produkty – komentuje Zuzanna Radys, Brand Manager Garnier Skincare HUB Poland & Baltics. Jak dodaje, wybór Sylwii Butor na ambasadorkę tego kosmetyku nie jest przypadkowy: modelka także stale się rozwija i inspiruje do tego innych. Jest autentyczna i pewna siebie, a piękna cera, o którą teraz dba także z pomocą serum Garnier Vitamin C+, tylko to potęguje 

Pierwsza moja myśl po tym jak dowiedziałam się o współpracy z Garnier to flashback do sytuacji sprzed kilkunastu już lat, kiedy to twarzą Garnier była Anna Przybylska. Pamiętam jak dziś tę współpracę, podczas której Ania zmieniła kolor włosów na blond. Byłam pod wrażeniem tej metamorfozy i obserwowałam to bacznie jako fanka jej urody. Miałam wtedy około 18 lat, kończyłam szkołę. KOMPLETNIE nic (nawet moje marzenia) nie zapowiadały tego, że kiedyś to ja dostanę taka propozycję – podsumowała współpracę z Garnier Sylwia Butor.

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Producenci
24.02.2025 19:44
Gillian Anderson – nową globalną ambasadorką L’Oréal Paris
56-letnia Gillian Anderson będzie twarzą najnowszej kampanii kosmetyków z linii Age PerfectCass Bird dla L‘Oréal Paris

Koncern L’Oréal Paris podjął współpracę z aktorką, pisarką i aktywistką Gillian Anderson. 56-letnia gwiazda, pamiętna agentka Scully z serialu “Z Archiwum X”, będzie twarzą najnowszej kampanii kosmetyków z linii Age Perfect.

Kobiety są niezwykłe: wyjątkowe, złożone, błyskotliwe, piękne wewnętrznie i zewnętrznie, w każdym wieku. Jednak otaczająca je narracja i starzenie się niezwykle rzadko, o ile w ogóle, to odzwierciedla – podkreśla Gillian Anderson. – L’Oréal Paris od dziesięcioleci wspiera kobiety w każdym wieku, jestem podekscytowana tym, że ​​mogę do tego dołączyć, ponieważ marka inspiruje kobiety do wyzwolenia się ze stereotypów i postawienia siebie w centrum własnych historii – wyjaśnia aktorka.

Kampania Age Perfect, do której sesję w Paryżu wykonał amerykański artysta Cass Bird, podkreśla celebrowanie pełni życia. 

L‘Oréal Paris uzasadnia zaangażowanie Anderson jej postawą, która “głęboko rezonuje” z podstawowymi wartościami marki, takimi jak wspieranie i wzmacnianie roli kobiet, zrównoważony rozwój oraz inkluzywność.

Jesteśmy zaszczyceni, że możemy powitać Gillian Anderson w L’Oréal Paris. Nie tylko jest ona prawdziwą ikoną z trwającą od kilkudziesięciu lat karierą w filmie i w teatrze, ale również podziela ona misję L’Oréal Paris, aby umożliwić kobietom cieszenie się własnym pięknem niezależnie od wieku – komentuje Delphine Viguier-Hovasse, globalna prezes L’Oréal Paris. 

Urodzona w Chicago, wychowana w Londynie i Michigan, Anderson zyskała największą sławę jako agentka Dana Scully w serialu “Z Archiwum X”. Media przypominają, że rola ta zainspirowała wiele kobiet do podjęcia kariery w medycynie i nauce, a zjawisko to stało się znane jako “efekt Scully”. 

Aktorka zagrała wiele silnych, niezależnych postaci kobiecych – w ostatnich latach mogliśmy ją oglądać w takich serialach jak “Sex education” czy “The Crown”, gdzie mistrzowsko wcieliła się w postać byłej premier Wielkiej Brytanii – Margaret Thatcher.

Anderson działa ponadto jako feministka i orędowniczka praw kobiet, wspierając wiele kobiecych organizacji. Jest również współautorką książki “We: A Manifesto for Women Everywhere” i autorką podcastu What Do I Know?!

Czytaj też: 

Supermodelka Paulina Porizkova po 30 latach powraca do współpracy z Estée Lauder

56-letnia Kelly Rutherford zachwyca naturalną urodą w kampanii Caudalie

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2025 09:09