StoryEditor
Sieci i centra handlowe
26.03.2024 15:47

Właściciel Woolworth poszukuje potencjalnych kupców

Woolworth to niemiecka sieć dyskontów niespożywczych. / Woolworth
Sieć dyskontów i domów towarowych Woolworth, która ma ponad 600 punktów sprzedaży w Niemczech i rozpoczęła ekspansję na rynek polski, jest na etapie poszukiwania kupca. Stefan Heinig, właściciel marki, powierzył zadanie poszukiwania potencjalnych nabywców firmie doradczej Rothschild & Co, jak informuje „Lebensmittel Zeitung”. Gazeta podaje, że wartość transakcji może sięgnąć aż siedmiokrotności EBIDTA firmy, która za rok obrachunkowy 2021/2022 osiągnęła poziom 51,7 miliona euro.

Niemiecka marka Woolworth, która zadebiutowała na polskim rynku w zeszłym roku, ma ambicje otworzyć około 40 nowych placówek w Polsce w bieżącym roku. Dodatkowo, plany ekspansji przewidują uruchomienie ponad 100 nowych sklepów na terenie Niemiec oraz około 30 w Austrii.

Z ponad 600 punktami sprzedaży w Niemczech, Woolworth jest rozpoznawalną siecią dyskontów i domów towarowych z prawie 150-letnią tradycją. Oferuje szeroki asortyment produktów codziennego użytku w atrakcyjnych cenach, od tekstyliów i ubrań dla całej rodziny, poprzez artykuły gospodarstwa domowego i elektronikę, aż po produkty drogeryjne i dekoracyjne. Z typową gamą od 8 do 12 tysięcy artykułów na sklep, Woolworth wyróżnia się na rynku dyskontów niespożywczych szerokością swojej oferty.

Aktualnie, sieć koncentruje się na poszukiwaniu lokalizacji w miejscach charakteryzujących się intensywnym ruchem pieszym, takich jak komercyjne strefy w centrach miast i dzielnic, centra handlowo-usługowe, a także w prestiżowych sklepach specjalistycznych. Kluczowe jest jednak zapewnienie łatwego dostępu do tych miejsc, dostateczna liczba miejsc parkingowych oraz dynamicznie działające otoczenie handlowe, które obejmuje dostawców żywności, drogerie i marki odzieżowe.

Czytaj także: Pierwszy Woolworth w Warszawie z bardzo skromną ofertą kosmetyczną

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
02.04.2025 14:42
Hybrid Europe: 36 proc. Polaków i Polek uważa, że mamy za dużo centrów i galerii handlowych
Shutterstock

Według najnowszego raportu UCE RESEARCH i Hybrid Europe, 46,1 proc. Polaków uważa, że w kraju wciąż nie ma zbyt wielu galerii i centrów handlowych. Przeciwnego zdania jest 36,4 proc. respondentów, którzy twierdzą, że tego typu obiektów jest już za dużo. Natomiast 17,5 proc. badanych nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wyniki te pokazują, że temat liczby centrów handlowych w Polsce budzi wyraźne kontrowersje wśród konsumentów i dzieli społeczeństwo.

Eksperci podkreślają, że różnice w ocenach wynikają z indywidualnych potrzeb zakupowych oraz lokalnych uwarunkowań. Część konsumentów koncentruje się na dostępności takich miejsc w swojej najbliższej okolicy, co może prowadzić do subiektywnego poczucia przesytu. Pomimo tych różnic, centra handlowe wciąż odgrywają istotną rolę w codziennym funkcjonowaniu wielu Polaków. Co istotne, ich przyszłość uzależniona jest od zdolności do dostosowywania się do zmieniających się nawyków konsumenckich.

Badanie wskazuje również, że pomimo obserwowanego lekkiego spadku ruchu i liczby klientów w porównaniu z rokiem ubiegłym, galerie handlowe nadal pozostają ważnym elementem rynku detalicznego. Eksperci tłumaczą to m.in. wzrostem znaczenia e-commerce oraz zmianą sposobu korzystania z centrów – coraz częściej są one wybierane nie tylko jako miejsca zakupów, ale również rozrywki i spotkań towarzyskich.

Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 22–24 marca 2025 roku na reprezentatywnej próbie 1008 dorosłych Polaków w wieku od 18 do 80 lat. Zdaniem autorów raportu, mimo rosnącej popularności zakupów internetowych, galerie handlowe nadal mają silną pozycję na rynku. Wskazuje to, że istnieje przestrzeń na nowe inwestycje w tym sektorze, jednak muszą być one dobrze zaprojektowane i dopasowane do zmieniających się oczekiwań konsumentów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
31.03.2025 15:40
Roszada na szczycie Primarka po oskarżeniach wobec szefa sieci: Paul Marchant odchodzi
wiadmoscikosmetyczne.pl

Paul Marchant, wieloletni dyrektor generalny sieci Primark, zrezygnował ze stanowiska po oskarżeniach o niewłaściwe zachowanie „w środowisku towarzyskim”. Associated British Foods (ABF), właściciel marki, poinformował, że zewnętrzne dochodzenie wykazało naruszenie standardów etycznych firmy. Marchant przyznał się do błędu w ocenie sytuacji i przeprosił osoby zaangażowane, w tym pracowników Primarka i zarząd ABF. „Wszyscy muszą być traktowani z szacunkiem i godnością” – podkreślił George Weston, dyrektor generalny ABF, komentując sprawę.

Rezygnacja Marchanta odbiła się również na giełdzie – akcje ABF spadły o prawie 4 procent, osiągając wartość 18,64 GBP. Firma zapewniła, że pozostaje w kontakcie z osobą, która zgłosiła nieprawidłowości, i że nadal będzie ją wspierać. Cała sytuacja postawiła pod znakiem zapytania dotychczasową reputację sieci, która słynęła nie tylko z tanich ubrań, ale też z dynamicznego rozwoju w Europie i na świecie.

Paul Marchant objął stery Primarka w 2009 roku, zastępując założyciela marki, Arthura Ryana. W ciągu ponad 15 lat jego kadencji liczba sklepów wzrosła do ponad 450 w 17 krajach. W tym czasie zysk operacyjny sieci wzrósł z 250 milionów do ponad miliarda funtów. Marchant wcześniej zdobywał doświadczenie w branży detalicznej, pracując m.in. w Debenhams, Topman, River Island oraz New Look.

Po „natychmiastowym” odejściu Marchanta, obowiązki dyrektora generalnego Primarka przejął tymczasowo Eoin Tonge, dotychczasowy dyrektor finansowy ABF. Jego stanowisko objęła z kolei Joana Edwards, kontroler finansowa firmy. ABF zapowiedziało, że firma będzie kontynuować działania mające na celu utrzymanie wysokich standardów uczciwości i odpowiedzialności w zarządzaniu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. kwiecień 2025 03:55