StoryEditor
Sieci i centra handlowe
29.01.2025 12:27

Rituals podsumowało 2024 rok, wśród osiągnięć m.in. pierwszy sklep w Japonii

Aby wykorzystać biznes do szerzenia dobra, marka Rituals uruchomiła inicjatywę 10% Profit Pledge / M.Szulc wiadomoscikosmetyczne.pl

Marka Rituals kontynuowała w ubiegłym roku swoją globalną ekspansję, otwierając średnio nowych sklepów tygodniowo i rozwijając się dynamicznie na rynku azjatyckim – w tym otwarto pierwszy sklep marki w Japonii.

W 2024 roku marka Rituals osiągnęła przychody w wysokości 2,1 mld euro, notując organiczny wzrost o 21 proc. we wszystkich kanałach sprzedaży i 42 krajach, w których jest aktualnie obecna. Ponowna certyfikacja B Corporation oraz ciągle rosnąca oferta wkładów uzupełniających wzmacniają misję zrównoważonego rozwoju marki. Marka wdrożyła też inicjatywę 10% Profit Pledge, ogłaszając w jej ramach trzech nowych partnerów.

Rekordowy rok napędzany przez Europę i ekspansję w Azji

Choć głównym źródłem wzrostu była Europa, marka Rituals znacząco przyspieszyła również w Azji. Sukces marki oparty jest na organicznym wzroście we wszystkich kanałach sprzedaży (retail i e-commerce), wzmacnianym przez innowacyjne nowości produktowe, niezwykłe doświadczenia zakupowe oraz atrakcyjny program lojalnościowy. 

Shopping experience jest jednym z najważniejszych aspektów w budowaniu siły Rituals, dlatego w zeszłym roku marka otworzyła 241 nowych sklepów na całym świecie – średnio jeden w każdy dzień roboczy.

Wśród kluczowych wydarzeń wyróżniają się otwarcie pierwszego sklepu w Japonii oraz nowe lokalizacje w Malezji, Singapurze, Tajlandii i Chinach. Po sukcesie Mind Oasis, otwarto kolejne trzy lokalizacje, które wzmacniają filozofię firmy w zakresie dobrostanu i pomagają ludziom relaksować ciało i umysł.

W 2025 roku Rituals będzie kontynuować wprowadzanie kolejnych innowacji i usług. Planowane jest również otwarcie kolejnych 243 sklepów na całym świecie. Główne działania będą skoncentrowane na utrzymaniu tempa w Europie i wsparciu wszystkich kanałów sprzedaży, równocześnie rozwijając markę w Azji.

Przedsiębiorczość XXI wieku i odpowiedzialność za środowisko

Rituals podkreśla, że misją marki jest prowadzenie biznesu bez szkody dla ludzi i planety, dlatego po raz kolejny marka uzyskała prestiżowy certyfikat B Corp, spełniając wysokie i restrykcyjne standardy społecznej i środowiskowej odpowiedzialności. 

Kolejnym ważnym osiągnięciem jest sukces w promowaniu wkładów i opakowań uzupełniających, dzięki czemu w zeszłym roku marka sprzedała ponad 8 mln produktów w wersji refill, pomagając konsumentom w redukcji odpadów opakowaniowych.

Aby wykorzystać biznes do szerzenia dobra, marka uruchomiła inicjatywę 10% Profit Pledge, w ramach której firma zobowiązuje się przekazać 10 proc. swojego rocznego zysku netto na wsparcie dobrostanu ludzi i planety. Rituals poinformowało również o nawiązaniu współpracy z trzema nowymi partnerami w ramach Profit Pledge: War Child, organizacją wspierającą dobrostan dzieci dotkniętych wojną i konfliktem; Blue Marine Foundation, która walczy z nadmiernym rybołówstwem i chroni morskie ekosystemy; oraz National Geographic Pristine Seas, pomagającą w tworzeniu morskich obszarów chronionych w celu przywrócenia zdrowia oceanów.

Do tych organizacji dołączają już istniejący partnerzy, tacy jak Sacred Forests (wspierający społeczności rdzenne i chroniący ich ziemie), Super Chill (pomagający dzieciom w budowaniu odporności psychicznej) oraz Tiny Miracles, oferujący zmieniające życie wsparcie finansowe, medyczne i edukacyjne dla społeczności kobiet w Mumbaju w Indiach.

Rituals Cosmetics to firma założona w Amsterdamie w 2000 roku. Obecnie działa na całym świecie w 42 krajach i jest obecna m.in. w takich miastach jak Londyn, Paryż, Mediolan i Szanghaj, posiadając ponad 1300 sklepów, 4176 punktów sprzedaży typu shop-in-shop oraz pierwszy na świecie Mind Oasis. 

Marzena Szulc
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
02.04.2025 14:42
Hybrid Europe: 36 proc. Polaków i Polek uważa, że mamy za dużo centrów i galerii handlowych
Shutterstock

Według najnowszego raportu UCE RESEARCH i Hybrid Europe, 46,1 proc. Polaków uważa, że w kraju wciąż nie ma zbyt wielu galerii i centrów handlowych. Przeciwnego zdania jest 36,4 proc. respondentów, którzy twierdzą, że tego typu obiektów jest już za dużo. Natomiast 17,5 proc. badanych nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wyniki te pokazują, że temat liczby centrów handlowych w Polsce budzi wyraźne kontrowersje wśród konsumentów i dzieli społeczeństwo.

Eksperci podkreślają, że różnice w ocenach wynikają z indywidualnych potrzeb zakupowych oraz lokalnych uwarunkowań. Część konsumentów koncentruje się na dostępności takich miejsc w swojej najbliższej okolicy, co może prowadzić do subiektywnego poczucia przesytu. Pomimo tych różnic, centra handlowe wciąż odgrywają istotną rolę w codziennym funkcjonowaniu wielu Polaków. Co istotne, ich przyszłość uzależniona jest od zdolności do dostosowywania się do zmieniających się nawyków konsumenckich.

Badanie wskazuje również, że pomimo obserwowanego lekkiego spadku ruchu i liczby klientów w porównaniu z rokiem ubiegłym, galerie handlowe nadal pozostają ważnym elementem rynku detalicznego. Eksperci tłumaczą to m.in. wzrostem znaczenia e-commerce oraz zmianą sposobu korzystania z centrów – coraz częściej są one wybierane nie tylko jako miejsca zakupów, ale również rozrywki i spotkań towarzyskich.

Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 22–24 marca 2025 roku na reprezentatywnej próbie 1008 dorosłych Polaków w wieku od 18 do 80 lat. Zdaniem autorów raportu, mimo rosnącej popularności zakupów internetowych, galerie handlowe nadal mają silną pozycję na rynku. Wskazuje to, że istnieje przestrzeń na nowe inwestycje w tym sektorze, jednak muszą być one dobrze zaprojektowane i dopasowane do zmieniających się oczekiwań konsumentów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
31.03.2025 15:40
Roszada na szczycie Primarka po oskarżeniach wobec szefa sieci: Paul Marchant odchodzi
wiadmoscikosmetyczne.pl

Paul Marchant, wieloletni dyrektor generalny sieci Primark, zrezygnował ze stanowiska po oskarżeniach o niewłaściwe zachowanie „w środowisku towarzyskim”. Associated British Foods (ABF), właściciel marki, poinformował, że zewnętrzne dochodzenie wykazało naruszenie standardów etycznych firmy. Marchant przyznał się do błędu w ocenie sytuacji i przeprosił osoby zaangażowane, w tym pracowników Primarka i zarząd ABF. „Wszyscy muszą być traktowani z szacunkiem i godnością” – podkreślił George Weston, dyrektor generalny ABF, komentując sprawę.

Rezygnacja Marchanta odbiła się również na giełdzie – akcje ABF spadły o prawie 4 procent, osiągając wartość 18,64 GBP. Firma zapewniła, że pozostaje w kontakcie z osobą, która zgłosiła nieprawidłowości, i że nadal będzie ją wspierać. Cała sytuacja postawiła pod znakiem zapytania dotychczasową reputację sieci, która słynęła nie tylko z tanich ubrań, ale też z dynamicznego rozwoju w Europie i na świecie.

Paul Marchant objął stery Primarka w 2009 roku, zastępując założyciela marki, Arthura Ryana. W ciągu ponad 15 lat jego kadencji liczba sklepów wzrosła do ponad 450 w 17 krajach. W tym czasie zysk operacyjny sieci wzrósł z 250 milionów do ponad miliarda funtów. Marchant wcześniej zdobywał doświadczenie w branży detalicznej, pracując m.in. w Debenhams, Topman, River Island oraz New Look.

Po „natychmiastowym” odejściu Marchanta, obowiązki dyrektora generalnego Primarka przejął tymczasowo Eoin Tonge, dotychczasowy dyrektor finansowy ABF. Jego stanowisko objęła z kolei Joana Edwards, kontroler finansowa firmy. ABF zapowiedziało, że firma będzie kontynuować działania mające na celu utrzymanie wysokich standardów uczciwości i odpowiedzialności w zarządzaniu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2025 05:04