StoryEditor
Sieci i centra handlowe
03.10.2024 14:06

Nowe modernizacje w Galerii Północnej — w jesień kompleks wejdzie z nowymi brandami

Galeria Północna znajduje się w północnej części Warszawy, w dzielnicy Białołęka. / Biuro Prasowe Galerii Północnej

Galeria Północna, jedna z największych galerii handlowych w północnej części Warszawy, zakończyła lato serią modernizacji i poszerzenia oferty handlowej. Wśród kluczowych zmian znalazły się rozbudowy sklepów Sephora i Dealz oraz debiut międzynarodowej marki Nanu-Nana.

Galeria Północna od lat umacnia swoją pozycję na warszawskim rynku handlowym. W ostatnich miesiącach dwóch głównych najemców, Sephora i Dealz, zmodernizowało swoje lokale. Sklep Sephora, o powierzchni powiększonej do 319 mkw, wprowadził nowoczesny koncept handlowy, który obejmuje m.in. lepszą nawigację stref i kategorii oraz nowe rozwiązania wizualne. Z kolei Dealz przeniósł się do nowego, większego lokalu o powierzchni 510 mkw, zapewniając klientom lepsze warunki do codziennych zakupów.

W połowie września Galeria Północna wzbogaciła swoją ofertę o międzynarodową sieć Nanu-Nana. Nowy lokal o powierzchni 163 mkw oferuje szeroki wybór prezentów i akcesoriów do wnętrz, co odpowiada na potrzeby lokalnych klientów. Jak podkreśla Katarzyna Żuchowska, Retail Leasing Manager w GTC SA, marka Nanu-Nana była wyczekiwana przez klientów, a jej debiut stanowi ważny element rozwoju oferty Galerii Północnej.

Galeria Północna nie zamierza spoczywać na laurach. Jak zapowiada Julita Kubalska, Head of Retail Leasing w GTC SA, w przyszłości planowane są kolejne modernizacje oraz poszerzanie oferty o nowe marki. Już teraz galeria może pochwalić się blisko 200 najemcami, w tym takimi markami jak H&M, Sephora, RTV Euro AGD, czy Carrefour.

Czytaj także: Protest najemców warszawskiej Galerii Północnej. Zamkną sklepy w proteście przed zbyt wysokim czynszom

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
02.04.2025 14:42
Hybrid Europe: 36 proc. Polaków i Polek uważa, że mamy za dużo centrów i galerii handlowych
Shutterstock

Według najnowszego raportu UCE RESEARCH i Hybrid Europe, 46,1 proc. Polaków uważa, że w kraju wciąż nie ma zbyt wielu galerii i centrów handlowych. Przeciwnego zdania jest 36,4 proc. respondentów, którzy twierdzą, że tego typu obiektów jest już za dużo. Natomiast 17,5 proc. badanych nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wyniki te pokazują, że temat liczby centrów handlowych w Polsce budzi wyraźne kontrowersje wśród konsumentów i dzieli społeczeństwo.

Eksperci podkreślają, że różnice w ocenach wynikają z indywidualnych potrzeb zakupowych oraz lokalnych uwarunkowań. Część konsumentów koncentruje się na dostępności takich miejsc w swojej najbliższej okolicy, co może prowadzić do subiektywnego poczucia przesytu. Pomimo tych różnic, centra handlowe wciąż odgrywają istotną rolę w codziennym funkcjonowaniu wielu Polaków. Co istotne, ich przyszłość uzależniona jest od zdolności do dostosowywania się do zmieniających się nawyków konsumenckich.

Badanie wskazuje również, że pomimo obserwowanego lekkiego spadku ruchu i liczby klientów w porównaniu z rokiem ubiegłym, galerie handlowe nadal pozostają ważnym elementem rynku detalicznego. Eksperci tłumaczą to m.in. wzrostem znaczenia e-commerce oraz zmianą sposobu korzystania z centrów – coraz częściej są one wybierane nie tylko jako miejsca zakupów, ale również rozrywki i spotkań towarzyskich.

Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 22–24 marca 2025 roku na reprezentatywnej próbie 1008 dorosłych Polaków w wieku od 18 do 80 lat. Zdaniem autorów raportu, mimo rosnącej popularności zakupów internetowych, galerie handlowe nadal mają silną pozycję na rynku. Wskazuje to, że istnieje przestrzeń na nowe inwestycje w tym sektorze, jednak muszą być one dobrze zaprojektowane i dopasowane do zmieniających się oczekiwań konsumentów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
31.03.2025 15:40
Roszada na szczycie Primarka po oskarżeniach wobec szefa sieci: Paul Marchant odchodzi
wiadmoscikosmetyczne.pl

Paul Marchant, wieloletni dyrektor generalny sieci Primark, zrezygnował ze stanowiska po oskarżeniach o niewłaściwe zachowanie „w środowisku towarzyskim”. Associated British Foods (ABF), właściciel marki, poinformował, że zewnętrzne dochodzenie wykazało naruszenie standardów etycznych firmy. Marchant przyznał się do błędu w ocenie sytuacji i przeprosił osoby zaangażowane, w tym pracowników Primarka i zarząd ABF. „Wszyscy muszą być traktowani z szacunkiem i godnością” – podkreślił George Weston, dyrektor generalny ABF, komentując sprawę.

Rezygnacja Marchanta odbiła się również na giełdzie – akcje ABF spadły o prawie 4 procent, osiągając wartość 18,64 GBP. Firma zapewniła, że pozostaje w kontakcie z osobą, która zgłosiła nieprawidłowości, i że nadal będzie ją wspierać. Cała sytuacja postawiła pod znakiem zapytania dotychczasową reputację sieci, która słynęła nie tylko z tanich ubrań, ale też z dynamicznego rozwoju w Europie i na świecie.

Paul Marchant objął stery Primarka w 2009 roku, zastępując założyciela marki, Arthura Ryana. W ciągu ponad 15 lat jego kadencji liczba sklepów wzrosła do ponad 450 w 17 krajach. W tym czasie zysk operacyjny sieci wzrósł z 250 milionów do ponad miliarda funtów. Marchant wcześniej zdobywał doświadczenie w branży detalicznej, pracując m.in. w Debenhams, Topman, River Island oraz New Look.

Po „natychmiastowym” odejściu Marchanta, obowiązki dyrektora generalnego Primarka przejął tymczasowo Eoin Tonge, dotychczasowy dyrektor finansowy ABF. Jego stanowisko objęła z kolei Joana Edwards, kontroler finansowa firmy. ABF zapowiedziało, że firma będzie kontynuować działania mające na celu utrzymanie wysokich standardów uczciwości i odpowiedzialności w zarządzaniu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. kwiecień 2025 16:46