StoryEditor
Sieci i centra handlowe
24.01.2022 00:00

Lidl wprowadza 12 różnych testów przeznaczonych do samokontroli zdrowia

Lidl Polska jako pierwsza sieć handlowa w naszym kraju wprowadza do sprzedaży szeroką gamę testów do samodzielnej kontroli zdrowia. Od 26 stycznia w wybranych sklepach oferowanych będzie 12 rodzajów testów pozwalających m.in. na diagnostykę celiakii, określenie aktywności tarczycy, poziomu witaminy D czy żelaza lub rozpoznanie rodzaju infekcji.

Lidl Polska jako pierwsza sieć handlowa wprowadza do sprzedaży szeroką gamę testów do samodzielnego wykonania. Producentem testów jest szwajcarska firma, a same testy wykazują się wysoką dokładnością (na poziomie od 87 proc. do 98,90 proc. w zależności od rodzaju testu) oraz swoistością (na poziomie od 98 proc. do 100 proc. w zależności od rodzaju testu).

Seria testów dostępnych w sklepach Lidl przeznaczona jest do samodzielnej diagnostyki. Dzięki nim klienci będą mogli we własnym zakresie wykonać diagnostykę poziomu witaminy D w organizmie, stanów zapalnych na podstawie pomiaru poziomu CRP (daje odpowiedź czy mamy do czynienia z infekcją wirusową czy bakteryjną), infekcji układu moczowego (wykrywa obecność leukocytów, krwi, azotynów i białka) czy poziomu antygenu prostaty.

Kolejne testy w ofercie Lidla wykażą zakażenie bakterią Helicobacter Pylori, wskażą na obecność utajonej krwi w kale albo ujawnią celiakie (nietolerancję glutenu). Pozwolą również na określenie poziomu żelaza czy TSH (aktywność tarczycy). Oferta obejmuje również test wczesnej ciąży, owulacji i menopauzy.

12 rodzajów testów będzie dostępnych w wybranych sklepach od środy 26 stycznia. Ich ceny to 24,99- 29,99 zł za opakowanie. Umieszczone zostaną w pobliżu strefy z kasami samoobsługowymi.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
02.04.2025 14:42
Hybrid Europe: 36 proc. Polaków i Polek uważa, że mamy za dużo centrów i galerii handlowych
Shutterstock

Według najnowszego raportu UCE RESEARCH i Hybrid Europe, 46,1 proc. Polaków uważa, że w kraju wciąż nie ma zbyt wielu galerii i centrów handlowych. Przeciwnego zdania jest 36,4 proc. respondentów, którzy twierdzą, że tego typu obiektów jest już za dużo. Natomiast 17,5 proc. badanych nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wyniki te pokazują, że temat liczby centrów handlowych w Polsce budzi wyraźne kontrowersje wśród konsumentów i dzieli społeczeństwo.

Eksperci podkreślają, że różnice w ocenach wynikają z indywidualnych potrzeb zakupowych oraz lokalnych uwarunkowań. Część konsumentów koncentruje się na dostępności takich miejsc w swojej najbliższej okolicy, co może prowadzić do subiektywnego poczucia przesytu. Pomimo tych różnic, centra handlowe wciąż odgrywają istotną rolę w codziennym funkcjonowaniu wielu Polaków. Co istotne, ich przyszłość uzależniona jest od zdolności do dostosowywania się do zmieniających się nawyków konsumenckich.

Badanie wskazuje również, że pomimo obserwowanego lekkiego spadku ruchu i liczby klientów w porównaniu z rokiem ubiegłym, galerie handlowe nadal pozostają ważnym elementem rynku detalicznego. Eksperci tłumaczą to m.in. wzrostem znaczenia e-commerce oraz zmianą sposobu korzystania z centrów – coraz częściej są one wybierane nie tylko jako miejsca zakupów, ale również rozrywki i spotkań towarzyskich.

Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 22–24 marca 2025 roku na reprezentatywnej próbie 1008 dorosłych Polaków w wieku od 18 do 80 lat. Zdaniem autorów raportu, mimo rosnącej popularności zakupów internetowych, galerie handlowe nadal mają silną pozycję na rynku. Wskazuje to, że istnieje przestrzeń na nowe inwestycje w tym sektorze, jednak muszą być one dobrze zaprojektowane i dopasowane do zmieniających się oczekiwań konsumentów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
31.03.2025 15:40
Roszada na szczycie Primarka po oskarżeniach wobec szefa sieci: Paul Marchant odchodzi
wiadmoscikosmetyczne.pl

Paul Marchant, wieloletni dyrektor generalny sieci Primark, zrezygnował ze stanowiska po oskarżeniach o niewłaściwe zachowanie „w środowisku towarzyskim”. Associated British Foods (ABF), właściciel marki, poinformował, że zewnętrzne dochodzenie wykazało naruszenie standardów etycznych firmy. Marchant przyznał się do błędu w ocenie sytuacji i przeprosił osoby zaangażowane, w tym pracowników Primarka i zarząd ABF. „Wszyscy muszą być traktowani z szacunkiem i godnością” – podkreślił George Weston, dyrektor generalny ABF, komentując sprawę.

Rezygnacja Marchanta odbiła się również na giełdzie – akcje ABF spadły o prawie 4 procent, osiągając wartość 18,64 GBP. Firma zapewniła, że pozostaje w kontakcie z osobą, która zgłosiła nieprawidłowości, i że nadal będzie ją wspierać. Cała sytuacja postawiła pod znakiem zapytania dotychczasową reputację sieci, która słynęła nie tylko z tanich ubrań, ale też z dynamicznego rozwoju w Europie i na świecie.

Paul Marchant objął stery Primarka w 2009 roku, zastępując założyciela marki, Arthura Ryana. W ciągu ponad 15 lat jego kadencji liczba sklepów wzrosła do ponad 450 w 17 krajach. W tym czasie zysk operacyjny sieci wzrósł z 250 milionów do ponad miliarda funtów. Marchant wcześniej zdobywał doświadczenie w branży detalicznej, pracując m.in. w Debenhams, Topman, River Island oraz New Look.

Po „natychmiastowym” odejściu Marchanta, obowiązki dyrektora generalnego Primarka przejął tymczasowo Eoin Tonge, dotychczasowy dyrektor finansowy ABF. Jego stanowisko objęła z kolei Joana Edwards, kontroler finansowa firmy. ABF zapowiedziało, że firma będzie kontynuować działania mające na celu utrzymanie wysokich standardów uczciwości i odpowiedzialności w zarządzaniu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. kwiecień 2025 13:25