StoryEditor
Sieci i centra handlowe
26.01.2021 00:00

Kaufland wzorowym pracodawcą. Chwali się wyróżnieniem Top Employers Institute

Kaufland Polska piąty raz z rzędu otrzymał tytuł Top Employer Polska. Sieć handlowa kolejny raz została uznana przez Top Employers Institute za najlepszego pracodawcę w Polsce i w Europie. Po raz pierwszy wszystkie osiem krajów, w których Kaufland prowadzi działalność, wzięło udział w procesie certyfikacji i otrzymało znak, że firma wyróżnia się na rynku jako pracodawca.

Na czym polega to wyróżnienie? Program Top Employers Institute certyfikuje organizacje na podstawie oceny kwestionariusza pod kątem najlepszych praktyk z zakresu zarządzania zasobami ludzkimi, które dotyczą m.in. strategii HR, pozyskiwania talentów, szkolenia i rozwoju, well-being oraz kultury przedsiębiorstwa. 

Małgorzata Ławnik, dyrektor Pionu Personalnego Kaufland Polska komentuje to wyróżnienie: - Doskonale wiemy, że budowanie silnej organizacji należy rozpocząć od zadowolonych pracowników. Od wielu lat podejmujemy szereg działań, których celem jest zapewnienie naszemu zespołowi atrakcyjnych i motywujących warunków pracy. Wsłuchujemy się w potrzeby naszych pracowników i stawiamy na otwarty dialog. Nagroda Top Employer, którą otrzymaliśmy, utwierdza nas w naszych staraniach i zachęca do dalszego, nieustannego rozwoju.

David Plink, prezes Top Employers Institute dodaje: - Rok 2020 przejdzie do historii jako czas, w którym świat biznesu musiał zmierzyć się z wieloma ekstremalnie trudnymi wyzwaniami. W tym kontekście Kaufland może być szczególnie dumny z tegorocznej nagrody Top Employer 2021, ponieważ świadczy ona o tym, że firma na pierwszym miejscu stawia dobro pracowników.

Kaufland to międzynarodowa sieć handlowa, posiadająca ponad 1300 sklepów i zatrudniająca ponad 132 000 pracowników w ośmiu krajach. Działa w Niemczech, w Polsce, w Czechach, w Rumunii, na Słowacji, w Bułgarii, w Chorwacji i w Mołdawii.
 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
02.04.2025 14:42
Hybrid Europe: 36 proc. Polaków i Polek uważa, że mamy za dużo centrów i galerii handlowych
Shutterstock

Według najnowszego raportu UCE RESEARCH i Hybrid Europe, 46,1 proc. Polaków uważa, że w kraju wciąż nie ma zbyt wielu galerii i centrów handlowych. Przeciwnego zdania jest 36,4 proc. respondentów, którzy twierdzą, że tego typu obiektów jest już za dużo. Natomiast 17,5 proc. badanych nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wyniki te pokazują, że temat liczby centrów handlowych w Polsce budzi wyraźne kontrowersje wśród konsumentów i dzieli społeczeństwo.

Eksperci podkreślają, że różnice w ocenach wynikają z indywidualnych potrzeb zakupowych oraz lokalnych uwarunkowań. Część konsumentów koncentruje się na dostępności takich miejsc w swojej najbliższej okolicy, co może prowadzić do subiektywnego poczucia przesytu. Pomimo tych różnic, centra handlowe wciąż odgrywają istotną rolę w codziennym funkcjonowaniu wielu Polaków. Co istotne, ich przyszłość uzależniona jest od zdolności do dostosowywania się do zmieniających się nawyków konsumenckich.

Badanie wskazuje również, że pomimo obserwowanego lekkiego spadku ruchu i liczby klientów w porównaniu z rokiem ubiegłym, galerie handlowe nadal pozostają ważnym elementem rynku detalicznego. Eksperci tłumaczą to m.in. wzrostem znaczenia e-commerce oraz zmianą sposobu korzystania z centrów – coraz częściej są one wybierane nie tylko jako miejsca zakupów, ale również rozrywki i spotkań towarzyskich.

Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 22–24 marca 2025 roku na reprezentatywnej próbie 1008 dorosłych Polaków w wieku od 18 do 80 lat. Zdaniem autorów raportu, mimo rosnącej popularności zakupów internetowych, galerie handlowe nadal mają silną pozycję na rynku. Wskazuje to, że istnieje przestrzeń na nowe inwestycje w tym sektorze, jednak muszą być one dobrze zaprojektowane i dopasowane do zmieniających się oczekiwań konsumentów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
31.03.2025 15:40
Roszada na szczycie Primarka po oskarżeniach wobec szefa sieci: Paul Marchant odchodzi
wiadmoscikosmetyczne.pl

Paul Marchant, wieloletni dyrektor generalny sieci Primark, zrezygnował ze stanowiska po oskarżeniach o niewłaściwe zachowanie „w środowisku towarzyskim”. Associated British Foods (ABF), właściciel marki, poinformował, że zewnętrzne dochodzenie wykazało naruszenie standardów etycznych firmy. Marchant przyznał się do błędu w ocenie sytuacji i przeprosił osoby zaangażowane, w tym pracowników Primarka i zarząd ABF. „Wszyscy muszą być traktowani z szacunkiem i godnością” – podkreślił George Weston, dyrektor generalny ABF, komentując sprawę.

Rezygnacja Marchanta odbiła się również na giełdzie – akcje ABF spadły o prawie 4 procent, osiągając wartość 18,64 GBP. Firma zapewniła, że pozostaje w kontakcie z osobą, która zgłosiła nieprawidłowości, i że nadal będzie ją wspierać. Cała sytuacja postawiła pod znakiem zapytania dotychczasową reputację sieci, która słynęła nie tylko z tanich ubrań, ale też z dynamicznego rozwoju w Europie i na świecie.

Paul Marchant objął stery Primarka w 2009 roku, zastępując założyciela marki, Arthura Ryana. W ciągu ponad 15 lat jego kadencji liczba sklepów wzrosła do ponad 450 w 17 krajach. W tym czasie zysk operacyjny sieci wzrósł z 250 milionów do ponad miliarda funtów. Marchant wcześniej zdobywał doświadczenie w branży detalicznej, pracując m.in. w Debenhams, Topman, River Island oraz New Look.

Po „natychmiastowym” odejściu Marchanta, obowiązki dyrektora generalnego Primarka przejął tymczasowo Eoin Tonge, dotychczasowy dyrektor finansowy ABF. Jego stanowisko objęła z kolei Joana Edwards, kontroler finansowa firmy. ABF zapowiedziało, że firma będzie kontynuować działania mające na celu utrzymanie wysokich standardów uczciwości i odpowiedzialności w zarządzaniu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2025 21:52