StoryEditor
Sieci i centra handlowe
25.08.2023 17:08

Dealz ma już ponad 250 sklepów w Polsce. Niebawem kolejne otwarcia

Otwarcie 250 sklepu Dealz odbyło się 25 sierpnia 2023 r. w Malborku / linkedin.com/company/dealz-poland
Sieć Dealz Poland otworzyła 250 sklep w Malborku. W tym samym dniu ruszył też Dealz z Ostrołęce. Do końca miesiąca nowe szyldy sieci pojawia się jeszcze w czterech miastach.

Sieć Dealz Poland uruchomiła swoją 250 placówkę w Malborku w Parku Handlowym Koszykowa. Jest ona pierwszym sklepem marki Dealz w tym mieście i pewnie z tego powodu wydarzenie cieszyło się takim zainteresowaniem ze strony klientów. Tłumnie odwiedzili oni sklep już w pierwszych minutach po otwarciu. Z okazji jubileuszowego otwarcia czekało na nich 250 voucherów na zakupy oraz stoiska degustacyjne  

image
linkedin.com/company/dealz-poland

 

Malbork nie był jednak jedynym miastem na mapie którego w piątek 25 sierpnia pojawił się nowy szyld Dealz. Sieć otworzyła też sklep w City Spot Ostrołęka, który jest jej 251 placówką.

Po uruchomieniu sklepów w Malborku i Ostrołęce, Dealz już szykuje kolejne otwarcia. Najbliższe odbędzie się w Płońsku (29.08), a potem także w Ostrowi Mazowieckiej, Zielonej Górze i Trzciance (31.08). Tempo otwarć ma się utrzymać do końca roku, bowiem Dealz z końcem grudnia 2023 r. chce mieć 300 sklepów w Polsce.

Czytaj też: Sieć Dealz do końca roku ma mieć 300 sklepów i łączy siły z Pepco

 

Dealz to brytyjska sieć supermarketów działająca w Polsce od 2018. Oferuje m.in. artykuły spożywcze (w tym ogromny wybór słodyczy i kolorowych napojów), zabawki, artykuły papiernicze, drobną elektronikę (słuchawki i akcesoria do telefonów), produkty dla zwierząt, chemię domową oraz artykuły do wyposażenia i dekoracji domu i ogrodu. Zainteresowniem konumentów cieszy sie też oferta kosmetyczna. 

Czytaj też: Kosmetyki w Dealz – „Wielkie marki, mini ceny” [FOTOREPORTAŻ]

 

 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
02.04.2025 14:42
Hybrid Europe: 36 proc. Polaków i Polek uważa, że mamy za dużo centrów i galerii handlowych
Shutterstock

Według najnowszego raportu UCE RESEARCH i Hybrid Europe, 46,1 proc. Polaków uważa, że w kraju wciąż nie ma zbyt wielu galerii i centrów handlowych. Przeciwnego zdania jest 36,4 proc. respondentów, którzy twierdzą, że tego typu obiektów jest już za dużo. Natomiast 17,5 proc. badanych nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wyniki te pokazują, że temat liczby centrów handlowych w Polsce budzi wyraźne kontrowersje wśród konsumentów i dzieli społeczeństwo.

Eksperci podkreślają, że różnice w ocenach wynikają z indywidualnych potrzeb zakupowych oraz lokalnych uwarunkowań. Część konsumentów koncentruje się na dostępności takich miejsc w swojej najbliższej okolicy, co może prowadzić do subiektywnego poczucia przesytu. Pomimo tych różnic, centra handlowe wciąż odgrywają istotną rolę w codziennym funkcjonowaniu wielu Polaków. Co istotne, ich przyszłość uzależniona jest od zdolności do dostosowywania się do zmieniających się nawyków konsumenckich.

Badanie wskazuje również, że pomimo obserwowanego lekkiego spadku ruchu i liczby klientów w porównaniu z rokiem ubiegłym, galerie handlowe nadal pozostają ważnym elementem rynku detalicznego. Eksperci tłumaczą to m.in. wzrostem znaczenia e-commerce oraz zmianą sposobu korzystania z centrów – coraz częściej są one wybierane nie tylko jako miejsca zakupów, ale również rozrywki i spotkań towarzyskich.

Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 22–24 marca 2025 roku na reprezentatywnej próbie 1008 dorosłych Polaków w wieku od 18 do 80 lat. Zdaniem autorów raportu, mimo rosnącej popularności zakupów internetowych, galerie handlowe nadal mają silną pozycję na rynku. Wskazuje to, że istnieje przestrzeń na nowe inwestycje w tym sektorze, jednak muszą być one dobrze zaprojektowane i dopasowane do zmieniających się oczekiwań konsumentów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
31.03.2025 15:40
Roszada na szczycie Primarka po oskarżeniach wobec szefa sieci: Paul Marchant odchodzi
wiadmoscikosmetyczne.pl

Paul Marchant, wieloletni dyrektor generalny sieci Primark, zrezygnował ze stanowiska po oskarżeniach o niewłaściwe zachowanie „w środowisku towarzyskim”. Associated British Foods (ABF), właściciel marki, poinformował, że zewnętrzne dochodzenie wykazało naruszenie standardów etycznych firmy. Marchant przyznał się do błędu w ocenie sytuacji i przeprosił osoby zaangażowane, w tym pracowników Primarka i zarząd ABF. „Wszyscy muszą być traktowani z szacunkiem i godnością” – podkreślił George Weston, dyrektor generalny ABF, komentując sprawę.

Rezygnacja Marchanta odbiła się również na giełdzie – akcje ABF spadły o prawie 4 procent, osiągając wartość 18,64 GBP. Firma zapewniła, że pozostaje w kontakcie z osobą, która zgłosiła nieprawidłowości, i że nadal będzie ją wspierać. Cała sytuacja postawiła pod znakiem zapytania dotychczasową reputację sieci, która słynęła nie tylko z tanich ubrań, ale też z dynamicznego rozwoju w Europie i na świecie.

Paul Marchant objął stery Primarka w 2009 roku, zastępując założyciela marki, Arthura Ryana. W ciągu ponad 15 lat jego kadencji liczba sklepów wzrosła do ponad 450 w 17 krajach. W tym czasie zysk operacyjny sieci wzrósł z 250 milionów do ponad miliarda funtów. Marchant wcześniej zdobywał doświadczenie w branży detalicznej, pracując m.in. w Debenhams, Topman, River Island oraz New Look.

Po „natychmiastowym” odejściu Marchanta, obowiązki dyrektora generalnego Primarka przejął tymczasowo Eoin Tonge, dotychczasowy dyrektor finansowy ABF. Jego stanowisko objęła z kolei Joana Edwards, kontroler finansowa firmy. ABF zapowiedziało, że firma będzie kontynuować działania mające na celu utrzymanie wysokich standardów uczciwości i odpowiedzialności w zarządzaniu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. kwiecień 2025 14:32