StoryEditor
Sieci i centra handlowe
18.12.2019 00:00

Baltona sprzedaje dwie spółki zależne

Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego Baltona podpisało ze spółkami z Grupy Flemingo umowy sprzedaży udziałów w spółkach zależnych CDD Holding oraz Liège Airport Shop.

Baltona sprzedała na rzecz firmy Flemingo Middle East Limited wszystkie posiadane udziały w spółce CDD, odpowiadające za 62 proc. kapitału zakładowego firmy za łączną cenę ok. 3,9 mln zł. Przeniesienie własności udziałów CDD na stronę kupującą nastąpi w dacie zamknięcia podpisanych umów.

Ponadto na podstawie zawartej dokumentacji Baltona oraz spółka zależna Centrum Usług Wspólnych Baltona sprzedał na rzecz Flemingo Maritime Manning Limited oraz Flemingo Middle East Limited wszystkie posiadane udziały w firmie LAS odpowiadające za 100 proc. kapitału zakładowego.

Spółka wskazała, że „cena sprzedaży jest nieistotna z punktu widzenia uzyskanych przepływów pieniężnych Grupy Kapitałowej Baltona. Przeniesienie własności udziałów LAS nastąpi w dacie zawarcia ww. umów.”

W związku z finalizacją transakcji sprzedaży CDD, Baltona oczekuje w bieżącym okresie sprawozdawczym straty w wysokości ok. 2,9 mln zł w jednostkowym sprawozdaniu finansowym oraz zysku z transakcji w wysokości ok. 1,2 mln zł w skonsolidowanym sprawozdaniu finansowym. Z kolei w związku z transakcją sprzedaży LAS, firma oczekuje w bieżącym okresie sprawozdawczym neutralnego wpływu tej transakcji na jednostkowe sprawozdanie finansowe oraz w bieżącym okresie sprawozdawczym zysku z transakcji w wysokości ok. 1,1 mln zł w skonsolidowanym sprawozdaniu finansowym.

Zawarcie powyższych umów powiązane jest z realizacją postanowień umowy inwestycyjnej z 8 października 2019 roku odnoszących się do zbycia przez spółkę wszystkich posiadanych udziałów w LAS oraz CDD.

Udział aktywów CDD w sumie bilansowej Grupy Kapitałowej na koniec września 2019 roku wynosił ok. 1,4 proc., a LAS ok. 0,1 proc. CDD i LAS nie prowadziły działalności operacyjnej w 2019 roku.

wiadomoscihandlowe.pl
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
02.04.2025 14:42
Hybrid Europe: 36 proc. Polaków i Polek uważa, że mamy za dużo centrów i galerii handlowych
Shutterstock

Według najnowszego raportu UCE RESEARCH i Hybrid Europe, 46,1 proc. Polaków uważa, że w kraju wciąż nie ma zbyt wielu galerii i centrów handlowych. Przeciwnego zdania jest 36,4 proc. respondentów, którzy twierdzą, że tego typu obiektów jest już za dużo. Natomiast 17,5 proc. badanych nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wyniki te pokazują, że temat liczby centrów handlowych w Polsce budzi wyraźne kontrowersje wśród konsumentów i dzieli społeczeństwo.

Eksperci podkreślają, że różnice w ocenach wynikają z indywidualnych potrzeb zakupowych oraz lokalnych uwarunkowań. Część konsumentów koncentruje się na dostępności takich miejsc w swojej najbliższej okolicy, co może prowadzić do subiektywnego poczucia przesytu. Pomimo tych różnic, centra handlowe wciąż odgrywają istotną rolę w codziennym funkcjonowaniu wielu Polaków. Co istotne, ich przyszłość uzależniona jest od zdolności do dostosowywania się do zmieniających się nawyków konsumenckich.

Badanie wskazuje również, że pomimo obserwowanego lekkiego spadku ruchu i liczby klientów w porównaniu z rokiem ubiegłym, galerie handlowe nadal pozostają ważnym elementem rynku detalicznego. Eksperci tłumaczą to m.in. wzrostem znaczenia e-commerce oraz zmianą sposobu korzystania z centrów – coraz częściej są one wybierane nie tylko jako miejsca zakupów, ale również rozrywki i spotkań towarzyskich.

Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 22–24 marca 2025 roku na reprezentatywnej próbie 1008 dorosłych Polaków w wieku od 18 do 80 lat. Zdaniem autorów raportu, mimo rosnącej popularności zakupów internetowych, galerie handlowe nadal mają silną pozycję na rynku. Wskazuje to, że istnieje przestrzeń na nowe inwestycje w tym sektorze, jednak muszą być one dobrze zaprojektowane i dopasowane do zmieniających się oczekiwań konsumentów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
31.03.2025 15:40
Roszada na szczycie Primarka po oskarżeniach wobec szefa sieci: Paul Marchant odchodzi
wiadmoscikosmetyczne.pl

Paul Marchant, wieloletni dyrektor generalny sieci Primark, zrezygnował ze stanowiska po oskarżeniach o niewłaściwe zachowanie „w środowisku towarzyskim”. Associated British Foods (ABF), właściciel marki, poinformował, że zewnętrzne dochodzenie wykazało naruszenie standardów etycznych firmy. Marchant przyznał się do błędu w ocenie sytuacji i przeprosił osoby zaangażowane, w tym pracowników Primarka i zarząd ABF. „Wszyscy muszą być traktowani z szacunkiem i godnością” – podkreślił George Weston, dyrektor generalny ABF, komentując sprawę.

Rezygnacja Marchanta odbiła się również na giełdzie – akcje ABF spadły o prawie 4 procent, osiągając wartość 18,64 GBP. Firma zapewniła, że pozostaje w kontakcie z osobą, która zgłosiła nieprawidłowości, i że nadal będzie ją wspierać. Cała sytuacja postawiła pod znakiem zapytania dotychczasową reputację sieci, która słynęła nie tylko z tanich ubrań, ale też z dynamicznego rozwoju w Europie i na świecie.

Paul Marchant objął stery Primarka w 2009 roku, zastępując założyciela marki, Arthura Ryana. W ciągu ponad 15 lat jego kadencji liczba sklepów wzrosła do ponad 450 w 17 krajach. W tym czasie zysk operacyjny sieci wzrósł z 250 milionów do ponad miliarda funtów. Marchant wcześniej zdobywał doświadczenie w branży detalicznej, pracując m.in. w Debenhams, Topman, River Island oraz New Look.

Po „natychmiastowym” odejściu Marchanta, obowiązki dyrektora generalnego Primarka przejął tymczasowo Eoin Tonge, dotychczasowy dyrektor finansowy ABF. Jego stanowisko objęła z kolei Joana Edwards, kontroler finansowa firmy. ABF zapowiedziało, że firma będzie kontynuować działania mające na celu utrzymanie wysokich standardów uczciwości i odpowiedzialności w zarządzaniu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2025 12:48