
36,7 proc. salonów fryzjersko-kosmetycznych nie zaopatrzyło się jeszcze w kasę fiskalną online – wynika z przeprowadzonego przez Beauty Razem w dniu 7 i 8 czerwca tego roku badania CAWI na próbie 2.578 przedsiębiorców i specjalistów branży.
– Pozostały już tylko dwa tygodnie na wymianę urządzeń i nie każda firma zdąży je wymienić. Jedynym wyjściem pozostała prośba do Ministra Finansów o dodatkowy czas – mówi Michał Łenczyński z Beauty Razem, reprezentant branży – bez przesunięcia terminów, rozporządzenie może być nieskuteczne.
Przedstawiciele branży zwracają uwagę na ograniczoną liczbę kas fiskalnych na rynku. Ich zdaniem, w ostatnich dwóch tygodniach producenci mogą nie zaspokoić popytu, bo obowiązkową fiskalizacją mają być objęci także lekarze, prawnicy i branża budowlana. Konsekwencją mogą być opóźnienia w dostawach, wzrost cen urządzeń i masowe indywidualne prośby firm o odroczenie terminu na podstawie art. 48 ordynacji podatkowej.
– Branża fryzjersko-kosmetyczna funkcjonuje dopiero sześć tygodni po drugim lockdownie, którego straty szacowane są na 4 mld zł. Dla wielu firm Tarcza 9.0 którą przedyskutowaliśmy z Ministerstwem Rozwoju, Pracy i Technologii, nie zrekompensowała przestoju. Przedsiębiorcy skupieni są na pracy i spłacie bieżących zobowiązań, a koszty kas są znacznym obciążeniem dla najmniejszych firm. Prognozy na jesień nie napawają optymizmem – dodaje Łenczyński
Sektor beauty to ponad 147 tys. podmiotów gospodarczych zarejestrowanych w CEIDG, generujących wraz z branżami powiązanymi 300 tys. miejsc pracy. Problem dostępności kas może dotyczyć 50 tys. firm.
Kasy fiskalne online łącząc się z Centralnym Repozytorium Kas, umożliwiają Krajowej Administracji Skarbowej zarządzanie danymi w czasie rzeczywistym. W styczniu 2020 r. do ich stosowania zobowiązane zostały warsztaty samochodowe, a w styczniu 2021 r. branża hotelarska i gastronomiczna. Do 1 lipca 2021 r. obowiązkowej wymianie kas fiskalnych na kasy online mają podlegać lekarze, prawnicy, firmy budowlane oraz branża beauty.