
Blanka Chmurzyńska-Brown, dyrektor generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego KosmetyczniPL dla wiadomoscikosmetyczne.pl:
Od ponad roku branża beauty – związana ściśle z branżą kosmetyczną – walczy o możliwość pracy, płynność finansową, powrót i zaufanie klientów. Ze średnim skutkiem – dziś salony fryzjerskie i kosmetyczne odwiedza tylko ok. 40-70 proc. osób, które bywały w nich przed pandemią, a obroty sektora rok do roku spadły o co najmniej 30 proc. Co za tym idzie – oczywiście spada sprzedaż kosmetyków profesjonalnych.
Dla wielu przedsiębiorców ogłoszony dziś lockdown oznacza zwolnienia lub upadłość. Spodziewamy się, że zagrożenie utraty środków do życia może zmusić pracowników tej branży do przejścia do szarej strefy, co być może pogorszy statystyki zachorowań. Salony i gabinety są przystosowane do zachowania reżimu sanitarnego – usługi wykonywane poza nimi będą tych warunków pozbawione. Możliwe, że czeka nas słowacki model.
Dlatego aktywnie uczestniczymy w uzgodnieniach pomocowych na zaproszenie przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii i negocjujemy warunki tarczy branżowej: postojowego, dopłat do wynagrodzenia, kodów PKD, zwolnień ZUS czy ewentualnych bonów. Ta pomoc powinna być wypłacona od razu, inaczej czeka nas olbrzymia fala bezrobocia. Choć wciąż nie tracimy nadziei na to, że za dwa tygodnie salony i gabinety otworzą się.
Jako współautor wytycznych dla salonów fryzjerskich i gabinetów kosmetycznych, opracowanych w maju 2020 r., jesteśmy pewni, że i dziś procedura bezpieczeństwa spełniłaby swoje zadanie, że nadal jest szczelna, skuteczna i przestrzegana.