StoryEditor
Prawo
06.10.2020 00:00

Santander Bank Polska wydłuża okres spłaty kredytów dla małych firm. Co proponuje?

Santander Bank Polska proponuje swoim klientom z segmentu MŚP wydłużenie okresu kredytowania o 6 lub 12 miesięcy. To nowe udogodnienie dla tych, którzy nadal pozostają w trudnej sytuacji finansowej, spowodowanej skutkami epidemii COVID-19.

Wiemy, że zmienność przychodów jest codziennością, z którą mierzą się przedsiębiorcy. Nowe raty po okresie odroczenia mogą okazać się zbyt dużym obciążeniem. Dlatego wprowadziliśmy rozwiązania, które, mamy nadzieję, pomogą firmom w trudnym okresie – komentuje Bogusław Brudło, dyrektor Departamentu Restrukturyzacji Kredytów MŚP.

Bank przygotował dwie propozycje. Klienci, którzy wcześniej skorzystali z odroczenia spłaty rat, mogą wydłużyć okres spłaty swojego kredytu o 6 miesięcy. Pozwoli to obniżyć przyszłe raty i przywrócić ich wysokość do poziomu zbliżonego do tego, sprzed COVID-19. Z tego rozwiązania mogą skorzystać firmy z kredytem obrotowym, inwestycyjnym, kredytem biznes ekspres i biznes ekspres hipoteka (jeśli umowa kredytu została zawarta do 13 marca 2020 r). Wniosek o wydłużenie okresu spłaty kredytu o 6 miesięcy można złożyć do 31.10.2020 r. Szczegóły oraz warunki dostępne są na stronie: pl/splatakredytu.

Ponadto klienci firmowi mogą skorzystać z wydłużenia kredytowania o 12 miesięcy. Dodatkowo przez pierwszy rok ich rata kapitałowa będzie wynosić 50 proc. wysokości rat z pozostałego okresu spłaty. Rozwiązanie to skierowane jest do klientów spłacających swoje kredyty od minimum 12 miesięcy. Oferta jest niezależna od wcześniejszych udogodnień, które bank wprowadził podczas pandemii. Szczegóły oraz warunki dostępne są na stronie: pl/nizszarata

Główna korzyść dla firm, które zdecydują się na wydłużenie okresu spłaty kredytu, to niższe raty kredytowe w nowym harmonogramie spłat, przygotowanym po zmianie warunków umowy kredytowej.  Bank udostępnia również symulator spłaty raty kredytu na stronie z opisem oferty – santander.pl/nizszarata. Klienci firmowi, zanim złożą wniosek, mogą sprawdzić orientacyjnie jak zmienią się raty po zmianie warunków umowy.

Klienci, którzy prowadzą jednoosobowe działalności gospodarcze mogą składać wnioski w swojej bankowości elektronicznej, oddziale, bądź przez infolinię. Natomiast klienci, których firmy mają inne formy organizacyjno-prawne mogą skorzystać z propozycji tylko w oddziale – w trakcie jednej wizyty.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.04.2025 16:32
Polskie pianki koloryzacyjne w RAPEX Safety Gate; sprawdź które!
579090
/ Safety Gate RAPEX
579091
/ Safety Gate RAPEX
579092
/ Safety Gate RAPEX
579093
/ Safety Gate RAPEX
579090
579091
579092
579093
Gallery

Do europejskiego systemu szybkiego ostrzegania o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych RAPEX Safety Gate trafiły ogłoszenia dotyczące kosmetyków polskiej marki Wats Élysée. Chodzi konkretnie o koloryzujące pianki do włosów, które zawierały zakazany w produktach kosmetycznych składnik – 2-(4-tert-butylobenzylo)propionaldehyd (BMHCA). Substancja ta została sklasyfikowana jako potencjalnie szkodliwa dla układu rozrodczego, zdrowia nienarodzonego dziecka oraz może powodować uczulenia skórne.

Zgłoszenia do systemu RAPEX obejmują trzy konkretne produkty Wats Élysée, zidentyfikowane przez numery EAN. Są to: 5907813184475 (partie 04326, 01368, 03206, 03378), 5907813184468 (partie 04428, 05469) oraz 5907813184741 (partie 02129, 04309). Obecność BMHCA została wykryta na podstawie analizy składu podanego na opakowaniu produktów, co wskazuje na naruszenie obowiązujących regulacji dotyczących bezpieczeństwa kosmetyków.

W związku z zagrożeniem dla zdrowia, zarówno odpowiednie organy nadzoru, jak i dystrybutorzy zdecydowali o natychmiastowym wycofaniu wskazanych partii produktów z rynku. Działanie to ma na celu zapobieżenie dalszemu narażeniu konsumentów na potencjalnie niebezpieczne substancje oraz zapewnienie zgodności z przepisami unijnymi dotyczącymi składu kosmetyków.

BMHCA to związek chemiczny, który był wcześniej stosowany jako składnik zapachowy w perfumach i kosmetykach, jednak ze względu na wyniki badań toksykologicznych został objęty zakazem stosowania. Przypadek pianek Wats Élysée pokazuje, jak ważna jest skuteczna kontrola składu produktów kosmetycznych oraz funkcjonowanie systemów wczesnego ostrzegania, takich jak RAPEX.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
27.03.2025 15:01
Ciąg dalszy absurdów nowej administracji w USA: projekt ustawy zakazuje mydeł antybakteryjnych
MDGovpics, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons

W Zgromadzeniu Stanu Kalifornia wprowadzono projekt ustawy, który zakłada zakaz sprzedaży konsumenckich produktów z mydłem antybakteryjnym. Nowe przepisy, określane jako “The Safer Soap Act”, budzą kontrowersje, szczególnie wśród przedstawicieli branży chemiczno-czyszczącej. Amerykański Instytut Czystości (ACI) ostrzega, że zakaz może mieć negatywny wpływ na zdrowie konsumentów, zwłaszcza osób z obniżoną odpornością.

ACI, zrzeszający producentów środków czystości i składników chemicznych, zwraca uwagę, że projekt ustawy opiera się na nieuzasadnionych zarzutach wobec kluczowych składników antyseptycznych, które od lat są regulowane przez Amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA). Instytut prowadzi obecnie wieloletni program badawczy o wartości wielu milionów dolarów, mający na celu potwierdzenie bezpieczeństwa i skuteczności tych substancji zgodnie z wymaganiami FDA.

Podczas przesłuchania legislacyjnego w Sacramento 25 marca, ACI oficjalnie sprzeciwił się proponowanym zmianom. Dr James Kim, toksykolog i starszy wiceprezes ds. nauki i regulacji w ACI, podkreślił, że projekt ignoruje potrzeby rosnącej grupy osób leczonych w warunkach domowych, takich jak osoby starsze czy z obniżoną odpornością. „Wraz z rozwojem telemedycyny i opieki domowej, środki antybakteryjne w domach pełnią równie ważną rolę jak w szpitalach” – zaznaczył.

Zgodnie z treścią ustawy, zakaz objąłby również stosowanie mydeł antybakteryjnych w wielu instytucjach, w tym restauracjach, szkołach, żłobkach, biurach, siłowniach, centrach handlowych i akademikach. „Zamiast fantazjować o hipotetycznych zagrożeniach, powinniśmy skupić się na realnych – jak choroby przenoszone drogą pokarmową czy skażenia krzyżowe” – dodał dr Kim. ACI apeluje o ponowną ocenę skutków ustawy dla zdrowia publicznego.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2025 09:12