StoryEditor
Prawo
20.07.2018 00:00

Reklama szamponu nie narusza norm kodeksu etyki

Komisja Etyki Reklamy (KER) odpowiedziała na kolejną skargę dotyczącą produktów kosmetycznych. Tym razem sprawa dotyczyła producenta szamponu i serum marki Skrzypovita.

Do KER wpłynęła skarga na producenta szamponu i serum marki Skrzypovita o wprowadzanie konsumentów w błąd, gdyż w reklamie fryzjer przekonuje klientki, że kosmetyki tej marki są naturalne i zapobiegają wypadaniu włosów.

W ocenie skarżącego, „w reklamie fryzjer stylista mówi, że klientki jej się pytają, co zrobić żeby włosy były zdrowe i nie wypadały i styliska mówi w reklamie, że najlepsza jest odpowiednia pielęgnacja kosmetykami, najlepiej naturalnymi i wtedy poleca skrzypovite. Ta reklama może wprowadzać w błąd - fryzjer mówi, że kosmetyki skrzypovita są naturalne, a nie są! (pisownia oryginalna)”– napisano w piśmie do KER.

Przedstawiciel producenta Skrzypovity w odpowiedzi na skargę zaprzeczył wszystkim zarzutom sformułowanym w skardze konsumenckiej.

„Reklama telewizyjna szamponu i serum Skrzypovita PRO przedstawiająca fryzjerkę stylistkę, która poleca dla właściwej pielęgnacji wypadających włosów kosmetyki naturalne, nie wprowadza konsumenta w błąd, jak również nie wykorzystuje braku wiedzy i doświadczenia odbiorcy. Odnosząc się do zarzutu, że reklamowany produkt nie jest produktem naturalnym - po analizie składu produktów należy stwierdzić, że jest to daleko idąca nadinterpretacja przyjęta bezkrytycznie przez skarżącą stronę, która prawdopodobnie nie sprawdziła składu szamponu i serum Skrzypovita PRO”.

Zespół orzekający KER nie dopatrzył się w przedmiotowej reklamie naruszenia norm Kodeksu Etyki Reklamy. Nie dopatrzył się także treści nadużywających zaufania odbiorców lub wykorzystujących ich brak doświadczenia lub wiedzy, ani treści wprowadzających odbiorców w błąd co do właściwości reklamowanych produktów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
03.04.2025 13:26
Estée Lauder stanie przed sądem za wprowadzanie inwestorów w błąd
Timwkwaizwohfjw, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Amerykański gigant branży kosmetycznej, The Estée Lauder Companies, będzie musiał stawić czoła zarzutom o wprowadzenie w błąd akcjonariuszy. Jak poinformowała agencja Reuters, sędzia federalny uznał, że firma dopuściła się „wielu wprowadzających w błąd pominięć” oraz posługiwała się „półprawdami” w swoich komunikatach dla inwestorów. Sprawa trafiła do sądu okręgowego w Stanach Zjednoczonych.

Zarzuty dotyczą głównie ukrywania przez Estée Lauder nadmiernej zależności od sprzedaży na tzw. szarym rynku w Chinach. Chodzi tu konkretnie o działalność „daigou” – niezależnych pośredników kupujących luksusowe produkty za granicą i odsprzedających je na rynku chińskim. Pozew zbiorowy zarzuca firmie, że nie poinformowała inwestorów o skali tej zależności, co miało szczególne znaczenie po zaostrzeniu regulacji wobec tego rodzaju działalności przez władze chińskie.

Sędzia Arun Subramanian, cytowany przez Reuters, podkreślił, że przedstawiciele Estée Lauder przypisywali spadki sprzedaży wielu czynnikom, pomijając przy tym wpływ ograniczenia działalności „daigou”. Jednocześnie – jak zauważył sąd – firma uspokajała inwestorów, zapewniając, że poprawa sytuacji jest „już w drodze”, co mogło wprowadzać ich w błąd.

The Estée Lauder Companies, właściciel takich marek jak Tom Ford, nie skomentował sprawy mimo próśb ze strony Reutersa. Postępowanie sądowe będzie miało istotne znaczenie nie tylko dla przyszłości spółki na rynku kapitałowym, ale również może wyznaczyć nowe standardy w zakresie przejrzystości raportowania finansowego w branży dóbr luksusowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.04.2025 16:32
Polskie pianki koloryzacyjne w RAPEX Safety Gate; sprawdź które!
579090
/ Safety Gate RAPEX
579091
/ Safety Gate RAPEX
579092
/ Safety Gate RAPEX
579093
/ Safety Gate RAPEX
579090
579091
579092
579093
Gallery

Do europejskiego systemu szybkiego ostrzegania o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych RAPEX Safety Gate trafiły ogłoszenia dotyczące kosmetyków polskiej marki Wats Élysée. Chodzi konkretnie o koloryzujące pianki do włosów, które zawierały zakazany w produktach kosmetycznych składnik – 2-(4-tert-butylobenzylo)propionaldehyd (BMHCA). Substancja ta została sklasyfikowana jako potencjalnie szkodliwa dla układu rozrodczego, zdrowia nienarodzonego dziecka oraz może powodować uczulenia skórne.

Zgłoszenia do systemu RAPEX obejmują trzy konkretne produkty Wats Élysée, zidentyfikowane przez numery EAN. Są to: 5907813184475 (partie 04326, 01368, 03206, 03378), 5907813184468 (partie 04428, 05469) oraz 5907813184741 (partie 02129, 04309). Obecność BMHCA została wykryta na podstawie analizy składu podanego na opakowaniu produktów, co wskazuje na naruszenie obowiązujących regulacji dotyczących bezpieczeństwa kosmetyków.

W związku z zagrożeniem dla zdrowia, zarówno odpowiednie organy nadzoru, jak i dystrybutorzy zdecydowali o natychmiastowym wycofaniu wskazanych partii produktów z rynku. Działanie to ma na celu zapobieżenie dalszemu narażeniu konsumentów na potencjalnie niebezpieczne substancje oraz zapewnienie zgodności z przepisami unijnymi dotyczącymi składu kosmetyków.

BMHCA to związek chemiczny, który był wcześniej stosowany jako składnik zapachowy w perfumach i kosmetykach, jednak ze względu na wyniki badań toksykologicznych został objęty zakazem stosowania. Przypadek pianek Wats Élysée pokazuje, jak ważna jest skuteczna kontrola składu produktów kosmetycznych oraz funkcjonowanie systemów wczesnego ostrzegania, takich jak RAPEX.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. kwiecień 2025 04:33