StoryEditor
Prawo
29.11.2017 00:00

Policja zlikwidowała magazyn podróbek kosmetyków w Magdalence

Policjanci z Wołomina oraz funkcjonariusze KAS z Białegostoku zatrzymali handlarzy podróbkami kosmetyków. 20 tys. sztuk podrabianych perfum i 650 sztuk innych kosmetyków znajdowało się w magazynie w podwarszawskiej Magdalence. Nielegalny towar był sprzedawany m.in. przez portale internetowe. Zatrzymano dwóch mężczyzn 25 i 45-latka, którzy usłyszeli już zarzuty dotyczące naruszenia ustawy prawo własności przemysłowej.

Wołomińscy policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją, wspólnie z funkcjonariuszami Podlaskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Białymstoku, skontrolowali dostawczy samochód wyjeżdżający z obserwowanej przez nich posesji w podwarszawskiej Magdalence. W części ładunkowej pojazdu znajdowały się opakowania z perfumami różnych marek z nielegalnie naniesionymi zastrzeżonymi znakami towarowymi.

Funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn znajdujących się w pojeździe. W trakcie przeszukania wynajmowanej przez nich posesji zabezpieczyli kolejne podrobione perfumy i kosmetyki. Łącznie było to blisko 20 tys. szt. opakowań z perfumami, około 650 szt. lakierów, szminek, pudrów i innych kosmetyków o wartości co najmniej 2,7 mln złotych. Jak ustalili funkcjonariusze podrobiony towar trafiał do sprzedaży przez portale internetowe. Zaopatrywano nim także punkty sprzedaży w dużym podwarszawskim centrum handlowym i bazary na terenie powiatu wołomińskiego.

W mieszkaniu jednego z zatrzymanych funkcjonariusze znaleźli także około 25 gramów marihuany. Mężczyźni już usłyszeli zarzuty naruszenia przepisów ustawy prawo własności przemysłowej, dotyczące wprowadzania do obrotu towaru oznaczonego prawnie zastrzeżonymi znakami towarowymi i czerpania z tego korzyści majątkowych. Grozi im za to  kara do 5 lat pozbawienia wolności.  

Postanowieniem Prokuratora Rejonowego w Piasecznie 25 i 45-latek zostali objęci policyjnym dozorem.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
03.04.2025 13:26
Estée Lauder stanie przed sądem za wprowadzanie inwestorów w błąd
Timwkwaizwohfjw, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Amerykański gigant branży kosmetycznej, The Estée Lauder Companies, będzie musiał stawić czoła zarzutom o wprowadzenie w błąd akcjonariuszy. Jak poinformowała agencja Reuters, sędzia federalny uznał, że firma dopuściła się „wielu wprowadzających w błąd pominięć” oraz posługiwała się „półprawdami” w swoich komunikatach dla inwestorów. Sprawa trafiła do sądu okręgowego w Stanach Zjednoczonych.

Zarzuty dotyczą głównie ukrywania przez Estée Lauder nadmiernej zależności od sprzedaży na tzw. szarym rynku w Chinach. Chodzi tu konkretnie o działalność „daigou” – niezależnych pośredników kupujących luksusowe produkty za granicą i odsprzedających je na rynku chińskim. Pozew zbiorowy zarzuca firmie, że nie poinformowała inwestorów o skali tej zależności, co miało szczególne znaczenie po zaostrzeniu regulacji wobec tego rodzaju działalności przez władze chińskie.

Sędzia Arun Subramanian, cytowany przez Reuters, podkreślił, że przedstawiciele Estée Lauder przypisywali spadki sprzedaży wielu czynnikom, pomijając przy tym wpływ ograniczenia działalności „daigou”. Jednocześnie – jak zauważył sąd – firma uspokajała inwestorów, zapewniając, że poprawa sytuacji jest „już w drodze”, co mogło wprowadzać ich w błąd.

The Estée Lauder Companies, właściciel takich marek jak Tom Ford, nie skomentował sprawy mimo próśb ze strony Reutersa. Postępowanie sądowe będzie miało istotne znaczenie nie tylko dla przyszłości spółki na rynku kapitałowym, ale również może wyznaczyć nowe standardy w zakresie przejrzystości raportowania finansowego w branży dóbr luksusowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.04.2025 16:32
Polskie pianki koloryzacyjne w RAPEX Safety Gate; sprawdź które!
579090
/ Safety Gate RAPEX
579091
/ Safety Gate RAPEX
579092
/ Safety Gate RAPEX
579093
/ Safety Gate RAPEX
579090
579091
579092
579093
Gallery

Do europejskiego systemu szybkiego ostrzegania o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych RAPEX Safety Gate trafiły ogłoszenia dotyczące kosmetyków polskiej marki Wats Élysée. Chodzi konkretnie o koloryzujące pianki do włosów, które zawierały zakazany w produktach kosmetycznych składnik – 2-(4-tert-butylobenzylo)propionaldehyd (BMHCA). Substancja ta została sklasyfikowana jako potencjalnie szkodliwa dla układu rozrodczego, zdrowia nienarodzonego dziecka oraz może powodować uczulenia skórne.

Zgłoszenia do systemu RAPEX obejmują trzy konkretne produkty Wats Élysée, zidentyfikowane przez numery EAN. Są to: 5907813184475 (partie 04326, 01368, 03206, 03378), 5907813184468 (partie 04428, 05469) oraz 5907813184741 (partie 02129, 04309). Obecność BMHCA została wykryta na podstawie analizy składu podanego na opakowaniu produktów, co wskazuje na naruszenie obowiązujących regulacji dotyczących bezpieczeństwa kosmetyków.

W związku z zagrożeniem dla zdrowia, zarówno odpowiednie organy nadzoru, jak i dystrybutorzy zdecydowali o natychmiastowym wycofaniu wskazanych partii produktów z rynku. Działanie to ma na celu zapobieżenie dalszemu narażeniu konsumentów na potencjalnie niebezpieczne substancje oraz zapewnienie zgodności z przepisami unijnymi dotyczącymi składu kosmetyków.

BMHCA to związek chemiczny, który był wcześniej stosowany jako składnik zapachowy w perfumach i kosmetykach, jednak ze względu na wyniki badań toksykologicznych został objęty zakazem stosowania. Przypadek pianek Wats Élysée pokazuje, jak ważna jest skuteczna kontrola składu produktów kosmetycznych oraz funkcjonowanie systemów wczesnego ostrzegania, takich jak RAPEX.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. kwiecień 2025 04:31