StoryEditor
Prawo
23.01.2023 00:00

Niezależne dochodzenie ujawnia wątpliwości księgowe dotyczące Revolution Beauty Group

Makeup Revolution, firma poddawana obecnie audytowi finansowemu, jest znana głównie z bardzo kolorowych, przyciągajacych wzrok kosmetyków do makijażu i palet powstałych we współpracy z twórcami popkultury. / materiały Makeup Revolution
Niezależne dochodzenie w sprawie Revolution Beauty Group, przeprowadzone przez audytora BDO LLP, ujawniło alarmujące nieścisłości księgowe, w tym dotyczące historii sprzedaży, rezerw finansowych na zapasy i pożyczek osobistych udzielonych przez byłego dyrektora generalnego — donosi Reuters.

Niezależne dochodzenie w sprawie kont brytyjskiej firmy Revolution Beauty Group wykazało kilka alarmujących obaw, w tym dotyczących historycznej sprzedaży, rezerw na zapasy i pożyczek osobistych udzielonych przez byłego dyrektora generalnego Adama Minto. Audyt został wykonany przez BDO LLP, kluczowego członka globalnej sieci firm księgowych, podatkowych i doradczych, która świadczy usługi doradztwa biznesowego w 164 krajach.

Były dyrektor generalny Revolution Beauty Group, Adam Minto, ustąpił ze stanowiska w listopadzie w wyniku dochodzenia księgowego. Wykazało ono m.in. problemy z przejęciem przez Revolution Beauty Group firmy Medichem w październiku 2021 r. za 26 mln funtów (31,73 mln dolarów), z czego zapłacono tylko 7 mln funtów, a 19 mln funtów wciąż było zaległych.

Audytor, BDO LLP, wyraził również obawy dotyczące pożyczek osobistych udzielonych przez Adama Minto i Toma Allswortha, założyciela Medichem (wyżej wspomnianej firmy dostarczającej produkty do pielęgnacji włosów i skóry), pracownikowi i starszym dyrektorom grupy, a także niektórym dystrybutorom. Dochodzenie wykazało również pożyczki i inne inwestycje w wysokości około 1 miliona funtów udzielone jednemu z dystrybutorów. Żadna z tych pożyczek nie została ujawniona i „wymagała zbadania”.

Akcje Revolution Beauty Group, notowanej na londyńskiej giełdzie spółki produkującej kosmetyki (w tym Makeup Revoluton) i środki higieny osobistej, zostały zawieszone we wrześniu w obrocie po tym, jak nie opublikowała rocznego sprawozdania finansowego. Firma poinformowała, że spodziewa się korekt swoich wyników za cały rok 2022, w szczególności w odniesieniu do zapasów i przychodów.

BDO, podczas dochodzenia, wykazało również, że wystąpiły problemy ze sprzedażą dokonaną w lutym 2022 r. trzem kluczowym dystrybutorom Revolution – tym, którym pożyczki zostały udzielone przez Minto i Allswortha – stwierdzając, że Revolution Beauty złożyło znacznie większe niż normalne zamówienia. Sprzedaż do dwóch dystrybutorów, do której doszło w ostatnim miesiącu roku obrotowego firmy, stanowiła około 70 proc. wszystkich rocznych zamówień od nich, podczas gdy 56 proc. rocznej sprzedaży do trzeciego dystrybutora odnotowano również w tym samym miesiącu. Sprzedaż ta, wynosząca ok. 9 mln funtów, nie zostanie uwzględniona w rocznych wynikach Revolution Beauty, które będą opublikowane po audycie. Allsworth, który nadal zajmuje stanowisko w zarządzie, ma ustąpić przed publikacją wyników, jak podała firma.

Firma Revolution Beauty odnotowała szybki wzrost od czasu jej wprowadzenia na rynek w 2014 r., sprzedając za pośrednictwem zewnętrznych sprzedawców detalicznych, zanim skupiła się na modelu DTC.

Czytaj także: Amarte pozywa Marca Jacobsa za naruszenie znaku towarowego

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
03.04.2025 13:26
Estée Lauder stanie przed sądem za wprowadzanie inwestorów w błąd
Timwkwaizwohfjw, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Amerykański gigant branży kosmetycznej, The Estée Lauder Companies, będzie musiał stawić czoła zarzutom o wprowadzenie w błąd akcjonariuszy. Jak poinformowała agencja Reuters, sędzia federalny uznał, że firma dopuściła się „wielu wprowadzających w błąd pominięć” oraz posługiwała się „półprawdami” w swoich komunikatach dla inwestorów. Sprawa trafiła do sądu okręgowego w Stanach Zjednoczonych.

Zarzuty dotyczą głównie ukrywania przez Estée Lauder nadmiernej zależności od sprzedaży na tzw. szarym rynku w Chinach. Chodzi tu konkretnie o działalność „daigou” – niezależnych pośredników kupujących luksusowe produkty za granicą i odsprzedających je na rynku chińskim. Pozew zbiorowy zarzuca firmie, że nie poinformowała inwestorów o skali tej zależności, co miało szczególne znaczenie po zaostrzeniu regulacji wobec tego rodzaju działalności przez władze chińskie.

Sędzia Arun Subramanian, cytowany przez Reuters, podkreślił, że przedstawiciele Estée Lauder przypisywali spadki sprzedaży wielu czynnikom, pomijając przy tym wpływ ograniczenia działalności „daigou”. Jednocześnie – jak zauważył sąd – firma uspokajała inwestorów, zapewniając, że poprawa sytuacji jest „już w drodze”, co mogło wprowadzać ich w błąd.

The Estée Lauder Companies, właściciel takich marek jak Tom Ford, nie skomentował sprawy mimo próśb ze strony Reutersa. Postępowanie sądowe będzie miało istotne znaczenie nie tylko dla przyszłości spółki na rynku kapitałowym, ale również może wyznaczyć nowe standardy w zakresie przejrzystości raportowania finansowego w branży dóbr luksusowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.04.2025 16:32
Polskie pianki koloryzacyjne w RAPEX Safety Gate; sprawdź które!
579090
/ Safety Gate RAPEX
579091
/ Safety Gate RAPEX
579092
/ Safety Gate RAPEX
579093
/ Safety Gate RAPEX
579090
579091
579092
579093
Gallery

Do europejskiego systemu szybkiego ostrzegania o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych RAPEX Safety Gate trafiły ogłoszenia dotyczące kosmetyków polskiej marki Wats Élysée. Chodzi konkretnie o koloryzujące pianki do włosów, które zawierały zakazany w produktach kosmetycznych składnik – 2-(4-tert-butylobenzylo)propionaldehyd (BMHCA). Substancja ta została sklasyfikowana jako potencjalnie szkodliwa dla układu rozrodczego, zdrowia nienarodzonego dziecka oraz może powodować uczulenia skórne.

Zgłoszenia do systemu RAPEX obejmują trzy konkretne produkty Wats Élysée, zidentyfikowane przez numery EAN. Są to: 5907813184475 (partie 04326, 01368, 03206, 03378), 5907813184468 (partie 04428, 05469) oraz 5907813184741 (partie 02129, 04309). Obecność BMHCA została wykryta na podstawie analizy składu podanego na opakowaniu produktów, co wskazuje na naruszenie obowiązujących regulacji dotyczących bezpieczeństwa kosmetyków.

W związku z zagrożeniem dla zdrowia, zarówno odpowiednie organy nadzoru, jak i dystrybutorzy zdecydowali o natychmiastowym wycofaniu wskazanych partii produktów z rynku. Działanie to ma na celu zapobieżenie dalszemu narażeniu konsumentów na potencjalnie niebezpieczne substancje oraz zapewnienie zgodności z przepisami unijnymi dotyczącymi składu kosmetyków.

BMHCA to związek chemiczny, który był wcześniej stosowany jako składnik zapachowy w perfumach i kosmetykach, jednak ze względu na wyniki badań toksykologicznych został objęty zakazem stosowania. Przypadek pianek Wats Élysée pokazuje, jak ważna jest skuteczna kontrola składu produktów kosmetycznych oraz funkcjonowanie systemów wczesnego ostrzegania, takich jak RAPEX.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. kwiecień 2025 14:20