StoryEditor
Prawo
22.08.2023 11:30

Napoje energetyczne od 18 roku życia. Zmiany w zasadach sprzedaży już od 1 stycznia 2024

Napoje energetyczne znajdują się także w asortymencie spożywczym drogerii / wiadomoscikosmetyczne.pl
Zakaz sprzedaży napojów energetycznych dzieciom i młodzieży do 18 r.ż. to zapisy nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym oraz niektórych innych ustaw, którą 17 sierpnia br. przyjął Sejm. Nie będzie wydłużonego okresu przejściowego – poprawki Senatu zostały odrzucone. Ustawa czeka na podpis prezydenta. Ma obowiązywać od 1 stycznia 2024. Za nieprzestrzeganie jej zapisów grożą kary do 500 tys. zł.

Sejm przyjął 17 sierpnia 2023 r. nowelizację ustawy o zdrowiu publicznym i niektórych innych ustaw, zawierającą m.in. zapisy dotyczące zakazu sprzedaży napojów energetycznych dzieciom i młodzieży do 18 r.ż. To ważna informacja także dla drogerii – w strefach przykasowych energetyki są często częścią oferty impulsowej.

Zgodnie z zapisami ustawy wprowadza się zakaz sprzedaży napojów z dodatkiem tauryny i kofeiny (czyli energetyków lub napojów energetycznych) osobom poniżej 18. roku życia. Również  na terenie szkół i innych placówek oświatowych, w automatach, a także w miejscach niedostępnych dla osób małoletnich jak np. zakłady pracy.

Grzywna za złamanie zakazu może wynieść od 10 tys. zł do 500 tys. zł.

Ustawa określa co uznaje się za napój z dodatkiem kofeiny lub tauryny. Według tej definicji jest to napój będący środkiem spożywczym, ujęty w Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług, w którego „składzie znajduje się kofeina w proporcji przewyższającej 150 mg/l lub tauryna, z wyłączeniem substancji występujących w nich naturalnie".

Producenci i importerzy będą zobowiązani do umieszczenia na opakowaniu ww. produktów oznaczenia: napój energetyczny. Brak takiego oznaczenia będzie się wiązał nawet z karą ograniczenia wolności. Do tej pory na energetykach często znajdowało się hasło: napój energetyzujący, co krytykowali lekarze i dietetycy podkreślając, że ich działanie jest złudne i zgubne. W napojach energetycznych podstawą jest najczęściej kofeina i tauryna pobudzające pracę serca a tym samym niwelujące poczucie senności. Ponadto znajdują się w nich np. guarana, żeń-szeń, witaminy z grupy B i bardzo dużo cukru.  Regularne spożywanie energetyków prowadzi do zaburzeń pracy serca i układu krążenia oraz pracy mózgu.

Sejm nie zgodził się na senackie poprawki dotyczące m.in. wydłużenia okresu przejściowego na wprowadzenie nowych przepisów. Senatorowie postulowali, aby zakaz sprzedaży nie dotyczył napojów produkowanych i importowanych przed dniem wejścia w życie ustawy, o ile ich sprzedaż nastąpi w ciągu 24 miesięcy od tego terminu, a także chcieli wydłużenia vacatio legis do 1 lipca 2024 r. Obie poprawki zostały odrzucone.

Znowelizowana ustawa czeka na podpis prezydenta. Ma obowiązywać od 1 stycznia 2024 r.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.04.2025 16:32
Polskie pianki koloryzacyjne w RAPEX Safety Gate; sprawdź które!
579090
/ Safety Gate RAPEX
579091
/ Safety Gate RAPEX
579092
/ Safety Gate RAPEX
579093
/ Safety Gate RAPEX
579090
579091
579092
579093
Gallery

Do europejskiego systemu szybkiego ostrzegania o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych RAPEX Safety Gate trafiły ogłoszenia dotyczące kosmetyków polskiej marki Wats Élysée. Chodzi konkretnie o koloryzujące pianki do włosów, które zawierały zakazany w produktach kosmetycznych składnik – 2-(4-tert-butylobenzylo)propionaldehyd (BMHCA). Substancja ta została sklasyfikowana jako potencjalnie szkodliwa dla układu rozrodczego, zdrowia nienarodzonego dziecka oraz może powodować uczulenia skórne.

Zgłoszenia do systemu RAPEX obejmują trzy konkretne produkty Wats Élysée, zidentyfikowane przez numery EAN. Są to: 5907813184475 (partie 04326, 01368, 03206, 03378), 5907813184468 (partie 04428, 05469) oraz 5907813184741 (partie 02129, 04309). Obecność BMHCA została wykryta na podstawie analizy składu podanego na opakowaniu produktów, co wskazuje na naruszenie obowiązujących regulacji dotyczących bezpieczeństwa kosmetyków.

W związku z zagrożeniem dla zdrowia, zarówno odpowiednie organy nadzoru, jak i dystrybutorzy zdecydowali o natychmiastowym wycofaniu wskazanych partii produktów z rynku. Działanie to ma na celu zapobieżenie dalszemu narażeniu konsumentów na potencjalnie niebezpieczne substancje oraz zapewnienie zgodności z przepisami unijnymi dotyczącymi składu kosmetyków.

BMHCA to związek chemiczny, który był wcześniej stosowany jako składnik zapachowy w perfumach i kosmetykach, jednak ze względu na wyniki badań toksykologicznych został objęty zakazem stosowania. Przypadek pianek Wats Élysée pokazuje, jak ważna jest skuteczna kontrola składu produktów kosmetycznych oraz funkcjonowanie systemów wczesnego ostrzegania, takich jak RAPEX.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
27.03.2025 15:01
Ciąg dalszy absurdów nowej administracji w USA: projekt ustawy zakazuje mydeł antybakteryjnych
MDGovpics, CC BY 2.0, via Wikimedia Commons

W Zgromadzeniu Stanu Kalifornia wprowadzono projekt ustawy, który zakłada zakaz sprzedaży konsumenckich produktów z mydłem antybakteryjnym. Nowe przepisy, określane jako “The Safer Soap Act”, budzą kontrowersje, szczególnie wśród przedstawicieli branży chemiczno-czyszczącej. Amerykański Instytut Czystości (ACI) ostrzega, że zakaz może mieć negatywny wpływ na zdrowie konsumentów, zwłaszcza osób z obniżoną odpornością.

ACI, zrzeszający producentów środków czystości i składników chemicznych, zwraca uwagę, że projekt ustawy opiera się na nieuzasadnionych zarzutach wobec kluczowych składników antyseptycznych, które od lat są regulowane przez Amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA). Instytut prowadzi obecnie wieloletni program badawczy o wartości wielu milionów dolarów, mający na celu potwierdzenie bezpieczeństwa i skuteczności tych substancji zgodnie z wymaganiami FDA.

Podczas przesłuchania legislacyjnego w Sacramento 25 marca, ACI oficjalnie sprzeciwił się proponowanym zmianom. Dr James Kim, toksykolog i starszy wiceprezes ds. nauki i regulacji w ACI, podkreślił, że projekt ignoruje potrzeby rosnącej grupy osób leczonych w warunkach domowych, takich jak osoby starsze czy z obniżoną odpornością. „Wraz z rozwojem telemedycyny i opieki domowej, środki antybakteryjne w domach pełnią równie ważną rolę jak w szpitalach” – zaznaczył.

Zgodnie z treścią ustawy, zakaz objąłby również stosowanie mydeł antybakteryjnych w wielu instytucjach, w tym restauracjach, szkołach, żłobkach, biurach, siłowniach, centrach handlowych i akademikach. „Zamiast fantazjować o hipotetycznych zagrożeniach, powinniśmy skupić się na realnych – jak choroby przenoszone drogą pokarmową czy skażenia krzyżowe” – dodał dr Kim. ACI apeluje o ponowną ocenę skutków ustawy dla zdrowia publicznego.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2025 05:27