StoryEditor
Prawo
31.01.2022 00:00

Mydlarnia Cztery Szpaki podnosi ceny produktów

Mydlarnia Cztery Szpaki to kolejna firma z branży kosmetycznej, która ogłosiła konieczność podniesienia cen swoich produktów. Powodem jest m.in. wzrost kosztów opakowań i surowców. Podwyżka wyniesie 10 proc. i obowiązuje już od lutego.

Mydlarnia Cztery Szpaki poprzednią podwyżkę ogłosiła w 2019 roku, kiedy to w planach miała przeprowadzkę do większej i nowoczesnej siedziby oraz zwiększenie zatrudnienia.

– Potrzebowaliśmy tego, żeby tworzyć jeszcze lepsze produkty. Tworzyć ich więcej, robić to lepiej i na większą skalę, ale wciąż na naszych warunkach. Dzięki temu rozwinęliśmy się na maksa i mogliśmy sobie pozwolić, żeby nie iść na kompromisy. Mogliśmy nie wypuszczać rzeczy, z których nie jesteśmy zadowoleni w stu procentach. Mogliśmy dalej działać z poszanowaniem środowiska. Mogliśmy dzielić się z innymi tym, co mamy, działając charytatywnie – podała firma w mediach społecznościowych.

Od tamtego czasu portfolio mydlarni poszerzyło się o wiele produktów. Dziś 4 Szpaki to już nie tylko naturalne mydła, ale także produkty do pielęgnacji włosów, ciała i twarzy, dezodoranty, olejki, peelingi i świece.  

Po trzech latach właściciele Mydlarni Cztery Szpaki podjęli decyzję o kolejnej podwyżce cen. Według ich słów była ona konieczna, aby utrzymać zatrudnienie oraz jakość kosmetyków, które wytwarzane są wyłącznie z naturalnych składników.

Do powodów, które opisaliśmy wyżej dochodzi zakazane słowo na „i” czy globalny rozwój cen opakowań, surowców i w ogóle wszystkiego, czego my i każda inna firma potrzebuje, żeby funkcjonować – czytamy we wpisie firmy na FB.

Podwyżki wyniosą średnio 10 proc. – w przypadku niektórych produktów będzie to więcej, a innych mniej lub nawet wcale. Nowe ceny będą obowiązywać od lutego.

Korektę cen wprowadzają też inni producenci kosmetyków, o czym wiadomoscikosmetyczne.pl pisały w tekście: Ceny kosmetyków w górę nawet o 30 proc. I to nie koniec. Trwa korekta cenników u producentów

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
03.04.2025 13:26
Estée Lauder stanie przed sądem za wprowadzanie inwestorów w błąd
Timwkwaizwohfjw, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Amerykański gigant branży kosmetycznej, The Estée Lauder Companies, będzie musiał stawić czoła zarzutom o wprowadzenie w błąd akcjonariuszy. Jak poinformowała agencja Reuters, sędzia federalny uznał, że firma dopuściła się „wielu wprowadzających w błąd pominięć” oraz posługiwała się „półprawdami” w swoich komunikatach dla inwestorów. Sprawa trafiła do sądu okręgowego w Stanach Zjednoczonych.

Zarzuty dotyczą głównie ukrywania przez Estée Lauder nadmiernej zależności od sprzedaży na tzw. szarym rynku w Chinach. Chodzi tu konkretnie o działalność „daigou” – niezależnych pośredników kupujących luksusowe produkty za granicą i odsprzedających je na rynku chińskim. Pozew zbiorowy zarzuca firmie, że nie poinformowała inwestorów o skali tej zależności, co miało szczególne znaczenie po zaostrzeniu regulacji wobec tego rodzaju działalności przez władze chińskie.

Sędzia Arun Subramanian, cytowany przez Reuters, podkreślił, że przedstawiciele Estée Lauder przypisywali spadki sprzedaży wielu czynnikom, pomijając przy tym wpływ ograniczenia działalności „daigou”. Jednocześnie – jak zauważył sąd – firma uspokajała inwestorów, zapewniając, że poprawa sytuacji jest „już w drodze”, co mogło wprowadzać ich w błąd.

The Estée Lauder Companies, właściciel takich marek jak Tom Ford, nie skomentował sprawy mimo próśb ze strony Reutersa. Postępowanie sądowe będzie miało istotne znaczenie nie tylko dla przyszłości spółki na rynku kapitałowym, ale również może wyznaczyć nowe standardy w zakresie przejrzystości raportowania finansowego w branży dóbr luksusowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.04.2025 16:32
Polskie pianki koloryzacyjne w RAPEX Safety Gate; sprawdź które!
579090
/ Safety Gate RAPEX
579091
/ Safety Gate RAPEX
579092
/ Safety Gate RAPEX
579093
/ Safety Gate RAPEX
579090
579091
579092
579093
Gallery

Do europejskiego systemu szybkiego ostrzegania o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych RAPEX Safety Gate trafiły ogłoszenia dotyczące kosmetyków polskiej marki Wats Élysée. Chodzi konkretnie o koloryzujące pianki do włosów, które zawierały zakazany w produktach kosmetycznych składnik – 2-(4-tert-butylobenzylo)propionaldehyd (BMHCA). Substancja ta została sklasyfikowana jako potencjalnie szkodliwa dla układu rozrodczego, zdrowia nienarodzonego dziecka oraz może powodować uczulenia skórne.

Zgłoszenia do systemu RAPEX obejmują trzy konkretne produkty Wats Élysée, zidentyfikowane przez numery EAN. Są to: 5907813184475 (partie 04326, 01368, 03206, 03378), 5907813184468 (partie 04428, 05469) oraz 5907813184741 (partie 02129, 04309). Obecność BMHCA została wykryta na podstawie analizy składu podanego na opakowaniu produktów, co wskazuje na naruszenie obowiązujących regulacji dotyczących bezpieczeństwa kosmetyków.

W związku z zagrożeniem dla zdrowia, zarówno odpowiednie organy nadzoru, jak i dystrybutorzy zdecydowali o natychmiastowym wycofaniu wskazanych partii produktów z rynku. Działanie to ma na celu zapobieżenie dalszemu narażeniu konsumentów na potencjalnie niebezpieczne substancje oraz zapewnienie zgodności z przepisami unijnymi dotyczącymi składu kosmetyków.

BMHCA to związek chemiczny, który był wcześniej stosowany jako składnik zapachowy w perfumach i kosmetykach, jednak ze względu na wyniki badań toksykologicznych został objęty zakazem stosowania. Przypadek pianek Wats Élysée pokazuje, jak ważna jest skuteczna kontrola składu produktów kosmetycznych oraz funkcjonowanie systemów wczesnego ostrzegania, takich jak RAPEX.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2025 22:29