StoryEditor
Prawo
03.10.2019 00:00

FBK 2019: Czym jest kosmetyk naturalny? Brakuje przepisów w tej sprawie

Podczas debaty „Kosmetyki naturalne częścią filozofii życia współczesnych konsumentów – fakt czy deklaracje?” na Forum Branży Kosmetycznej 2019 podkreślono, że na rynku istnieje problem z jasną certyfikacją kosmetyków naturalnych oraz brak jest opakowań recyklingowanych.

Anna Oborska, dyrektor generalna Polskiego Stowarzyszenia Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego powiedziała, że Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 z dnia 30 listopada 2009 r. dotyczące produktów kosmetycznych, czyli główny akt tego problemu nie dotyka, natomiast rozporządzenie z 2013 roku precyzyjniej deklaruje: nie można umieszczać oznaczenia „nie testowane na zwierzętach”. Jeśli kosmetyk nie zawiera składnika, który jest zakazany to nie można tego oznajmiać. - Nie mamy odniesienia w prawie tego, co jest organiczne. Norma ISO 16128, precyzuje, co jest naturalne i organiczne, choć nie jest to obowiązujące prawo – podkreśliła Anna Oborska.

Beata Kaczorek z Consumer Shopper Director w Nielsen zaznaczyła, że konsumenci mają chaos w zrozumieniu tego, co jest certyfikatem. Ogromną rolą branży kosmetycznej jest edukacja klienta. Z kolei Elżbieta Andrzejak, wiceprezes zarządu, dyrektor marketingu Madonis przypominała, że producenci mogą komunikować, że jest to produkt nietestowany na zwierzętach, bo jest to oczywiste. - Działając zgodnie z prawem, nie informujemy o tym - stwierdziła.

Anna Oborska zaznaczyła, że nie ma kosmetyków mniej lub bardziej bezpiecznych. Nie można mówić, że kosmetyk deklarowany jako organiczny, jest bardziej bezpieczny. Jeśli kosmetyk jest niebezpieczny, to łamie prawo. To dotyczy wszystkich produktów.

Magdalena Dąbrowska-Wcisło, współwłaścicielka drogerii Endorphine i firmy Temido radzi małym producentom, aby budowali markę powoli, nie spieszyli się z wprowadzeniem produktu. Powinni przykładać dużą wagę do jakości produktu, jakości opakowania. Produkt naturalny wymaga czasu. To nie jest produktem masowym, który sprzedawany jest na niskiej marży. Większość firm nie ma jednak pieniędzy, stąd wynika pośpiech. Błędem jest np. pakowanie produktów naturalnych w opakowania nieekologiczne.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
03.04.2025 13:26
Estée Lauder stanie przed sądem za wprowadzanie inwestorów w błąd
Timwkwaizwohfjw, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Amerykański gigant branży kosmetycznej, The Estée Lauder Companies, będzie musiał stawić czoła zarzutom o wprowadzenie w błąd akcjonariuszy. Jak poinformowała agencja Reuters, sędzia federalny uznał, że firma dopuściła się „wielu wprowadzających w błąd pominięć” oraz posługiwała się „półprawdami” w swoich komunikatach dla inwestorów. Sprawa trafiła do sądu okręgowego w Stanach Zjednoczonych.

Zarzuty dotyczą głównie ukrywania przez Estée Lauder nadmiernej zależności od sprzedaży na tzw. szarym rynku w Chinach. Chodzi tu konkretnie o działalność „daigou” – niezależnych pośredników kupujących luksusowe produkty za granicą i odsprzedających je na rynku chińskim. Pozew zbiorowy zarzuca firmie, że nie poinformowała inwestorów o skali tej zależności, co miało szczególne znaczenie po zaostrzeniu regulacji wobec tego rodzaju działalności przez władze chińskie.

Sędzia Arun Subramanian, cytowany przez Reuters, podkreślił, że przedstawiciele Estée Lauder przypisywali spadki sprzedaży wielu czynnikom, pomijając przy tym wpływ ograniczenia działalności „daigou”. Jednocześnie – jak zauważył sąd – firma uspokajała inwestorów, zapewniając, że poprawa sytuacji jest „już w drodze”, co mogło wprowadzać ich w błąd.

The Estée Lauder Companies, właściciel takich marek jak Tom Ford, nie skomentował sprawy mimo próśb ze strony Reutersa. Postępowanie sądowe będzie miało istotne znaczenie nie tylko dla przyszłości spółki na rynku kapitałowym, ale również może wyznaczyć nowe standardy w zakresie przejrzystości raportowania finansowego w branży dóbr luksusowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.04.2025 16:32
Polskie pianki koloryzacyjne w RAPEX Safety Gate; sprawdź które!
579090
/ Safety Gate RAPEX
579091
/ Safety Gate RAPEX
579092
/ Safety Gate RAPEX
579093
/ Safety Gate RAPEX
579090
579091
579092
579093
Gallery

Do europejskiego systemu szybkiego ostrzegania o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych RAPEX Safety Gate trafiły ogłoszenia dotyczące kosmetyków polskiej marki Wats Élysée. Chodzi konkretnie o koloryzujące pianki do włosów, które zawierały zakazany w produktach kosmetycznych składnik – 2-(4-tert-butylobenzylo)propionaldehyd (BMHCA). Substancja ta została sklasyfikowana jako potencjalnie szkodliwa dla układu rozrodczego, zdrowia nienarodzonego dziecka oraz może powodować uczulenia skórne.

Zgłoszenia do systemu RAPEX obejmują trzy konkretne produkty Wats Élysée, zidentyfikowane przez numery EAN. Są to: 5907813184475 (partie 04326, 01368, 03206, 03378), 5907813184468 (partie 04428, 05469) oraz 5907813184741 (partie 02129, 04309). Obecność BMHCA została wykryta na podstawie analizy składu podanego na opakowaniu produktów, co wskazuje na naruszenie obowiązujących regulacji dotyczących bezpieczeństwa kosmetyków.

W związku z zagrożeniem dla zdrowia, zarówno odpowiednie organy nadzoru, jak i dystrybutorzy zdecydowali o natychmiastowym wycofaniu wskazanych partii produktów z rynku. Działanie to ma na celu zapobieżenie dalszemu narażeniu konsumentów na potencjalnie niebezpieczne substancje oraz zapewnienie zgodności z przepisami unijnymi dotyczącymi składu kosmetyków.

BMHCA to związek chemiczny, który był wcześniej stosowany jako składnik zapachowy w perfumach i kosmetykach, jednak ze względu na wyniki badań toksykologicznych został objęty zakazem stosowania. Przypadek pianek Wats Élysée pokazuje, jak ważna jest skuteczna kontrola składu produktów kosmetycznych oraz funkcjonowanie systemów wczesnego ostrzegania, takich jak RAPEX.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. kwiecień 2025 04:34