StoryEditor
Prawo
02.09.2020 00:00

Estée Lauder zamknie do 15 proc. swoich sklepów

Estée Lauder ogłosiła dwuletni „Program akceleracji biznesu” po pandemii, który obejmuje zmniejszenie jego stacjonarnej obecności i przesunięcie priorytetów w stronę online. Zgodnie z komunikatem prasowym, firma zamierza zamknąć od 10 do 15 proc. swoich samodzielnych sklepów na całym świecie - informuje retaildive.com.

Gigant kosmetyczny ponownie oceni swoje wyniki również w domach towarowych, zamykając „niektóre mniej produktywne sklepy” i inwestując oszczędności z tych i własnych placówek w inicjatywy cyfrowe. Firma ma nadzieję, że dzięki tym posunięciom zaoszczędzi od 300 do 400 milionów dolarów rocznie.

W ramach planu, amerykański detalista kosmetyczny zmniejszy o około 3 proc. swoją światową siłę roboczą, czyli zredukuje zatrudnienie o około 1500 do 2000 stanowisk. Zwolnienia dotyczą głównie sprzedawców i „pokrewnego personelu pomocniczego” w niektórych regionach, na które plan ma największy wpływ.

Estée Lauder stawia na cyfrową przyszłość, ponieważ pandemia zmusza klientów do coraz większego zwracania się w stronę handlu elektronicznego.

Plan giganta kosmetycznego jeszcze bardziej redukuje obecność w stacjonarnych sklepach i przyspiesza inwestycje w jej cyfrowy biznes. Firma spodziewała się w dłuższej perspektywie, ale pojawienie się COVID-19 sprawiło, że potrzeba zmian stała się szybsza.

Tracey Travis, wiceprezes wykonawcza i dyrektor finansowa Estée Lauder, powiedziała podczas telekonferencji z analitykami, że te dostosowania były konieczne, aby „skuteczniej działać w rzeczywistości po wystąpieniu COVID", poinformował Seeking Alpha.

- Pandemia gwałtownie przyspieszyła trendy makroekonomiczne w globalnym prestiżu, których oczekiwano w dłuższej perspektywie. Trendy te obejmują zmiany w miejscach, w których konsumenci robią zakupy, w tym, co cenią, dlaczego kupują produkty firmy oraz w jaki sposób angażują się w marki firmy w coraz bardziej cyfrowym i wielokanałowym świecie - skomentowała.

Jak zauważyła Tracey Travis, sprzedaż internetowa w Ameryce Północnej wzrosła w tym kwartale o prawie 70 proc. i stanowiła około 60 proc. sprzedaży w regionie. USA jest również celem zamykania sklepów fizycznych giganta kosmetycznego, podobnie jak Europa.

Przegląd prasy
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
03.04.2025 13:26
Estée Lauder stanie przed sądem za wprowadzanie inwestorów w błąd
Timwkwaizwohfjw, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Amerykański gigant branży kosmetycznej, The Estée Lauder Companies, będzie musiał stawić czoła zarzutom o wprowadzenie w błąd akcjonariuszy. Jak poinformowała agencja Reuters, sędzia federalny uznał, że firma dopuściła się „wielu wprowadzających w błąd pominięć” oraz posługiwała się „półprawdami” w swoich komunikatach dla inwestorów. Sprawa trafiła do sądu okręgowego w Stanach Zjednoczonych.

Zarzuty dotyczą głównie ukrywania przez Estée Lauder nadmiernej zależności od sprzedaży na tzw. szarym rynku w Chinach. Chodzi tu konkretnie o działalność „daigou” – niezależnych pośredników kupujących luksusowe produkty za granicą i odsprzedających je na rynku chińskim. Pozew zbiorowy zarzuca firmie, że nie poinformowała inwestorów o skali tej zależności, co miało szczególne znaczenie po zaostrzeniu regulacji wobec tego rodzaju działalności przez władze chińskie.

Sędzia Arun Subramanian, cytowany przez Reuters, podkreślił, że przedstawiciele Estée Lauder przypisywali spadki sprzedaży wielu czynnikom, pomijając przy tym wpływ ograniczenia działalności „daigou”. Jednocześnie – jak zauważył sąd – firma uspokajała inwestorów, zapewniając, że poprawa sytuacji jest „już w drodze”, co mogło wprowadzać ich w błąd.

The Estée Lauder Companies, właściciel takich marek jak Tom Ford, nie skomentował sprawy mimo próśb ze strony Reutersa. Postępowanie sądowe będzie miało istotne znaczenie nie tylko dla przyszłości spółki na rynku kapitałowym, ale również może wyznaczyć nowe standardy w zakresie przejrzystości raportowania finansowego w branży dóbr luksusowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.04.2025 16:32
Polskie pianki koloryzacyjne w RAPEX Safety Gate; sprawdź które!
579090
/ Safety Gate RAPEX
579091
/ Safety Gate RAPEX
579092
/ Safety Gate RAPEX
579093
/ Safety Gate RAPEX
579090
579091
579092
579093
Gallery

Do europejskiego systemu szybkiego ostrzegania o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych RAPEX Safety Gate trafiły ogłoszenia dotyczące kosmetyków polskiej marki Wats Élysée. Chodzi konkretnie o koloryzujące pianki do włosów, które zawierały zakazany w produktach kosmetycznych składnik – 2-(4-tert-butylobenzylo)propionaldehyd (BMHCA). Substancja ta została sklasyfikowana jako potencjalnie szkodliwa dla układu rozrodczego, zdrowia nienarodzonego dziecka oraz może powodować uczulenia skórne.

Zgłoszenia do systemu RAPEX obejmują trzy konkretne produkty Wats Élysée, zidentyfikowane przez numery EAN. Są to: 5907813184475 (partie 04326, 01368, 03206, 03378), 5907813184468 (partie 04428, 05469) oraz 5907813184741 (partie 02129, 04309). Obecność BMHCA została wykryta na podstawie analizy składu podanego na opakowaniu produktów, co wskazuje na naruszenie obowiązujących regulacji dotyczących bezpieczeństwa kosmetyków.

W związku z zagrożeniem dla zdrowia, zarówno odpowiednie organy nadzoru, jak i dystrybutorzy zdecydowali o natychmiastowym wycofaniu wskazanych partii produktów z rynku. Działanie to ma na celu zapobieżenie dalszemu narażeniu konsumentów na potencjalnie niebezpieczne substancje oraz zapewnienie zgodności z przepisami unijnymi dotyczącymi składu kosmetyków.

BMHCA to związek chemiczny, który był wcześniej stosowany jako składnik zapachowy w perfumach i kosmetykach, jednak ze względu na wyniki badań toksykologicznych został objęty zakazem stosowania. Przypadek pianek Wats Élysée pokazuje, jak ważna jest skuteczna kontrola składu produktów kosmetycznych oraz funkcjonowanie systemów wczesnego ostrzegania, takich jak RAPEX.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2025 22:15