
W zeszłym roku Ministerstwo Zdrowia zapowiadało ukrócenie procederu fałszowania leków dzięki ograniczeniu obrotu pozaaptecznego. Miał to być element tzw. dużej nowelizacji prawa farmaceutycznego i zmian odpowiednich rozporządzeń. Jednak – jak podaje „Rzeczpospolita” – po odejściu wiceministra Krzysztofa Łandy prace wyhamowały, a niedawno pojawiła się informacja, że resort rezygnuje ze zmian. Ministerstwo co prawda komunikuje plany wznowienia działań, ale nie wiadomo, kiedy to nastąpi.
Według Naczelnej Rady Aptekarskiej ograniczenie obrotu pozaaptecznego jest bardzo ważne dla zdrowia Polaków. Nie tylko bowiem powstrzyma handel sfałszowanymi lekami, ale też ograniczy nadmierne spożycie środków przeciwbólowych.
Rzecznik Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego (GIF) Paweł Trzciński przyznaje, że wiele z ok. 360 tys. punktów obrotu pozaaptecznego, w których sprzedaje się leki bez recepty, nie przestrzega zasad handlu nimi. GIF kontroluje zaledwie 300 rocznie, czyli mniej niż promil.