StoryEditor
Prawo
11.03.2024 09:00

Dr inż. Anna Oborska, Beata Kowalczyk, PSPKD: Alergeny zapachowe – zmiany etykiet kosmetyków, czyli nowe obowiązki dla branży

Dr inż. Anna Oborska, dyrektor generalna Polskiego Stowarzyszenia Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego (z lewej); Beata Kowalczyk, manager ds. technicznych i legislacyjnych PSPKD / PSPKD
Nowe przepisy, które weszły w życie w sierpniu 2023 r., nakładają obowiązek oznakowania na etykiecie produktu kosmetycznego 56 dodatkowych składników mogących wywołać alergie u ludzi. Przedsiębiorcy muszą zidentyfikować a następnie również zaktualizować dokumentację produktów zawierających zarówno syntetyczne kompozycje zapachowe, jak też naturalne składniki zapachowe czyli olejki eteryczne, czy wszelkiego rodzaju ekstrakty roślinne, a czasu jest coraz mniej – ostrzegają dr inż. Anna Oborska, dyrektor generalna Polskiego Stowarzyszenia Przemysłu Kosmetycznego i Detergentowego oraz Beata Kowalczyk, manager ds. technicznych i legislacyjnych PSPKD.

Przez wiele lat, bo od roku 2003, lista potencjalnych alergenów zapachowych obejmowała 26 substancji. Po wprowadzeniu zakazu stosowania Butylphenyl Methylpropional (Lilial) oraz Hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboxaldehyde (HICC, Lyral) – skróciła się ona do 24. Jednak wejście w życie rozporządzenia Komisji (UE) 2023/1545 spowodowało  powiększenie listy  do 80 substancji. Są to zarówno substancje syntetyczne, jak też substancje pochodzenia naturalnego – zawarte w olejkach eterycznych, czy ekstraktach roślinnych.

Nowe podejście w oznakowaniu alergenów

Rozporządzenie Komisji (UE) 2023/1545 zmienia sposób wyszczególniania poszczególnych alergenów na etykiecie produktu kosmetycznego. Obok dobrze  znanego podejścia „pojedynczego” (ang. standalone), czyli zastosowania pojedynczej nazwy INCI alergenu, pojawia się nowe podejście „grupowe” (ang. grouped), umożliwiające zastosowanie nazwy INCI, która jest nazwą wspólną i łączy kilka składników.

Oznacza to, że jeśli w produkcie obecne są alergeny np. Citral i/lub Geranial i/lub Neral, to po przekroczeniu stężenia granicznego tj. 0,001% w produkcie niespłukiwanym, 0,01% w produkcie spłukiwanym – w wykazie składników na etykiecie możemy zastosować jedną nazwę Citral.

Możliwość zastosowania podejścia „grupowego” przewidziano dla 17 pozycji, natomiast (wspólna) nazwa INCI, którą możemy zastosować, określona jest przepisami rozporządzenia (załącznik III, kolumna h). Warto wspomnieć, że na potrzeby rozporządzenia, w wyniku działań podjętych przez Cosmetics Europe, uzyskano nowe nazwy INCI. Są to:   

image

Nowe nazwy INCI, podejście "pojedyncze" i "grupowe"

PSPKD

Okresy przejściowe

Na dostosowanie etykiet wprowadzone zostały okresy przejściowe: 3 lata na wprowadzenie do obrotu produktów zgodnych z przepisami rozporządzenia oraz 5 lat na udostępnienie na rynku produktów spełniających wymogi rozporządzenia. Oznacza to, że po 5 latach produkty niespełniające wymagań rozporządzenia będą musiały zostać wycofane z rynku.

Od początku procesu legislacyjnego Stowarzyszenie  postulowało o odpowiednio długie okresy przejściowe, które umożliwią przedsiębiorcom wprowadzenie koniecznych zmian. Dzięki  negocjacjom udało się wydłużyć pierwotnie proponowane  okresy. Czy są one wystarczające? – czas pokaże, albowiem zmiany dotyczyć będą niemal każdej etykiety produktu kosmetycznego.

Warto zaznaczyć, że przedsiębiorcy muszą zidentyfikować a następnie również zaktualizować dokumentację produktów zawierających zarówno syntetyczne kompozycje zapachowe, jak też naturalne składniki zapachowe czyli olejki eteryczne, czy wszelkiego rodzaju ekstrakty roślinne. Branżę czeka więc prawdziwa rewolucja, a czasu pozostaje coraz mniej.

Gdzie szukać informacji?

W „bibliotece” na stronie Cosmetics Europe znajduje się przewodnik branżowy opracowany przez Cosmetics Europe. W sposób komplementarny podchodzi on do kwestii oznakowania alergenów, dzięki czemu stanowi pomoc w zrozumieniu oraz prawidłowej interpretacji nowych wymagań prawnych. Przewodnik m.in. wskazuje jakie są różnice w oznakowaniu składników produktów kosmetycznych i alergenów zapachowych, odnosi się do źródeł obecności alergenów w produktach, czy też w sposób obrazowy, poparty przykładami przedstawia przewidziane w ramach rozporządzenia dwa podejścia w zakresie nazewnictwa alergenów.

Czytaj także: COSLaw wprowadza nowy przewodnik po restrykcjach związanych z mikroplastikami

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
03.04.2025 13:26
Estée Lauder stanie przed sądem za wprowadzanie inwestorów w błąd
Timwkwaizwohfjw, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Amerykański gigant branży kosmetycznej, The Estée Lauder Companies, będzie musiał stawić czoła zarzutom o wprowadzenie w błąd akcjonariuszy. Jak poinformowała agencja Reuters, sędzia federalny uznał, że firma dopuściła się „wielu wprowadzających w błąd pominięć” oraz posługiwała się „półprawdami” w swoich komunikatach dla inwestorów. Sprawa trafiła do sądu okręgowego w Stanach Zjednoczonych.

Zarzuty dotyczą głównie ukrywania przez Estée Lauder nadmiernej zależności od sprzedaży na tzw. szarym rynku w Chinach. Chodzi tu konkretnie o działalność „daigou” – niezależnych pośredników kupujących luksusowe produkty za granicą i odsprzedających je na rynku chińskim. Pozew zbiorowy zarzuca firmie, że nie poinformowała inwestorów o skali tej zależności, co miało szczególne znaczenie po zaostrzeniu regulacji wobec tego rodzaju działalności przez władze chińskie.

Sędzia Arun Subramanian, cytowany przez Reuters, podkreślił, że przedstawiciele Estée Lauder przypisywali spadki sprzedaży wielu czynnikom, pomijając przy tym wpływ ograniczenia działalności „daigou”. Jednocześnie – jak zauważył sąd – firma uspokajała inwestorów, zapewniając, że poprawa sytuacji jest „już w drodze”, co mogło wprowadzać ich w błąd.

The Estée Lauder Companies, właściciel takich marek jak Tom Ford, nie skomentował sprawy mimo próśb ze strony Reutersa. Postępowanie sądowe będzie miało istotne znaczenie nie tylko dla przyszłości spółki na rynku kapitałowym, ale również może wyznaczyć nowe standardy w zakresie przejrzystości raportowania finansowego w branży dóbr luksusowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.04.2025 16:32
Polskie pianki koloryzacyjne w RAPEX Safety Gate; sprawdź które!
579090
/ Safety Gate RAPEX
579091
/ Safety Gate RAPEX
579092
/ Safety Gate RAPEX
579093
/ Safety Gate RAPEX
579090
579091
579092
579093
Gallery

Do europejskiego systemu szybkiego ostrzegania o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych RAPEX Safety Gate trafiły ogłoszenia dotyczące kosmetyków polskiej marki Wats Élysée. Chodzi konkretnie o koloryzujące pianki do włosów, które zawierały zakazany w produktach kosmetycznych składnik – 2-(4-tert-butylobenzylo)propionaldehyd (BMHCA). Substancja ta została sklasyfikowana jako potencjalnie szkodliwa dla układu rozrodczego, zdrowia nienarodzonego dziecka oraz może powodować uczulenia skórne.

Zgłoszenia do systemu RAPEX obejmują trzy konkretne produkty Wats Élysée, zidentyfikowane przez numery EAN. Są to: 5907813184475 (partie 04326, 01368, 03206, 03378), 5907813184468 (partie 04428, 05469) oraz 5907813184741 (partie 02129, 04309). Obecność BMHCA została wykryta na podstawie analizy składu podanego na opakowaniu produktów, co wskazuje na naruszenie obowiązujących regulacji dotyczących bezpieczeństwa kosmetyków.

W związku z zagrożeniem dla zdrowia, zarówno odpowiednie organy nadzoru, jak i dystrybutorzy zdecydowali o natychmiastowym wycofaniu wskazanych partii produktów z rynku. Działanie to ma na celu zapobieżenie dalszemu narażeniu konsumentów na potencjalnie niebezpieczne substancje oraz zapewnienie zgodności z przepisami unijnymi dotyczącymi składu kosmetyków.

BMHCA to związek chemiczny, który był wcześniej stosowany jako składnik zapachowy w perfumach i kosmetykach, jednak ze względu na wyniki badań toksykologicznych został objęty zakazem stosowania. Przypadek pianek Wats Élysée pokazuje, jak ważna jest skuteczna kontrola składu produktów kosmetycznych oraz funkcjonowanie systemów wczesnego ostrzegania, takich jak RAPEX.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
06. kwiecień 2025 04:04