
Brooke Shields współpracowała pięć lat temu z MAC Cosmetics przy tworzeniu linii makijażu obejmującej paletę cieni do powiek, lakier do paznokci, zestaw szminek i produktów do brwi.
Teraz 53-letnia gwiazda podkreśla, że nie udzieliła marce Charlotte Tilbury pozwolenia na używanie swojego imienia i domaga się wypłaty zysków i odszkodowania za naruszenie jej prawa do reklamy. Szczególnie poruszona jest odcieniem ołówka do brwi nazwanym „Brooke S”, który według niej jest inspirowany jej wizerunkiem.
Shields dodała, że dzięki temu produkt „niewątpliwie przyciąga konsumentów, którzy chcą naśladować jej charakterystyczny wygląd”. - Od początku kariery brwi Shields były znakiem rozpoznawczym jej wyglądu i celem rekomendacji i współpracy - skomentował adwokat gwiazdy, Alex Weingarten.
Mówi się również, że aktorka pozwała wielu sprzedawców detalicznych za sprzedaż tego produktu, w tym m.in. JC Penney, sieć Sephora, Bloomingdales, Nordstorm, Beautylish, Bergdorf Goodman i YNAP.