StoryEditor

Grupa L’Oréal przeprowadza proces transformacji swojego łańcucha dostaw

Zmiany w konsumpcji, rozwój handlu elektronicznego i oczekiwania konsumentów, którzy są coraz bardziej zainteresowani zrównoważonym rozwojem, różnymi opcjami obsługi i personalizacją sprawiły, że rozpoczęliśmy proces transformacji łańcucha dostaw – mówi Francisco Garcia Fornaro, dyrektor ds. łańcucha dostaw L’Oréal.

Co roku Grupa L’Oréal dystrybuuje ponad 6 miliardów produktów. Oznacza to, że co sekundę wysyła 2 zamówienia na całym świecie do 8 różnych typów kanałów dystrybucji, takich jak salony fryzjerskie i kosmetyczne, rynek masowy, e-commerce, travel retail.

Łańcuch dostaw ma do odegrania ważną rolę w naszej zrównoważonej transformacji i naszych zobowiązaniach wobec ludzi i przyrody. Jedną z kluczowych ambicji programu L’Oréal for the Future jest do 2030 r. zmniejszenie średnio o 50 proc. emisji gazów cieplarnianych związanych z transportem naszych produktów w porównaniu z 2016 r. Jedną z dróg jest opracowywanie przez nas rozwiązań „zielonej dostawy”, które wykorzystują transport niskoemisyjny. Dążymy do wyeliminowania plastiku jednorazowego użytku z materiałów używanych do wypełniania pustej przestrzeni w opakowaniach lub taśmach we wszystkich naszych centrach dystrybucyjnych na całym świecie. Pod koniec 2020 roku 100 proc. naszych centrów dystrybucyjnych w Ameryce Łacińskiej, Europie, Azji Południowej, Afryce i na Bliskim Wschodzie osiągnęło już ten cel – wyjaśnia Francisco Garcia Fornaro, dyrektor ds. łańcucha dostaw L’Oréal.

Agility to pierwszy filar tej strategii, a w praktyce oznacza zdolność reagowania w czasie rzeczywistym na oczekiwania rynku. Strategia planowania sprzedaży i operacji L’Oréal pozwala przewidywać zmienność rynku i odpowiednio zwiększać elastyczność przemysłową. Wiąże się to na przykład z rosnącym wykorzystaniem danych lub stworzeniem „przewidywanego planowania z wyczuwaniem popytu”, które umożliwia firmie prognozowanie sprzedaży dzięki potędze danych i sztucznej inteligencji.

Chcemy oferować klientom jak najlepsze wrażenia pod względem szybkości, kosztów, jakości i zrównoważonego rozwoju. Taka jest rola Fulfillment Factory, „rozszerzonego centrum dystrybucji”, które oferuje usługi o wysokiej wartości dodanej (takie jak personalizacja lub spersonalizowana dostawa). Obejmuje narzędzia takie jak zaawansowane planowanie zapasów, identyfikowalność, automatyzacja i pojazdy autonomiczne. Technologie te pozwalają nam zarówno zaspokajać potrzeby rynku, jak i poprawiać codzienną pracę naszych zespołów. Jednym z przykładów Fulfillment Factory jest centrum dystrybucyjne w Suzhou w Chinach, które znajduje się obecnie w trakcie poważnej transformacji mającej na celu zaspokojenie gwałtownego popytu na rynku krajowym – dodaje Francisco Garcia Fornaro, dyrektor ds. łańcucha dostaw L’Oréal.

Przeczytaj również: L’Oréal pracuje nad wprowadzeniem nowych, innowacyjnych rozwiązań do badania kondycji skóry

Digital Beauty to trzeci filar strategii L’Oréal i bezpośrednia odpowiedź na rosnący udział e-commerce w sprzedaży Grupy – który osiągnął 15 proc. całości w 2019 roku i przekroczył 23 proc. w trzecim kwartale 2020 roku. Od zarządzania zamówieniami po dostawę, łańcuch dostaw odgrywa kluczową rolę w sprostaniu nowemu wyzwaniu handlu elektronicznego. To sposób na zaspokojenie popytu klientów i wzmocnienie wizerunku marek Grupy. Celem jest przejście do logistyki rozszerzonej technologicznie, wraz ze zwiększonym wykorzystaniem danych, na przykład w postaci połączonego zarządzania zapasami.

Wprowadziliśmy sprawny system tymczasowych centrów dystrybucyjnych do radzenia sobie ze szczytami popytu, których doświadczyliśmy na przykład podczas obecnej pandemii, albo w fizycznych sklepach zamkniętych podczas blokady, zwanych Dark Stores with Kiehl's w Stanach Zjednoczonych, lub poprzez dostosowanie centrów dystrybucyjnych, które do tej pory nie realizowały zamówień z e-commerce. Transformacja łańcucha dostaw to coś więcej niż strategiczne wyzwanie. Mamy okazję przemyśleć sposób, w jaki pracujemy, aby wyjść naprzeciw potrzebom konsumentów i dostosować się do zmian w społeczeństwie – podsumowuje Francisco Garcia Fornaro, dyrektor ds. łańcucha dostaw L’Oréal.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Farelka – czy warto ją kupić?
Farelka – czy warto ją kupić?Materiał Partnera

Farelki, znane również jako termowentylatory, to urządzenia grzewcze, które cieszą się niesłabnącą popularnością wśród konsumentów poszukujących efektywnych i szybkich sposobów na dogrzanie pomieszczeń. Ich kompaktowe rozmiary, mobilność oraz różnorodność funkcji sprawiają, że stanowią one atrakcyjną propozycję dla wielu użytkowników.

Zalety farelek

  • Szybkość działania. Farelki charakteryzują się zdolnością do błyskawicznego nagrzewania powietrza w pomieszczeniu. Dzięki wbudowanemu wentylatorowi ciepłe powietrze jest równomiernie rozprowadzane, co pozwala na osiągnięcie pożądanej temperatury w krótkim czasie.
  • Kompaktowość i mobilność. Niewielkie wymiary oraz lekka konstrukcja umożliwiają łatwe przenoszenie urządzenia między pomieszczeniami. Jest to szczególnie przydatne w sytuacjach, gdy potrzebujemy dogrzać różne części mieszkania w zależności od aktualnych potrzeb.
  • Wszechstronność. Wiele modeli farelek oferuje funkcję nawiewu zimnego powietrza, co czyni je użytecznymi nie tylko w chłodniejszych miesiącach, ale również podczas upałów, pełniąc rolę wentylatora.
  • Bezpieczeństwo. Nowoczesne dmuchawy elektryczne są wyposażone w szereg zabezpieczeń, takich jak automatyczny wyłącznik bezpieczeństwa czy system ochrony przed przegrzaniem, co zwiększa bezpieczeństwo ich użytkowania.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze farelki?

Przy decyzji o zakupie termowentylatora warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych aspektów:

Moc urządzenia. W zależności od wielkości pomieszczenia oraz indywidualnych potrzeb, warto dobrać farelkę o odpowiedniej mocy. Dostępne są modele o mocy od 600 W do nawet 2000 W.

Rodzaj elementu grzejnego. Na rynku dostępne są termowentylatory z różnymi typami elementów grzejnych, takimi jak grzałki spiralne czy ceramiczne. Grzałki ceramiczne charakteryzują się szybszym nagrzewaniem oraz większą trwałością.

Funkcje dodatkowe. Warto zwrócić uwagę na obecność takich funkcji jak termostat, tryb oscylacji czy możliwość regulacji mocy, które zwiększają komfort użytkowania.

Zabezpieczenia: Farelki wyposażone w zabezpieczenia przed przegrzaniem oraz automatyczny wyłącznik w przypadku przewrócenia zapewniają większe bezpieczeństwo podczas eksploatacji.

Jak efektywnie korzystać z farelki?

Aby maksymalnie wykorzystać możliwości farelki, warto stosować się do kilku podstawowych zasad:

  • Optymalne ustawienie. Umieszczenie termowentylatora w strategicznym miejscu, np. w pobliżu drzwi lub okna, może pomóc w lepszym rozprowadzeniu ciepłego powietrza.
  • Regularna konserwacja. Czyszczenie kratki wentylacyjnej oraz elementu grzejnego pozwala na utrzymanie wysokiej wydajności urządzenia i zapobiega przegrzewaniu.
  • Unikanie przeszkód. Farelka powinna stać na stabilnej powierzchni, bez zasłaniania wylotu powietrza, co zapewni jej bezpieczne i skuteczne działanie.
  • Korzystanie z termostatu. Jeśli urządzenie jest wyposażone w tę funkcję, warto jej używać, aby zapobiegać przegrzewaniu i oszczędzać energię

Kiedy warto używać farelki?

Farelki doskonale sprawdzają się w różnych sytuacjach, zarówno w domach, jak i biurach. Są idealnym rozwiązaniem w okresach przejściowych, gdy centralne ogrzewanie nie jest jeszcze włączone. To także świetna opcja dla osób pracujących w garażach, warsztatach czy na działkach, gdzie szybkie dogrzanie przestrzeni może znacząco poprawić komfort pracy. Dzięki swojej mobilności, termowentylatory można stosować wszędzie tam, gdzie potrzebujemy natychmiastowego źródła ciepła.

Farelki stanowią efektywne i wszechstronne rozwiązanie dla osób poszukujących szybkiego sposobu na dogrzanie pomieszczeń. Ich kompaktowe rozmiary, mobilność oraz różnorodność funkcji sprawiają, że są one praktycznym wyborem zarówno w sezonie grzewczym, jak i poza nim.

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Spore.Bio pozyskuje 23 mln dolarów na rozwój technologii szybkiego wykrywania bakterii w kosmetykach
Bakterie obserwowane pod skaningowym mikroskopem elektronowym.Brandon Antonio Segura Torres & Priscilla Vieto Bonilla

Spore.Bio, startup założony w 2023 roku, pozyskał 23 miliony dolarów w rundzie finansowania Serii A na rozwój swojej technologii wykrywania bakterii za pomocą sztucznej inteligencji. W inwestycję zaangażowały się fundusze Singular, Point72 Ventures, LocalGlobe oraz inni znaczący inwestorzy. Dzięki tym środkom firma planuje dalsze udoskonalanie swoich rozwiązań i ekspansję na nowe rynki.

Technologia Spore.Bio umożliwia wykrywanie bakterii w kosmetykach, żywności i produktach farmaceutycznych w czasie około 10 minut, co eliminuje konieczność długotrwałych badań laboratoryjnych. Obecnie firma współpracuje z dużymi przedsiębiorstwami przemysłowymi, a jej rozwiązania są wdrażane w około 200 fabrykach na całym świecie. Spore.Bio już wcześniej pozyskało 8,3 miliona dolarów w ramach finansowania zalążkowego, co oznacza, że łączna kwota inwestycji w startup wynosi obecnie 31,3 miliona dolarów.

Dzięki nowemu kapitałowi Spore.Bio planuje podwojenie liczby pracowników do 50 osób w 2025 roku. Firma rozważa także otwarcie biura w Stanach Zjednoczonych, co mogłoby ułatwić jej dalszą ekspansję na rynki międzynarodowe. Rozwój tej technologii może znacząco przyspieszyć kontrolę jakości w wielu branżach, minimalizując ryzyko zakażeń i potencjalnych strat finansowych.

Zapewnienie bezpieczeństwa w przemyśle kosmetycznym, spożywczym i farmaceutycznym wymaga szybkiej i skutecznej kontroli jakości. Spore.Bio odpowiada na rosnące globalne zapotrzebowanie na błyskawiczne testy, które pomagają producentom w zachowaniu wysokich standardów i ochronie zdrowia publicznego. Wprowadzenie sztucznej inteligencji do tego procesu może stać się kluczowym elementem przyszłościowych systemów kontroli mikrobiologicznej. Do najczęściej identyfikowanych należą bakterie Gram-ujemne z rodzajów Pseudomonas, Burkholderia, Enterobacter oraz Escherichia coli. Szczególnie niebezpieczny jest Pseudomonas aeruginosa, znany ze swojej oporności na wiele antybiotyków i zdolności do wywoływania infekcji skórnych. Wśród bakterii Gram-dodatnich często spotykane są gatunki z rodzajów Staphylococcus, w tym Staphylococcus aureus, oraz Bacillus. Obecność tych mikroorganizmów w kosmetykach może prowadzić do zakażeń skóry i innych poważnych problemów zdrowotnych. 

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2025 17:03