StoryEditor
Eksport
11.01.2023 00:00

Miraculum szykuje duże zamówienie dla klienta z Arabii Saudyjskiej

Firma Miraculum w 2022 roku wygenerowała 43,3 mln zł przychodów w porównaniu do 33,7 mln zł rok wcześniej. Zgodnie z zapowiedziami zarządu 2023 rok zapowiada się obiecująco. Na pierwszy kwartał już zaplanowana jest dostawa zamówienia dla klienta z Arabii Saudyjskiej o wartości 300 tys. USD.

Spółka Miraculum w grudniu 2022 wypracowała 2,6 mln zł przychodów. Na ten wynik wpływ miała sprzedaż do stałych partnerów między innymi z Iraku, Rumunii i Hiszpanii. Firma zrealizowała też pierwszą sprzedaż produktów JOKO do nowego klienta z Arabii Saudyjskiej.

– Jest to ważny krok w budowaniu świadomości tej marki wśród konsumentów w krajach Zatoki Perskiej – podała firma w komunikacie.

W całym 2022 roku Miraculum wygenerowało 43,3 mln zł przychodów w porównaniu do 33,7 mln zł rok wcześniej. Oznacza to wzrost o 29 proc.

W ujęciu narastającym, od stycznia do grudnia, spółka zwiększyła przychody z tytułu sprzedaży w sklepie internetowym, które w tym okresie wyniosły 0,38 mln zł – jest to wzrost o 106 proc. r/r. Nowoczesny kanał dystrybucji na przestrzeni 12 miesięcy 2022 roku wygenerował 16,8 mln zł i jest to wzrost o 36 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2021 roku. Sprzedaż na eksport w omawianym okresie wzrosła o 47 proc. r/r – w 2022 r wyniosła 10,9 mln zł.

– 2023 rok zapowiada się obiecująco. W na pierwszy kwartał zaplanowana jest dostawa zamówienia dla klienta z Arabii Saudyjskiej o wartości 300 tys. USD. Trwają prace związane z produkcją. Realizacja tego kontraktu pozytywnie przełoży się na przychody spółki – komentuje Sławomir Ziemski, członek zarządu Miraculum.

W grudniu Miraculum ogłosiło wznowienie produkcji kultowej wody kolońskiej Prastara, która była produkowana przez Miraculum przez kilkadziesiąt lat w XX wieku. Spółka oprócz wznowienia produkcji planuje odświeżenie wizerunku marki i spodziewa się, że produkt szybko zyska uznanie wśród klientów – szczególnie w środowisku barberskim.

Czytaj też: Miraculum przywraca markę Prastara. Wznawia produkcję wody kolońskiej i zapowiada odświeżenie jej wizerunku

Miraculum to notowana na GPW polska spółka kosmetyczna. Istnieje na rynku od 1924 roku. Jej działalność koncentruje się na opracowywaniu i sprzedaży kosmetyków do pielęgnacji twarzy i ciała, wyrobów perfumeryjnych, preparatów do depilacji oraz kosmetyków do makijażu. Spółka skupia w swoim portfolio 11 marek: Miraculum, Być Może.., Gracja, Pani Walewska, Wars, Lider, Tanita, Paloma, Joko, Chopin, Gracja Bio.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
21.01.2025 10:44
Popłoch wśród amerykańskich konsumentów: jak nowe cła wpłyną na zakupy perfum
Shutterstock

Nowa administracja prezydencka w USA zapowiada radykalne zmiany, które mogą wpłynąć na ceny produktów codziennego użytku, w tym także luksusowych perfum. Plany nałożenia ceł na towary importowane mogą sprawić, że zakup ulubionego zapachu stanie się mniej dostępny dla konsumentów.

Donald Trump, wracając na prezydencki fotel, obiecuje wprowadzenie nowych taryf celnych na importowane produkty. Według zapowiedzi cła wzrosną o 25 proc. na towary z Kanady i Meksyku oraz o 10 proc. na produkty z Chin. W poprzedniej kadencji Trumpa Amerykanie doświadczyli podobnych działań – wprowadzone wówczas cła na łączną kwotę 380 miliardów dolarów spowodowały wzrost podatków konsumenckich o 80 miliardów dolarów. Tym razem podwyżki dotkną nie tylko podstawowych produktów, takich jak żywność czy paliwo, ale również luksusowe towary, w tym perfumy.

image
Sam Trump oferuje rodakom i rodaczkom perfumy sygnowane swoim nazwiskiem.
Trump Products
Produkcja perfum opiera się na surowcach, które są często importowane z różnych części świata. Naturalne składniki, takie jak olejek różany z Bułgarii, absolut jaśminowy z Egiptu czy oud z Kambodży, należą do najdroższych na rynku. Ich ceny wahają się od 2 000 do nawet 50 000 dolarów za funt. Również syntetyczne substancje, takie jak ambroksan czy damascenon, kosztują od 500 do 1 000 dolarów za funt. Nowe taryfy mogą znacznie podnieść koszty importu tych kluczowych składników, co przełoży się na ceny finalnych produktów.

Chociaż mogłoby się wydawać, że producenci perfum mogą uniknąć podwyżek poprzez zmianę źródeł zaopatrzenia, specyfika składników sprawia, że nie jest to takie proste. Wpływ na jakość składników mają czynniki takie jak klimat, gleba czy powietrze, dlatego wiele z nich można pozyskiwać wyłącznie w określonych regionach. Na przykład Rose de Mai, ceniony olejek różany, produkowany jest wyłącznie w Grasse we Francji, a jego pozyskanie wymaga ogromnej ilości płatków róż i precyzyjnej pracy.

Według raportu Mintel z 2024 roku, 23 proc. dorosłych Amerykanów wydaje ponad 60 dolarów na swoje ulubione perfumy, uznając je za przystępną formę luksusu. Jednak wraz z wprowadzeniem ceł, ta dostępność może zostać ograniczona. Podwyżki cen perfum wynikające z wyższych kosztów importu surowców i opakowań mogą sprawić, że wielu konsumentów zrezygnuje z zakupu zapachów, które do tej pory były istotnym elementem codziennego życia. Perfumy, które często kojarzone są z relaksem, wspomnieniami i poprawą nastroju, mogą wkrótce stać się towarem luksusowym w pełnym tego słowa znaczeniu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Eksport
20.01.2025 15:32
Zniesienie progu zwolnienia celnego 150 euro – kluczowy krok dla unii celnej UE
Shutterstock

Unia Europejska stoi przed wyzwaniem przeprowadzenia największej od 1968 roku reformy unii celnej. Jednym z głównych elementów tej reformy jest likwidacja progu zwolnienia celnego w imporcie wynoszącego 150 euro. Izba Gospodarki Elektronicznej (e-Izba) podkreśla konieczność nadania temu działaniu najwyższego priorytetu, wskazując na istotne problemy związane z obecnym systemem.

Zgodnie z analizami Komisji Europejskiej, ponad 65 proc. przesyłek importowanych do UE, których deklarowana wartość wynosi mniej niż 150 euro, jest zaniżanych, aby uniknąć opłat celnych i VAT. Takie praktyki naruszają zasady uczciwej konkurencji i prowadzą do znacznych strat dla europejskich przedsiębiorstw. Izba Gospodarki Elektronicznej zwraca uwagę, że zniesienie tego progu pomogłoby uszczelnić system celny, tworząc bardziej równorzędne warunki na rynku.

Obecny system celny wspiera nieuczciwą konkurencję, umożliwiając detalistom spoza UE oferowanie znacznie niższych cen niż europejscy sprzedawcy. Według e-Izby utrzymanie progu 150 euro może jedynie pogłębiać te dysproporcje. Izba apeluje, by zmiany weszły w życie najpóźniej do 2026 roku, niezależnie od zakończenia pełnej reformy unii celnej.

Wprowadzenie zmian, jak podkreśla e-Izba, wymaga również inwestycji w nowoczesne narzędzia, takie jak EU Customs Data Hub. Tylko kompleksowa reforma, łącząca zniesienie progu zwolnienia z usprawnieniem infrastruktury cyfrowej, zapewni skuteczną ochronę europejskich przedsiębiorców i poprawi funkcjonowanie unii celnej w zmieniającym się środowisku globalnym.

Czytaj także: Rynek kosmetyczny odczuje skutki ceł Trumpa, klientów czekają podwyżki

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
22. styczeń 2025 15:57