StoryEditor
Sieci i centra handlowe
07.07.2021 00:00

Kosmetyki sieci Primark pozytywnie przeszły weryfikację na brak powiązań z testami na zwierzętach

Stowarzyszenie Kosmetyki Bez Okrucieństwa ogłosiło, że kosmetyki i akcesoria sieci Primark zgodne są z jego kryteriami pod względem braku powiązań z testami na zwierzętach.

Kosmetyki i akcesoria obecnej od niedawna w Polsce irlandzkiej sieci Primark zostały przez Stowarzyszenie Kosmetyki Bez Okrucieństwa uznane za wolne od jakichkolwiek powiązań z testowaniem na zwierzętach.

Już wcześniej sieć zapewniała, że jej produkty kosmetyczne nie są testowane na zwierzętach. Na potwierdzenie tych słów Primark uzyskał certyfikat Leaping Bunny, który wymaga spełnienia standardów wolnych od okrucieństwa wykraczających poza wymogi prawne.

Wszystkie produkty kosmetyczne i higieny osobistej naszej marki są zatwierdzone w ramach programu Cruelty Free International Leaping Bunny. Przestrzegamy ustalonej polityki daty granicznej i aktywnie monitorujemy naszych dostawców, aby mieć pewność, że nasze produkty wciąż spełniają kryteria. Nasz system monitorowania dostawców podlega również niezależnemu audytowi – zapewnia Primark na swojej stronie internetowej.

W asortymencie sieci są kosmetyki pielęgnacyjne, makijażowe i zapachy, a także akcesoria, takie jak pędzle do makijażu czy sztuczne rzęsy.

Wcześniej weryfikację Stowarzyszenia Kosmetyków Bez Okrucieństwa pozytywnie przeszły firmy: Bielenda i jej marki: Bielenda, Bielenda Professional i Body Boom, Eveline, Krayna, Hagi oraz Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris z markami: Dr Irena Eris, Lirene, Under Twenty, Pharmaceris i Clinic Way oraz Maga Cosmetics i jej lakiery i odżywki do paznkocki.

Stowarzyszenie przypomina, że od wielu lat w Unii Europejskiej funkcjonuje zakaz testowania kosmetyków na zwierzętach. Zwraca jednak uwagę, że choć nie można robić ani zlecać testów, to już np. producent dostarczający jeden ze składników kosmetyku może w różny sposób wykorzystywać testy na zwierzętach. Dlatego w swojej weryfikacji organizacja sprawdza wszystkich dostawców badanej firmy i wykorzystywane przez nią składniki.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
02.04.2025 14:42
Hybrid Europe: 36 proc. Polaków i Polek uważa, że mamy za dużo centrów i galerii handlowych
Shutterstock

Według najnowszego raportu UCE RESEARCH i Hybrid Europe, 46,1 proc. Polaków uważa, że w kraju wciąż nie ma zbyt wielu galerii i centrów handlowych. Przeciwnego zdania jest 36,4 proc. respondentów, którzy twierdzą, że tego typu obiektów jest już za dużo. Natomiast 17,5 proc. badanych nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Wyniki te pokazują, że temat liczby centrów handlowych w Polsce budzi wyraźne kontrowersje wśród konsumentów i dzieli społeczeństwo.

Eksperci podkreślają, że różnice w ocenach wynikają z indywidualnych potrzeb zakupowych oraz lokalnych uwarunkowań. Część konsumentów koncentruje się na dostępności takich miejsc w swojej najbliższej okolicy, co może prowadzić do subiektywnego poczucia przesytu. Pomimo tych różnic, centra handlowe wciąż odgrywają istotną rolę w codziennym funkcjonowaniu wielu Polaków. Co istotne, ich przyszłość uzależniona jest od zdolności do dostosowywania się do zmieniających się nawyków konsumenckich.

Badanie wskazuje również, że pomimo obserwowanego lekkiego spadku ruchu i liczby klientów w porównaniu z rokiem ubiegłym, galerie handlowe nadal pozostają ważnym elementem rynku detalicznego. Eksperci tłumaczą to m.in. wzrostem znaczenia e-commerce oraz zmianą sposobu korzystania z centrów – coraz częściej są one wybierane nie tylko jako miejsca zakupów, ale również rozrywki i spotkań towarzyskich.

Badanie przeprowadzono metodą CAWI w dniach 22–24 marca 2025 roku na reprezentatywnej próbie 1008 dorosłych Polaków w wieku od 18 do 80 lat. Zdaniem autorów raportu, mimo rosnącej popularności zakupów internetowych, galerie handlowe nadal mają silną pozycję na rynku. Wskazuje to, że istnieje przestrzeń na nowe inwestycje w tym sektorze, jednak muszą być one dobrze zaprojektowane i dopasowane do zmieniających się oczekiwań konsumentów.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Sieci i centra handlowe
31.03.2025 15:40
Roszada na szczycie Primarka po oskarżeniach wobec szefa sieci: Paul Marchant odchodzi
wiadmoscikosmetyczne.pl

Paul Marchant, wieloletni dyrektor generalny sieci Primark, zrezygnował ze stanowiska po oskarżeniach o niewłaściwe zachowanie „w środowisku towarzyskim”. Associated British Foods (ABF), właściciel marki, poinformował, że zewnętrzne dochodzenie wykazało naruszenie standardów etycznych firmy. Marchant przyznał się do błędu w ocenie sytuacji i przeprosił osoby zaangażowane, w tym pracowników Primarka i zarząd ABF. „Wszyscy muszą być traktowani z szacunkiem i godnością” – podkreślił George Weston, dyrektor generalny ABF, komentując sprawę.

Rezygnacja Marchanta odbiła się również na giełdzie – akcje ABF spadły o prawie 4 procent, osiągając wartość 18,64 GBP. Firma zapewniła, że pozostaje w kontakcie z osobą, która zgłosiła nieprawidłowości, i że nadal będzie ją wspierać. Cała sytuacja postawiła pod znakiem zapytania dotychczasową reputację sieci, która słynęła nie tylko z tanich ubrań, ale też z dynamicznego rozwoju w Europie i na świecie.

Paul Marchant objął stery Primarka w 2009 roku, zastępując założyciela marki, Arthura Ryana. W ciągu ponad 15 lat jego kadencji liczba sklepów wzrosła do ponad 450 w 17 krajach. W tym czasie zysk operacyjny sieci wzrósł z 250 milionów do ponad miliarda funtów. Marchant wcześniej zdobywał doświadczenie w branży detalicznej, pracując m.in. w Debenhams, Topman, River Island oraz New Look.

Po „natychmiastowym” odejściu Marchanta, obowiązki dyrektora generalnego Primarka przejął tymczasowo Eoin Tonge, dotychczasowy dyrektor finansowy ABF. Jego stanowisko objęła z kolei Joana Edwards, kontroler finansowa firmy. ABF zapowiedziało, że firma będzie kontynuować działania mające na celu utrzymanie wysokich standardów uczciwości i odpowiedzialności w zarządzaniu.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
03. kwiecień 2025 23:45