StoryEditor
Prawo
04.08.2022 00:00

Huda Beauty zapłaci prawie 2 miliony dolarów za stosowanie zakazanych składników

Huda Beauty zapłaci prawie 2 miliony dolarów za ugodę w dwuletnim procesie sądowym, w którym jej marka makijażowa została oskarżona o stosowanie niedozwolonych składników w paletach cieni do oczu Neon Obsessions – informuje portal Cosmetics Business.

Marka, założona przez influencerkę Hudę Kattan, została oskarżona o stosowanie w swoich produktach do oczu pigmentów zabronionych przez Food and Drug Administration (FDA).

Złożony w Stanach Zjednoczonych pozew wykazywał, że Huda Beauty zataiła użycie zakazanych składników przed konsumentami, ukrywając etykiety ostrzegawcze, w tym „nie przeznaczone do okolic oczu”, za zewnętrznym opakowaniem.

Wspomniane składniki to Red 6 (Ci 15850), Yellow 10 (Ci 47005), Red 22 (Ci 45380) i Red 28 (Ci 45410) zakazane ze względu na potencjalne właściwości podrażniające i barwiące.

Neon Obsessions został zapakowany w ten sam format, co inne palety cieni do powiek marki i wykorzystał do promocji zdjęcia Kattan używającej produktu jako cień do powiek.

W wyroku, początkowo rozstrzygniętym w październiku 2021 r., orzeczono, że Huda Beauty zapłaci 1,93 mln USD za rozwiązanie roszczeń i 1,2 mln USD opłat prawnych dla powodów.

Konsumenci, którzy kupili produkt, mogą zwrócić trzy produkty po pierwotnej cenie detalicznej 29 USD każdy.
Neon Obsessions nie jest już dostępny w USA, a Huda Beauty zgodziła się nie wprowadzać ponownie linii do kraju ani nie wprowadzać na rynek podobnego produktu.

Ta kolorowa kolekcja jest wymieniona jako „niedostępna” w sklepach w Wielkiej Brytanii, takich jak Culty Beauty i Selfridges. Sephora również nie sprzedaje już produktów z tej linii w Europie.

Przeczytaj również: Greenwashing niezgodny z prawem. Może się o tym przekonać popularna australijska marka

Przegląd prasy
ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
03.04.2025 13:26
Estée Lauder stanie przed sądem za wprowadzanie inwestorów w błąd
Timwkwaizwohfjw, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Amerykański gigant branży kosmetycznej, The Estée Lauder Companies, będzie musiał stawić czoła zarzutom o wprowadzenie w błąd akcjonariuszy. Jak poinformowała agencja Reuters, sędzia federalny uznał, że firma dopuściła się „wielu wprowadzających w błąd pominięć” oraz posługiwała się „półprawdami” w swoich komunikatach dla inwestorów. Sprawa trafiła do sądu okręgowego w Stanach Zjednoczonych.

Zarzuty dotyczą głównie ukrywania przez Estée Lauder nadmiernej zależności od sprzedaży na tzw. szarym rynku w Chinach. Chodzi tu konkretnie o działalność „daigou” – niezależnych pośredników kupujących luksusowe produkty za granicą i odsprzedających je na rynku chińskim. Pozew zbiorowy zarzuca firmie, że nie poinformowała inwestorów o skali tej zależności, co miało szczególne znaczenie po zaostrzeniu regulacji wobec tego rodzaju działalności przez władze chińskie.

Sędzia Arun Subramanian, cytowany przez Reuters, podkreślił, że przedstawiciele Estée Lauder przypisywali spadki sprzedaży wielu czynnikom, pomijając przy tym wpływ ograniczenia działalności „daigou”. Jednocześnie – jak zauważył sąd – firma uspokajała inwestorów, zapewniając, że poprawa sytuacji jest „już w drodze”, co mogło wprowadzać ich w błąd.

The Estée Lauder Companies, właściciel takich marek jak Tom Ford, nie skomentował sprawy mimo próśb ze strony Reutersa. Postępowanie sądowe będzie miało istotne znaczenie nie tylko dla przyszłości spółki na rynku kapitałowym, ale również może wyznaczyć nowe standardy w zakresie przejrzystości raportowania finansowego w branży dóbr luksusowych.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
StoryEditor
Prawo
02.04.2025 16:32
Polskie pianki koloryzacyjne w RAPEX Safety Gate; sprawdź które!
579090
/ Safety Gate RAPEX
579091
/ Safety Gate RAPEX
579092
/ Safety Gate RAPEX
579093
/ Safety Gate RAPEX
579090
579091
579092
579093
Gallery

Do europejskiego systemu szybkiego ostrzegania o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych RAPEX Safety Gate trafiły ogłoszenia dotyczące kosmetyków polskiej marki Wats Élysée. Chodzi konkretnie o koloryzujące pianki do włosów, które zawierały zakazany w produktach kosmetycznych składnik – 2-(4-tert-butylobenzylo)propionaldehyd (BMHCA). Substancja ta została sklasyfikowana jako potencjalnie szkodliwa dla układu rozrodczego, zdrowia nienarodzonego dziecka oraz może powodować uczulenia skórne.

Zgłoszenia do systemu RAPEX obejmują trzy konkretne produkty Wats Élysée, zidentyfikowane przez numery EAN. Są to: 5907813184475 (partie 04326, 01368, 03206, 03378), 5907813184468 (partie 04428, 05469) oraz 5907813184741 (partie 02129, 04309). Obecność BMHCA została wykryta na podstawie analizy składu podanego na opakowaniu produktów, co wskazuje na naruszenie obowiązujących regulacji dotyczących bezpieczeństwa kosmetyków.

W związku z zagrożeniem dla zdrowia, zarówno odpowiednie organy nadzoru, jak i dystrybutorzy zdecydowali o natychmiastowym wycofaniu wskazanych partii produktów z rynku. Działanie to ma na celu zapobieżenie dalszemu narażeniu konsumentów na potencjalnie niebezpieczne substancje oraz zapewnienie zgodności z przepisami unijnymi dotyczącymi składu kosmetyków.

BMHCA to związek chemiczny, który był wcześniej stosowany jako składnik zapachowy w perfumach i kosmetykach, jednak ze względu na wyniki badań toksykologicznych został objęty zakazem stosowania. Przypadek pianek Wats Élysée pokazuje, jak ważna jest skuteczna kontrola składu produktów kosmetycznych oraz funkcjonowanie systemów wczesnego ostrzegania, takich jak RAPEX.

ZOBACZ KOMENTARZE (0)
04. kwiecień 2025 03:24