|
Upał sprzyja obnażeniu ciała, ale nie obnażaniu twarzy. Kobiety przyzwyczajone na co dzień do makijażu, raczej nie zrezygnują z niego całkowicie w gorące dni. Kosmetyki, z którymi nie potrafią się rozstać zamieniają na te o lżejszej konsystencji. Jednym z nich jest błyszczyk. Podkład mógłby spłynąć pod wpływem temperatury, dlatego lepiej z niego zrezygnować. Wodoodporny tusz oprze się potowi i wodzie morskiej czy z basenu. Delikatny błyszczyk w pastelowym kolorze doskonale zastąpi tłustą, rzucającą się w oczy szminkę. – Wystarczy jego odrobina, aby usta wydawały się pełniejsze, były gładkie i lustrzane – mówi Olga Andrzejewska, specjalista ds. zakupów krajowych i marketingu Pierre Rene. Zauważając te tendencje producenci wiosną i latem wprowadzają na rynek wiele błyszczyków. – Ich sprzedaż znacznie wzrasta w okresach letnich z dwóch przyczyn. Po pierwsze usta wystawione na słońce muszą być nawilżane, po drugie światło słoneczne potęguje połysk, który nadaje ten kosmetyk – twierdzi Marta Pawlik, wizażystka Golden Rose.
Same plusy
Błyszczyki odżywiają usta dzięki zawartości witamin i minerałów. – Coraz częściej zawierają substancje pielęgnujące i wygładzające usta, jak kwas hialuronowy czy koktajle witaminowe. Dzięki naturalnym filtrom UV chronią usta przed szkodliwym promieniowaniem. Wszystkie te cechy łączy w sobie 3D Glam Effect – wymienia Waleria Pawlak z Eveline Cosmetics. Składniki kondycjonujące optymalnie nawilżają naskórek (np. Fashion Colour Lip Gloss Bell; Summer Flash Delia Cosmetics). Sprawiają, że wargi wydają się pełniejsze i bardziej ponętne. Wygładzają usta powodując wizualne, a czasem nie tylko, ich odmłodzenie (np. Kissy Lip Pierre Rene). Posiadający lekką konsystencję i dyskretny kolor błyszczyk wpisuje się w letnie tendencje, kiedy dominuje naturalność. Nie ma też obawy, że rozmaże się czy „zważy” na ustach. – Mimo zapewnień producentów nie ma jednak na rynku błyszczyka, który nie zmazałby się pod wpływem wody, czy nie spłynął w intensywnym słońcu. Ten produkt z założenia stworzony jest do tego, aby często go nakładać – mówi Ewa Siedlecka media & PR manager Gler.
Nie tylko dla nastolatek
Uwielbienie dla błyszczków przypisuje się głównie młodym dziewczynom. Jednak nie jest to do końca prawda. – Kiedyś był rzeczywiście kupowany najchętniej przez nastolatki i kobiety około dwudziestoletnie, ze względu na delikatny kolor i zmysłowy połysk. Dzisiaj jest chętnie wybierany również przez dojrzałe klientki. Nastolatki poszukują błyszczyków delikatnie połyskujących kolorem. Kobiety starsze wybierają błyszczyki o większej intensywności koloru i krycia, regenerujące i wygładzające usta – tłumaczy Monika Latosińska, dyrektor ds. marketingu i rozwoju sprzedaży Hean. Panie w każdym wieku znajdą coś dla siebie, ponieważ kolorystyka błyszczyków jest coraz szersza. Na rynku można spotkać zarówno te bezbarwne, nadające tylko delikatny połysk (doskonałe do szkoły i do biura), jak i ogniście czerwone (na większe wyjście). – Paniom, które preferują make-up no make-up polecamy delikatne tonacje, natomiast bardziej odważnym, lubiącym połysk „mokrych ust” proponujemy kolory widoczne, które przyciągają wzrok i pięknie kontrastują z opaloną skórą – mówi Ilona Spychalska product & education director Gosh Professional. Paleta jest naprawdę szeroka, więc jest w czym wybierać. – Tendencje są różne: od świecących neonowych trendów, winylowego looku po naturalne połyskujące i delikatne odcienie nude. Od zawsze najbardziej popularne są jednak delikatne róże, które pasują do urody Polek – opowiada Ewa Siedlecka. Dla pań, które nie gustują w modnym obecnie efekcie „lustrzanych ust” (Lipshine Volume Nouba – Gler; Sweet & Wet – Vipera Cosmetics; Revlon Super Lustrous Lipgloss – Baltic Company), firmy kosmetyczne przygotowały również błyszczyki z efektem pomadki. Dobrym przykładem jest tu nowa nawilżająca pomadka i błyszczyk 2w1 Celii (Dax Cosmetics). Kosmetyk jest połączeniem trwałości pomadki i niezobowiązującego koloru oraz pięknego połysku, jaki nadaje błyszczyk.
Wygodny kosmetyk
Ile kolorów błyszczyków, tyle sposobów ich podania. Dominują te z aplikatorem w postaci pędzelka lub odpowiednio przyciętej gąbkowej pacynki. Można wymieniać dziesiątki rodzajów. Jeden z najbardziej „wymyślnych” zaproponował w ubiegłym Gosh – Light’n Shine Lip Glaze z wbudowanym w opakowanie lusterkiem i światłem diodowym w pędzelku. Tego lata możemy się spodziewać nowej linii błyszczyków Vibrant Curve Effect Max Factor zaopatrzonych w nowoczesny aplikator, który nabiera błyszczyk tylko z jednej strony, dzięki czemu jego nakładanie będzie prostsze i wygodniejsze. Są również błyszczyki w tubkach (wyprofilowane końcówki pozwalają na rozsmarowanie ich prosto na ustach) i w słoiczku oraz w sztyfcie (np. waniliowe błyszczyki Mega Shine & Volume Lipgloss Golden Rose). – W sprzedaży największy udział mają błyszczyki w opakowaniach z aplikatorem i pędzelkiem, następnie błyszczyki w tubkach, a na końcu błyszczyki w słoiczku. Wynika to w głównej mierze z wygody i higieniczności aplikacji – mówi Monika Latosińska. Formuła produktu sprawia, że można go nakładać nawet palcem. To wyższość błyszczyka nad szminką – do jego aplikacji nie potrzebna jest mistrzowska precyzja.
Trzeba się wyróżnić
Niesłabnąca popularność tych kosmetyków powoduje, że są stale udoskonalane. Watershine Carats Maybelline NY (L’Oreal), dzięki diamentowym cząsteczkom o sześciokątnym kształcie, nadaje ustom jeszcze więcej połysku i blasku. Stay Glossy Rimmel (Coty) z kolei wykorzystuje w swoim składzie kompozycję z jedwabiu oraz bawełny, dzięki której kolor lśni na ustach przez wiele godzin. Lip glossy Hean Pearl & Minerals zawierają naturalną perłę ze skorupki rzadkiej małży z minerałami, która wygładza, nawilża usta i nadaje im perłowy połysk. Również Maybelline New York Color Sensational Pearlicious wykorzystuje wyciąg z pereł wzbogacony nektarem miodowym. Natychmiastowy efekt powiększenia ust można uzyskać dociskając do siebie wargi uprzednio pomalowane błyszczykiem Glam Shine Volumizer L’Oréal Paris. To efekt formuły łączącej mentol z poliolem. Są też błyszczyki zawierające kolagen i polipeptydy – Soft Sensation Liquid Care Gloss Astor (Coty) oraz aktywujące wytwarzanie naturalnego kolagenu – to propozycja firmy Golden Rose – Extreme Lip Plumper. A nawet takie, które wyzwalają hormon szczęścia, np. Euphoric Shine Lip Gloss Deborah Milano (Gler) pobudzający uwalnianie dopaminy.
Pomadka nie odchodzi w zapomnienie
Mimo popularności błyszczyków, coraz częściej jednak słychać głosy, że wracają do łask pomadki. – Nawet w okresie letnim panie poszukują trwałości makijażu, a to może im zagwarantować pomadka – mówi Ewelina Sobótka, product manager Bell i poleca pomadkę Bell Glam & Sexy. Potwierdza tę tezę Renata Ciszewska, dyrektor działu marketingu Delia Cosmetics: – Dominacja błyszczyków w kategorii produktów do makijażu ust jest niepodważalna. Jednak od kilku sezonów do łask wraca pomadka, ale nie w swojej tradycyjnej formie. Konsumentki chętniej sięgają po pomadkę w płynie, lub kryjący błyszczyk z efektem pomadki. Anna Klichowska
Wiadomości Kosmetyczne, Czerwiec 2010 Nr 6(43)
|